Kyrie Irving – zostanie w Celtics, albo i nie…

Share on facebook
Share on twitter

Wolnym agentem będzie dopiero za rok, ale już teraz dziennikarze pytają go o przyszłość w Bostonie. Rozgrywający Celtics unika odpowiedzi, nasilając w ten sposób spekulacje.

Kyrie Irving (fot. Wikipedia)

W takich butach w NBA błyszczy Kyrie Irving >>

Kyrie Irving we wtorek po raz pierwszy od dłuższego czasu porozmawiał z dziennikarzami i nie uniknął pytań o swoją przyszłość. Od kilku tygodni spekuluje się bowiem o tym, czy 26-latek przedłuży kontrakt z Celtics, czy może zdecyduje się odejść, na przykład do Nowego Jorku, gdzie przecież się wychował i stawiał swoje pierwsze kroki, jeśli chodzi o koszykówkę.

On sam dolał odrobinę oliwy do ognia, gdy w niedawnym wywiadzie dla New York Timesa nie chciał nic zadeklarować, stwierdzając wprost, że na razie o tym nie myśli, lecz zamiast tego skupia się na powrocie do gry po operacji kolana i zdobyciu tytułu mistrza NBA w przyszłym sezonie. To samo, w dużym skrócie, powiedział zresztą dziennikarzom w Bostonie.

Irving wprost przyznał, że choć zdaje sobie sprawę, że pytania o przyszłość będą się nieustannie pojawiać na przestrzeni kolejnych miesięcy to ma jednak nadzieję, że uda się je ograniczyć. Powtórzył raz jeszcze, że o przyszłości pomyśli w odpowiednim momencie, a na razie chce rozmawiać o tym, co tu i teraz. Jednocześnie zapowiedział, że przedłużenia umowy z Bostonem nie podpisze.

W takich butach w NBA błyszczy Kyrie Irving >>

„Nie miałoby to większego sensu” – stwierdził popularny Uncle Drew i ma w tym trochę racji, bo jeśli zdecydowałby się podpisać przedłużenie kontraktu już teraz to zostawiłby na stole spore pieniądze. Według wstępnych wyliczeń, taki ruch dałby mu $128 milionów za 5 sezonów gry. Podpisanie nowej umowy za rok? $208 milionów za 6 lat. Opłaca mu się więc poczekać.

Fani bostońskiej drużyny nie powinni się jednak zbyt martwić, bo Irving zdawał się być bardzo podekscytowany przyszłym sezonem i już zapowiedział, że celem jest walka o mistrzostwo z tym młodym składem Celtics, który tak dobrze pokazał się w tegorocznej fazie play-off. Kyrie nie szczędził zresztą pochwał w kierunku swoich kolegów i chyba mu się w Bostonie podoba.

Ostatnie lata w NBA nauczyły nas jednak, aby niczego nie wykluczać – w związku z tym, nikt do końca nie wie, jak to wszystko będzie wyglądać za rok. Także sam Irving przyznał, że w tym biznesie wiele już przeżył i widział już wszystko, odpowiadając na pytanie, czy mógłby ponownie zagrać z LeBronem Jamesem. Celtics są bowiem ostatnio także wymieniani jako jeden z (bardzo wielu) klubów – kandydatów na przyjęcie LBJ-a.

Tomek Kordylewski

W takich butach w NBA błyszczy Kyrie Irving >>




POLECANE

tagi