Kulig rusza powoli – tłok pod koszem w Toruniu

Kulig rusza powoli – tłok pod koszem w Toruniu

Share on facebook
Share on twitter

Damian Kulig deklaruje, że lepiej czuje się na piątce i potwierdzają to także pierwsze statystyki. Co wtedy z Cheikhiem Mbodjem i Krzysztofem Sulimą? Kłopot bogactwa zbiega się ostatnio z zauważalnie słabsza grą Polskiego Cukru.

Damian Kulig / fot. T. Fijałkowski, fiolek.art.pl

Słaby początek

Damian Kulig to, obok Ivana Almeidy, najgłośniejszy transfer dokonany w trakcie obecnego sezonu. Polak wracał do kraju jako były MVP ligi i gwiazda, którą od pierwszych chwil miał stać się w Toruniu.

Polski Cukier wydawał się być idealną drużyną do tego, by spokojnie i bezboleśnie przejść proces aklimatyzacji nowego zawodnika. Też wydawało się, że Damian Kulig swoją wszechstronnością od razu się dostosuje do zespołu i znajdzie dla siebie miejsce.

Takie też wrażenie można było także odnieść po pierwszym meczu, gdzie Kulig wyglądał bardzo dobrze, wręcz dominująco. Jednak był to tylko mecz z Treflem Sopot, czyli obecnie chyba najgorzej grającą drużyną w lidze.

Późniejsze mecze to już raczej rozczarowujące występy, oprócz tego w Stargardzie na 12 punktów. Przeciwko Anwilowi zdobył 2 punkty i nie zebrał żadnej piłki w 19 minut. W Pucharze Polski zdobył 16 punktów, ale zespół z nim na parkiecie był -22 (!), w meczu przegranym sześcioma z MKSem. Ostatnie spotkanie to też słaby występ Damiana – ponad 16 minut, 4 punkty i -9 przeciwko HydroTruckowi.

Póki co Kulig gra jak „uzupełnienie” składu, a nie wzmocnienie, a przecież nie takie były oczekiwania. Wkomponowanie go do zespół okazało się trudniejsze, niż mogło się wydawać.

Mały kryzys Polskiego Cukru

Przyjście Damiana Kuliga zbiegło się w czasie ze słabszą dyspozycją całego zespołu. Polski Cukier przeżywa w tym momencie mały kryzys, bo dwie porażki w ostatnich czterech meczach tak trzeba nazwać. Do tego dochodzą męczarnie w Radomiu i wcale nie tak pewnie wygrany mecz w Stargardzie.

Czy to efekt zachwianej rotacji? Być może. Jest to na pewno jednym z czynników. Dejan Mihevc ma do dyspozycji już 10 graczy, zaraz będzie miał 11, a pod koszem ogromny tłok. Dołączenie do składu koszykarza takiego formatu jak Kulig to także potrzeba lekkiego przebudowania taktyki i ułożenia jej właśnie pod takiego zawodnika.

Póki co nie udało się rozwiązać tego „kłopotu bogactwa”. Nie wykrystalizowała się jeszcze hierarchia i to kto ma być liderem tego zespołu. Niektóre piątki przestały na parkiecie funkcjonować, co wymusza na Mihevcu poczynienie konkretnych zmian w rotacji.




Kto do pary z Kuligiem?

Damian Kulig to zawodnik, który może grać na obu pozycjach podkoszowych. Jest uniwersalny, potrafi rzucać z dystansu i grać tyłem do kosza, a w obronie „daje radę” przeciwko czwórkom i piątkom.

W wielu ostatnich wypowiedziach podkreślał jednak, że lepiej się czuje ostatnio grając jako środkowy. W Polskim Cukrze parowany był już z każdym innym podkoszowym oprócz kontuzjowanego Przemysława Karnowskiego.

Kulig-Cel: 45 minut, +8
Kulig-Sulima: 36 minut, -14
Kulig-Mbodj: 27 minut, -6
Kulig-Diduszko: ponad 4 minuty, +1

Potwierdzają się jego słowa – efektywniejszy jest grając jako środkowy. W minutach, gdy biega na czwórce obok Mbodja i Sulimy jest -20 w 5 meczach. Mając w perspektywie dojście do składu Karnowskiego, powstaje na piątce spory tłok, bo aż 4 graczy, byłych lub obecnych reprezentantów swoich krajów, tam czuje się najlepiej.

Zmiany w piątce?

