Lakers wygrywają mecz za meczem, chcą grać jeszcze lepiej

Share on facebook
Share on twitter
Los Angeles Lakers wygrali w niedzielę czternaste kolejne spotkanie na wyjeździe, ogrywając Hawks w Atlancie wynikiem 101:96. Po meczu z postawy swoich graczy nie był jednak zadowolony Frank Vogel, który chce widzieć lepszą grę drużyny.
LeBron James / fot. wikimedia commons

PZBUK! Bonus powitalny 500 zł na start – podwajamy pierwszy depozyt!

To się nazywa perfekcjonizm – Lakers właśnie wygrali kolejny mecz i znów zrównali się bilansem z Milwaukee Bucks na szczycie ligi (24-3), lecz mimo tego po starciu w Atlancie mało kto był zadowolony. Powód jest prosty: drużyna z Miasta Aniołów co prawda wygrała, ale był to jednocześnie jeden z gorszych ich meczów w trwających rozgrywkach.

Lakers popełnili bowiem najwięcej jak dotychczas w sezonie 22 straty, a do tego spudłowali aż 26 z 31 oddanych prób zza łuku. „Nie zagraliśmy dziś dobrego meczu” – wprost mówił więc po meczu trener Frank Vogel, dodając że celem drużyny jest nieustanny rozwój ku lepszemu. Vogel ostrzega więc przed stagnacją, choć w szatni raczej nie ma na razie żadnych obaw.

Zamiast tego jest poczucie, że Lakers mogą i powinni grać po prostu lepiej. Jednocześnie wielu zawodników powtarzało po meczu z Hawks, że jeśli w NBA nie wyjdziesz na mecz z odpowiednim nastawieniem to możesz przegrać z każdym, niezależnie od jego bilansu. No a pokonać Lakers w tym sezonie to na tyle rzadkość, że wiele drużyn czerpie z tego dodatkową motywację.

W niedzielę blisko byli słabi w tym sezonie Atlanta Hawks, lecz koniec końców Lakers podtrzymali swoją serię wygranych na wyjeździe i mają ich już czternaście z rzędu. O kolejne nie będzie łatwo – następny ich mecz to wizyta w Indianapolis, gdzie Pacers mają bilans 11-3, a potem jeden z najbardziej wyczekiwanych meczów tego miesiąca, czyli pojedynek z Bucks w Milwaukee.

Dobre informacje dla fanów drużyny z Miasta Aniołów są takie, że nadal w wielkiej formie są LeBron James oraz Anthony Davis – przeciwko Hawks obaj zaliczyli double-double, zdobywając wspólnie 59 oczek, 26 zbiórek, 10 asyst oraz 5 bloków. Ten drugi zagrał mimo problemów z kostką, a po meczu zapowiedział, że Lakers nadal będą walczyć pomimo wszystkich przeciwności.

Davis widzi też pewne pozytywy tego typu – niezbyt ładnych, ale jednak – zwycięstw. „Nieważne jak, znajdujemy sposób na wygraną” – zwrócił uwagę dziennikarzom. Co ciekawe, niedziela to w tym sezonie najgorszy dla Lakers dzień w sezonie. Dwie z trzech porażek przyszły właśnie w niedziele, a kilka innych meczów przyniosło LAL sporo problemów.

Tomek Kordylewski

.

Opóźnienie trwało kilka miesięcy, ale zawodnicy i kibice HydroTrucka wreszcie się doczekali. Radomskie Centrum Sportu – nowa hala mogąca pomieścić ponad 5 tysięcy widzów uzyskała zgodę na użytkowanie. Niewykluczone, że zawodnicy Mihailo Uvalina zadebiutują w niej już 12 grudnia w meczu ze Śląskiem Wrocław.
3 / 12 / 2021 17:58

NBA

Pięknie jest znów przeżywać wielkie koszykarskie emocje w wypełnionych po brzegi halach. W pojedynku Euroligi Zenit okazał się lepszy od Żalgirisu, ale zwycięzcami okazali się wszyscy uczestnicy imprezy organizowanej przez PolskiKosz.pl. Kowno nie zawodzi!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Sporo cudzoziemców, którzy w ubiegłym sezonie biegali po boiskach PLK, w nowym sezonie zakłada koszulki klubów z najlepszych sześciu lig Europy.Przyjrzeliśmy się losom tych graczy. Dodatkowo w tekście spojrzę na dwóch zawodników, którzy co prawda nie grają w topowych rozgrywkach, ale wyróżniają się w swoich, silnych ligach.
2 / 12 / 2021 11:34
Ważne zwycięstwo zaliczyli we wtorek zawodnicy GKS-u Tychy, którzy na własnym parkiecie wygrali 88:77 z drugą drużyną TBS Śląsk Wrocław. To już ósma wygrana z rzędu tyskiego zespołu, który z bilansem 11-1 jest liderem tabeli 1. ligi.
1 / 12 / 2021 13:09
Ostatnia kolejka Euroligi była jedenastą w trwającym sezonie – oznacza to, że za nami blisko jedna trzecia rundy zasadniczej, można więc powoli pokusić się o pierwsze typowania. Na wyraźnych liderów wyrastają Real Madryt i FC Barcelona, ale za ich plecami tworzy się mała grupa pościgowa. Zawodzą jak na razie obrońcy tytułu – Anadolu Efes Stambuł oraz zawsze groźne i mierzące wysoko CSKA Moskwa.