Krzysztof Szubarga – brać go na EuroBasket czy nie brać?

Share on facebook
Share on twitter

Rozgrywający Asseco jest w świetnej formie, w tej chwili to jeden z najlepszych Polaków w lidze. Ale to wcale nie oznacza, że Mike Taylor w ogóle powoła go do reprezentacji Polski.

(fot. fibaeurope.com)

PLK, NBA – typuj wyniki i zgarniaj kasę >>

Średnio 17,5 punktu, 43 proc. skuteczności za trzy, 4,1 zbiórki oraz 5,0 asysty. A do tego bardzo dobra forma fizyczna, efektowne przebłyski i mecze, które Asseco wygrywa dzięki niemu – nie ma żadnych wątpliwości, że Krzysztof Szubarga jest jednym z najlepszych graczy ligi – i to nie tylko polskich.

Tylko czy zasługuje na powołanie na EuroBasket? Mike Taylor stawia na sprawdzonych ludzi, na pozycji rozgrywającego pewniakami są A.J. Slaughter i Łukasz Koszarek. W poprzednich latach w składzie na mecze o punkty byli też Robert Skibniewski i Kamil Łączyński. Szubarga był tylko w szerokiej kadrze w 2014 roku, ale z Amerykaninem nie pracował.

A zatem co z tym „Szubim” – czy powinien zmieścić się w kadrze na EuroBasket?

TAK:

1. Szubarga w tym momencie jest po prostu w lepszej formie od kontrkandydatów, czyli Skibniewskiego, Łączyńskiego i Szymkiewicza. Ma dużą pewność gry i jest liderem swojego zespołu.

2. „Szubi” potrafi dać impuls, jest jedynką innego typu niż Koszarek, ale też pozostali Polacy. Szybkim, agresywnym, który potrafi narobić zamętu na boisku. W 2013 roku w Słowenii nie dostał ani minuty od Dirka Bauermanna z Czechami, ale dzień później świetnie walczył z Chorwacją – w 19 minut zaliczył 14 punktów, 4 asysty i 3 przechwyty.

3. Poza Koszarkiem Szubarga jest najbardziej doświadczony na EuroBaskecie – na dwóch turniejach rozegrał 184 minuty w 10 meczach. Skibniewski był co prawda na czterech EuroBasketach, ale w 10 spotkaniach zaliczył tylko 51 minut.

NIE:

1. Forma to nie wszystko, dla Taylora bardzo ważna jest znajomość systemu gry w kadrze i przyzwyczajenie do roli w reprezentacji. „Szubi” w kadrze Amerykanina byłby zupełnie nową osobą i drużyna musiałaby poświęcić trochę czasu, by się z nim dotrzeć. Taki np. Slaughter nigdy w życiu z Szubargą nie grał.

2. Parametry fizyczne. „Szubi” maskuje swój niski wzrost doświadczeniem i dynamiką, ale na Europę to za mało. Jedynki rywali – np. Petteri Koponen, Goran Dragić czy Luka Doncić, z łatwością mogliby wykorzystać przewagę fizyczną nad graczem Asseco.

3. Zakładając, że w hierarchii jedynek za Slaughterem będzie Koszarek, to czy akurat Szubarga jest dobrym wyborem na rozgrywającego nr 3? Wielu minut by nie dostał, w ewentualnych krótkich epizodach trudno byłoby mu się rozpędzić. Lepiej niech w roli głębokiego rezerwowego doświadczenia nabiera Szymkiewicz, który na dodatek jest najlepszym obrońcą ze wszystkich polskich jedynek.

ŁC

PLK, NBA – typuj wyniki i zgarniaj kasę >>

POLECANE

tagi