Kto faktycznym MVP sezonu i Arki? Bostic przed Florencem

Share on facebook
Share on twitter

James Florence zagrał świetny sezon w Gdyni. Ze statystyk wynika jednak, że większe znaczenie dla drużyny miał Josh Bostic. Okazuje się też, jak niedoceniany bywa Marcel Ponitka.

Josh Bostic / fot. A. Romański, plk.pl

DOŁĄCZ DO GRY I ODBIERZ DARMOWY ZAKŁAD 50 ZŁOTYCH! >>

Nagroda z ogromną przewagą

W posezonowym głosowaniu trenerów na MVP sezonu regularnego, które odbyło się ok. miesiąc temu wygrał James Florence. Amerykanin zdobył 53 z 75 możliwych do uzbierania punktów, czyli ponad 70 proc. ze wszystkich dostępnych punktów.

Jeśli przeliczymy głosy trenerów z ostatnich lat na format głosowania obowiązujący w tych rozgrywkach (5 punktów – 1 miejsce, 3 punkty – 2 miejsce, 1 punktów – 3 miejsce) to okazuje się, że to najmocniejszy MVP ostatnich lat. To imponujący wynik, bo od kiedy PLK udostępnia na swojej stronie najlepszą trójkę według trenerów w każdej kategorii, to żaden z zawodników nie miał tak wielu głosów.

Najbliżej wyniku Florence’a był Mateusz Ponitka w sezonie 2015/16. Polak zdobyłby przy obecnej punktacji 50 z 80 możliwych punktów. Trenerzy swoje top3 podają dopiero od rozgrywek 2015/16, więc ciężko określić, kto wcześniej zdobyłby równie dużo punktów, jak „Jimmy”.

Można pokusić się o stwierdzenie, że zawodnikiem, który tak zdominował głosowanie prawdopodobnie był Waltera Hodge’a w swoim drugim sezonie w Zastalu. 9 z 12 trenerów widziało w nim wtedy MVP, czyli uzbierałby co najmniej 45 z 60 punktów.




Czy James Florence był historycznie aż tak dobry?

Prawdopodobnie nie, a prawdziwy MVP grał z nim w tym samym zespole.

James Florence pewnie jest najlepszym strzelcem w historii ligi, jeśli chodzi o regularne rzuty z 9-10 metra. Świetnie tworzy sobie okazje do rzutów z dystansu i trafia trudne rzuty po step backach. Ma olbrzymią łatwość w mijaniu rywali, dostawaniu się pod kosz i zdobywaniu punktów.

Natomiast statystyki są przeciwko niemu i pokazują, że kto inny zapewniał jakość w tym sezonie. Był to Josh Bostic.
Gdy spojrzymy na efektywność ofensywną i defensywną w sezonie regularnym w różnych kombinacjach z Florencem i Bosticiem to łatwo można zauważyć, kiedy Arka była najlepsza, a kiedy traciła impet.

Oczywiste jest to, że różnica między efektywnością ofensywną a defensywną była największa, gdy Florence był na parkiecie razem z Bosticiem. Tu nie odkryjemy Ameryki. Lepiej mieć dwóch tak klasowych – na warunki PLK – graczy na parkiecie, niż ich nie mieć.

Z oboma Amerykanami na boisku Arka zdobywała aż 16 punktów na 100 posiadań więcej niż rywale. Problem powstawał, gdy skrzydłowy Arki siadał na ławce, a odpowiedzialność za wynik spadała na Florence’a. W tym wypadku zespół z Gdyni zdobywał tylko 5 punktów na 100 posiadań więcej niż rywale.

Przez prawie 270 minut bez Bostica, a z Flo na parkiecie, w plus/minus gdynianie byli tylko +7. To bardzo słaby wynik. Jeśli byśmy założyli, że Bostica nie byłoby w tej drużynie a efektywności utrzymałyby się na tym poziomie, to Arka byłaby w stanie wygrać 19-20 meczów, co dałoby jej 5-6 lokatę.

Z kolei, jeśli odwrócimy sytuację i to Josh Bostic jest liderem, a Florence odpoczywa, to Arka w sezonie regularnym ciągle zdobywa ponad 12 punktów więcej na 100 posiadań niż przeciwnicy. I to bardzo dobry wynik, jeśli grasz bez swojego – teoretycznie – drugiego najlepszego zawodnika w zespole.

Ciągle możesz zbudować plusowe ustawienia wokół Bostica, wpuszczając na boisko 4. czy 5. opcję w ataku i zadaniowców. Twoja drużyna ciągle może być w top 3 sezonu regularnego. W tych wszystkich kombinacjach widać, jak wiele jest warta wszechstronność, obrona oraz klasa, którą daje skrzydłowy Arki.

Wartość Marcela Ponitki

Co ciekawe, gdy Florence siadał na ławkę, warto było parować Bostica z Marcelem Ponitką. Młody obwodowy (wg Synergy) jest bardzo dobrym obrońcą i sporo czasu spędzał z piłką ,kreując grę. Z tą dwójką w sezonie regularnym Arka traciła tylko 89.6 punktu na 100 posiadań. To spore osiągnięcie w tym superofensywnym sezonie i wartość defensywna, której Florence wnieść nie potrafił.

Z duetem Bostić – Ponitka zespół był lepszy o ponad 15 punktów na 100 posiadań od rywali, a więc niewiele gorzej niż z amerykańskim rozgrywającym.

Wszystkie obserwacje i wnioski przedstawione powyżej mogą być małą rysą na MVP sezonie Florence’a. Być może „Jimmy” był bardzo dobry w tym sezonie regularnym, ale może to nie on dawał jakość drużynie? Może był jak James Washington, który jasno świecił w Starcie Lublin, ale potrzebował kogoś kto naprawdę potrafi przybliżyć drużynę do zwycięstwa (Lewis, Thomasson)?

Jacek Mazurek

DOŁĄCZ DO GRY I ODBIERZ DARMOWY ZAKŁAD 50 ZŁOTYCH! >>




POLECANE

BM Slam Stal sensacyjnie pokonała Arkę, a potem pewnie ograła Polpharmę. Widać lepszą grę i większą energię na boisku, co sprawia, że zespół prowadzony przez Łukasza Majewskiego powinien powoli piąć się w górę. Nieoficjalnie mówi się też o kolejnych transferach.

tagi