Lamar Odom wróci do Lakers?

Share on facebook
Share on twitter

Niespełna tydzień po zakończeniu odwyku Lamar Odom zadeklarował chęć powrotu do NBA. Już nie jako zawodnik, ale członek sztabu Luke’a Waltona w Los Angeles Lakers.

(fot. Wikipedia)
(fot. Wikipedia)

NBA, PLK – znasz się na koszu, wygrywaj w zakładach! >> 

Przed tygodniem, w czwartek 5 stycznia, serwis TMZ Sports poinformował o zakończeniu przez Lamara Odoma 35-dniowej terapii odwykowej. Były koszykarz ma za sobą bardzo ciężkie dwa lata – od rozwodu przez nadużywanie alkoholu oraz środków psychoaktywnych aż po doprowadzenie się do stanu agonalnego w jednym z domów publicznych w stanie Nevada w październiku 2015 roku.

Aktualnie jest ponoć czysty i wygląda na to, że jest w całkiem niezłej formie. Gdy kilka dni po opuszczeniu kliniki odwykowej w Los Angeles natknął się na kamerzystę wspomnianego portalu, napomknął nawet o powrocie do koszykówki. Naturalnie już nie jako koszykarz, ale zadeklarował chęć dołączenia do sztabu szkoleniowego Los Angeles Lakers prowadzonego przez jego kolegę z boiska – Luke’a Waltona.

Na nagraniu widać, że Odom został nieco pociągnięty za język, ale sam Luke Walton w rozmowach z dziennikarzami przyznał, że coś jest na rzeczy. Co prawda, stwierdził, że ostatnio nie miał okazji porozmawiać z Lamarem twarzą w twarz, ale temat ten został już poruszony i pozostaje sprawą otwartą.

Lamar byłby w tym świetny. Każdy, kto zna Lamara, ten wie, że kiedy jest w porządku, jest jedną z najsympatyczniejszych osób w środowisku – powiedział w poniedziałek 36-letni trener „Jeziorowców”. – Ma ogromną wiedzę na temat gry i świetny styl komunikowania się z ludźmi.

Odom jest od Waltona niecałe pięć miesięcy starszy. Razem reprezentowali barwy Los Angeles Lakers w latach 2004-11 i wspólnie zdobyli dla nich dwa mistrzowskie tytuły (2009-10). Jeśli wierzyć słowom tego drugiego, niewykluczone więc, że w najbliższej przyszłości znów połączą siły, tym razem na ławce trenerskiej.

Niezależnie od kompetencji byłego nr. 4 draftu sprowadzenie do zespołu byłej gwiazdy byłoby dla klubu wartościowym zabiegiem wizerunkowym (o ile oczywiście ten nie wróciłby do szkodliwych nawyków), a i samemu Odomowi mogłoby pomóc w stanięciu na nogi. W wątpliwość poddać można jednak rzeczywistą motywację głównego zainteresowanego, który jeszcze niedawno podczas pożegnalnego meczu Kobego Bryanta deklarował nawet chęć powrotu na parkiet.

Na ten moment dołączenie go do ekipy Waltona wydaje się mało prawdopodobne. W sztabie znajdują się już Brian Shaw pełniący funkcję drugiego trenera, czterej asystenci Jesse Mermuys, Brian Keefe, Mark Madsen i Theo Robertson, Casey Owens odpowiedzialny za scouting oraz dyrektor ds. koszykarskiej strategii Clay Moser. Odoma można by pewnie jakoś tam upchnąć jako tzw. specjalnego doradcę, ale póki co brak jakichkolwiek konkretów.

NBA, PLK – znasz się na koszu, wygrywaj w zakładach! >> 

Mateusz Orlicki

POLECANE

tagi