Kulig i Filipovski silniejsi – Rosa powalczyła w Turcji

Share on facebook
Share on twitter

Dużo dobrej obrony i serce zostawione na parkiecie nie wystarczyły. Banvit pokonał Rosę Radom 74:64, a graczem meczu był Damian Kulig.

Damian Kulig / fot. Basketball Champions League

W takich butach trafia Stephen Curry – możesz i Ty! >>

Przez pierwszą połowę zespól z Radomia trzymał się relatywnie blisko gospodarzy, ale wydawało się, że to faworyzowany Banvit za chwilę ucieknie. Maskująca podkoszowe braki, dobre obrona strefowa Rosy sprawiała jednak sporo problemów tureckiemu rywalowi.

Od początku sporo punktów zdobywał Kevin Punter, dzięki niemu i dobremu w 2. kwarcie Ryanowi Harrowowi do przerwy Banvit prowadził tylko 36:29.

Ale po zmianie stron to Rosa zaskoczyła rywala. Z celnymi trójkami dołączyli Michał Sokołowski i Marcin Piechowicz, radomianie zaliczyli nawet serię 11:0, zatrzymując (strasznie pudłujący z dystansu, 19% w meczu)) Banvit na 13 punktach w kwarcie. I przed ostatnią częścią to oni sensacyjnie prowadzili 50:49.

Jeszcze na 4 minuty przed końcem, po dobitce walecznego Patrika Audy (12 zbiórek), Rosa traciła tylko 1 punkt. Wtedy doskonałymi akcjami po obu stronach parkietu (bloki i wsad z faulem) popisał się Damian Kulig i Banvit odskoczył na dobre, wygrywając już dość spokojnie.

Najskuteczniejszym graczem Rosy był Punter, z 26 punktami i dobrą skutecznością (10-17 z gry), dobre momenty mieli Daniel Szymkiewicz i Michał Sokołowski, Harrowowi brakowało skuteczności, a Igor Zajcew bywał przydatny, ale za szybko łapał faule.

Najlepszym graczem meczu był Damian Kulig, który  zdobył 22 punkty, miał 9 zbiórek i 2 bloki. Trafił 8 z 16 rzutów z gry oraz 6-8 z wolnych. Fajnie widzieć reprezentanta Polski w tak dobrej formie!

Pełne statystyki z meczu TUTAJ >>

TS

W takich butach trafia Stephen Curry – możesz i Ty! >>




POLECANE

Na boisku najbardziej brakuje obrony i zbiórek, a skład drużyny z Wrocławia po prostu jest źle zbudowany. Wszystko wskazuje na to, że za kiepski początek sezonu posadą zapłaci Andrzej Adamek, ale sama wymiana trenera nie uratuje jeszcze sytuacji.

tagi