Ciężko się kłócić ze stwierdzeniem, że Damian jest w stanie dawać drużynie więcej. Pytanie kluczowe, na które przede wszystkim musi odpowiedzieć sobie Dejan Mihevc, jest takie, co trzeba zmienić, by zobaczyć znów MVP Kuliga.

Jednym z rozwiązań jest na pewno zmiana na pozycji numer 5 w pierwszej piątce. Wydaje się, że słoweński szkoleniowiec powinien choć w jednym meczu sprawdzić, jak zadziała wyjściowe ustawienie bez Mbodja, a z Kuligiem.

Problemem torunian w ostatnich meczach były minuty z ławki, czyli coś, co było ich ogromny atutem. Na pewno wysokie prowadzenie w takich meczach jak te z MKSem, czy Truckersami działało demotywująco, ale i tak od takiej grupy zawodników należy wymagać utrzymania wypracowanej zaliczki. Pewne zmiany mogą dać nowy impuls i pobudzić nieco śniętą grę Polskiego Cukru.

Kolejne spotkanie to rewanż za porażkę w Warszawie z Legią. To kolejna szansa do przetestowania nowej rotacji i potencjalnym mecz „pułapka”, w którym moment dekoncentracji może kosztować zwycięstwo.

Grzegorz Szybieniecki




POLECANE

Zawodnicy (i część klubów) postawili na swoim. Władze najlepszym rozgrywek na Starym Kontynencie podjęły decyzję, aby odwołać resztę sezonu Euroligi i EuroCup. Nowy sezon ma ruszyć 1. października, w tym samym składzie 18 zespołów.

tagi

NBA

Którzy koszykarze mają dobry styl, a którzy ubierają się koszmarnie? Jak do mody podchodzą sportowcy? Kamil Chanas w najnowszym odcinku podcastu rozmawia z Michałem Karbowskim, znanym stylistą.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
W Europie jest dziś prawdopodobnie najpopularniejszym celebrytą promującym koszykówkę. Darko Perić, jedna z gwiazd serialu “Dom z papieru” robi ostatnio furorę także jako dziennikarz. Jest częstym gościem na meczach, rozpoczął współpracę z Euroligą.
26 / 05 / 2020 10:03
Najlepiej czuł się na prowincji, miał duszę farmera, który po prostu musi porządnie skończyć swoją robotę. Jerry Sloan (1942-2020) był legendą Utah Jazz, ale i Chicago Bulls, jednym z najwybitniejszych i charyzmatycznych trenerów NBA.
23 / 05 / 2020 10:14
Jednej z najlepszych strzelców w historii koszykówki w dzieciństwie bliżej był kalectwa niż zawodowego sportu. Wybitna siostra i twarde wychowanie pomogły mu dotrzeć na szczyt. Dzięki temu, na boisku Reggie Miller nie bał się nikogo i niczego.
20 / 05 / 2020 11:38
Finałowe odcinki świetnego serialu „Ostatni taniec” przyniosły wspomnienie szóstego tytułu mistrza NBA w 1998, mnóstwo barwnych perełek zza kulis , ale też bardzo mocną deklarację Michaela Jordana – gdyby został Phil Jackson i inni gracze z drużyny, on zostałby jeszcze na rok w Chicago Bulls i powalczył o siódmy tytuł.
18 / 05 / 2020 14:53
Reprezentanci Polski w koszykówce 3×3 budowali formę przed turniejem kwalifikacyjnym do igrzysk w Tokio, ale wybuch epidemii pokrzyżował także te plany. FIBA poinformowała, że nasza drużyna zagra o awans olimpijski dopiero za rok.
22 / 05 / 2020 9:23
Trwa tworzeniu planu na stworzenie ligi 3×3 już w czerwcu – w porannym programie w Polsat Sport zdradził prezes PZKosz, Radosław Piesiewicz. Przy braku sportu na żywo taka inicjatywa wydaje się być racjonalna i może przynieść wiele korzyści.
1 / 05 / 2020 11:53
Coraz więcej sygnałów mówi o tym, że igrzyska olimpijskie Tokio 2020 zostaną przełożone w związku z panującą epidemią koronawirusa. Nie będzie więc raczej turnieju reprezentacji Polski 5×5 w Kownie oraz eliminacji zespołu 3×3. Realny staje się scenariusz, że najbliższe mecze koszykówki zobaczymy dopiero jesienią.
23 / 03 / 2020 12:34