Kyrie Irving – lider Celtics nie zawodzi!

Share on facebook
Share on twitter

Choć w Bostonie nie mogą być zadowoleni z gry Celtics w pierwszej części sezonu (bilans 11-10 i 6. miejsce na Wschodzie.) to Kyrie Irving jest tym, który nie zawodzi. Ostatnio jest w doskonałej formie.

Kyrie Irving (fot. Wikipedia)

W takich butach w NBA błyszczy Kyrie Irving >>

Kyrie Irving rozpoczął sezon niemrawo, ale wracał przecież do gry po operacji kolana, przez którą mógł z opóźnieniem wrócić do treningów w trakcie lata. Grał na tyle słabo, że Tommy Heinsohn – gracz, trener, komentator, czyli jednym słowem legenda Boston Celtics – wprost wypomniał mu, że nie jest w wystarczająco dobrej formie. Irving odpowiedział na krytykę w najlepszy możliwy sposób.

W ostatnich 14 meczach notuje bowiem średnio 25.4 punktu, 4.9 zbiórek, 6.7 asyst oraz 2.4 przechwytów na mecz, trafiając przy tym 50 procent rzutów z gry, 42 procent trójek i 86 procent prób z linii rzutów wolnych. W poniedziałek poprowadził Celtów do zwycięstwa 124-107 w Nowym Orleanie, zapisując na konto 26 punktów, 10 asyst, pięć zbiórek oraz pięć przechwytów.

Meczu z takimi osiągami nie miał w tym sezonie jeszcze nikt. Ba, kibice Celtics po raz ostatni widzieli coś podobnego… siedem lat temu w Gwiazdkę, kiedy dokonał tego Rajon Rondo. Ale za fantastyczną formą Irvinga nie idą wyniki zespołu – Celtowie mają bilans 11-10 i zdołali wygrać tylko pięć z ostatnich 13 swoich spotkań. Trudno mieć jednak jakiekolwiek zarzuty do samego Irvinga.

Rozgrywający zalicza najlepszy sezon w karierze pod względem asyst (średnio 6.4 na mecz), zbiórek (4.9) oraz przechwytów (1.9) i bloków (0.6). W każdym spotkaniu mocno stara się w obronie, jest aktywny i poświęca się poprzez wymuszanie fauli w ataku. Do tego znakomicie rozgrywa – w pierwszym sezonie w Bostonie miał jeden mecz z co najmniej 10 asystami, teraz ma już cztery.

Pytanie tylko, kiedy za tym wszystkim pójdzie także zespół, bo Irving w takiej formie mógłby spokojnie znaleźć się bardzo wysoko w wyścigu po MVP sezonu regularnego. Tak się jednak nie stanie, jeżeli Celtowie nadal będą zawodzić oczekiwania, jakie przed nimi stawiano, a przecież po odejściu LeBrona Jamesa na Zachód to oni mieli rządzić Wschodem.

Zniecierpliwiony czekaniem na kolegów zdaje się być także Irving, dlatego nic dziwnego, że pewne zwycięstwo w Nowym Orleanie podniosło morale całego zespołu. „Gdy gramy tak jak dziś to ciężko nas pokonać. Dobrze jest wygrać w taki sposób” – mówił po meczu 26-latek. Bostońscy kibice – ale z pewnością także i Kyrie – mają nadzieję, że ta wygrana Celtics to swoiste przełamanie.

Tomek Kordylewski

W takich butach w NBA błyszczy Kyrie Irving >>




POLECANE

Po ostatniej fali zwolnień, odejść i zawieszeń w składzie BM Slam Stali zostało 5 graczy na poziomie ekstraklasy. Już jutro, w sobotę, ostrowianie zagrają w Dąbrowie Górniczej. Debiut Łukasza Majewskiego w roli trenera zapowiada się więc dość egzotycznie.