PRAISE THE WEAR

Lakers zatrzymali Doncicia – LeBron wygrał mecz

Lakers zatrzymali Doncicia – LeBron wygrał mecz

Luka Doncić na początku meczu 2 razy zablokował Jamesa, ale potem już nie miał wiele do powiedzenia. Lakers pokonali rozpędzonych Mavericks 114:103, a LBJ zdobył 28 punktów.

To są buty LeBrona Jamesa – możesz w nich zagrać! >> 

Świetna passa Mavs z ostatnich meczów się skończyła, ale zaczęło się obiecująco. Goście z Dallas wygrali pierwszą kwartę 33:22, LeBron nie trafiał swoich pierwszych rzutów, a nawet został 2 razy w jednej akcji zablokowany przez Lukę Doncicia.

Słoweński debiutant przeżył jednak potem najtrudniejsze chwile w swoich początkach NBA. Bardzo mocno pilnowany przez obrońców Lakers zaliczył najsłabszy występ w sezonie – miał 6 punktów, trafił zaledwie 2/13 z gry, na konto zapisał 6 zbiórek, 5 asyst i 3 straty. Podobnie jak reszta zespołu, w drugiej połowie był bezradny.

Sprawy w swoje ręce wziął bowiem LeBron James, który po nieudanej pierwszej kwarcie trafił aż 11 z 15 następnych rzutów i skończył mecz z 28 punktami. – Grałem na początku kiepsko, ale wiedziałem, że jak nacisnę przycisk “reset” i zapomnę o tym, to wszystko pójdzie jak należy – mówił po meczu lider Lakers.

Brandon Ingram dodał 19 punktów i to on był najczęściej odpowiedzialny za pokazanie Donciciowi, że w NBA jeszcze sporo nauki przed nim. Tyson Chandler pod koszem zanotował double double, z 13 punktami i 12 zbiórkami.

Pełne statystyki z meczu TUTAJ >>

To są buty LeBrona Jamesa – możesz w nich zagrać! >> 




POLECANE

tagi

Ta historia w końcu dobiegła końca! Śląsk porozumiał się z Twardymi Piernikami, czego efektem są przenosiny serbskiego koszykarza z Torunia do Wrocławia. W ten sposób ostatni zespół tabeli stracił swojego lidera. Ale czy będzie za nim tęsknić?
7 / 02 / 2023 18:45

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Postaci ustawionej tyłem na zdjęciu dziś na parkiecie nie zobaczymy. Josh Bostic został odsunięty od drużyny, a jego kontrakt prawdopodobnie zostanie rozwiązany. Ale będą inni! Między innymi wracający po kontuzji Kamil Łączyński.