PRAISE THE WEAR

Lakers odpadli w Nuggets. LeBron myśli o zakończeniu kariery

Lakers odpadli w Nuggets. LeBron myśli o zakończeniu kariery

Los Angeles Lakers – Denver Nuggets Fot. Jayne Kamin-Oncea-USA TODAY Sports/SIPA USA/PressFocus

Los Angeles Lakers walczyli do ostatnich sekund o przedłużenie serii z Denver Nuggets. Bezskutecznie. Przegrali u siebie 111:113 i zakończyli rozgrywki na etapie finałów Konferencji Zachodniej. LeBron James rzucił 21 punktów w pierwszej kwarcie, bijąc kolejny rekord – tym razem w ilości punktów rzucanych w pierwszej kwarcie w meczu decydującym o eliminacji. To był najlepszy taki występ od 25 lat.

Lakers prowadzili 73:58, ale zdołali roztrwonić 15 punktów przewagi. W decydującej akcji meczu Aaron Gordon zablokował Jamesa i Nuggets weszli do finałów NBA po raz pierwszy w swojej historii. Fantastycznie grał Nikola Jokić, który zanotował triple-double: 30 punktów, 13 asyst i 14 zbiórek. 25 punktów rzucił Jamaal Murray, a 22 dołożył Aaron Gordon.

Po meczu LeBron James zastanawiał się nad końcem swojej kariery.

 “I got a lot to think about. … Just personally, with me moving forward with the game of basketball, I got a lot to think about.”

LeBron James marzył o tym, aby grać wspólnie ze swoim synem Bronnym Jamesem, który ma zostać wybrany w drafcie 2024 roku. To oznaczałoby jeszcze co najmniej jego dwa lata grania w NBA. Czy tak się stanie? Jakoś nie potrafimy sobie wyobrazić ligi bez Jamesa. Jest w niej nieprzerwanie od 20 lat. Wczoraj zakończenie kariery ogłosił Carmelo Anthony, także wybrany w drafcie 2003.

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

Los Angeles Lakers pokonali na wyjeździe New Orleans Pelicans 110:106. Tym sposobem “Jeziorowcy” zapewnili sobie awans do play-offów, a w pierwszej rundzie zmierzą się z Denver Nuggets. Z kolei Pelicans zagrają o ósme miejsce na zachodzie z Sacramento Kings, którzy rozbili Golden State Warriors aż 118:94. Dla “Wojowników” porażka oznacza koniec sezonu.
17 / 04 / 2024 6:38
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami