LeBron James – 1000 meczów szybciej od Jordana

LeBron James – 1000 meczów szybciej od Jordana

Share on facebook
Share on twitter

Po piątkowej potyczce z Dallas Mavericks LeBron James będzie miał na koncie okrągły 1000 meczów rozegranych w ramach sezonu regularnego.

lebron-james

Buty gwiazd NBA – możesz je mieć! >>

Środowe, efektowne zwycięstwo z Portland Trail Blazers (137:125), w którym LeBron James zanotował 44. triple double w karierze w postaci 31 punktów, 13 asyst i 10 zbiórek, było dla niego jednocześnie meczem numer 999. Tym zaplanowanym na noc z piątku na sobotę, kiedy w hali Quicken Loans Arena w Cleveland stawią się Mavericks, dobije do równego tysiączka.

705 spotkań rozegrał w barwach Cavaliers. W pozostałych 294 wystąpił jako gracz Miami Heat. Wykręcił w nich bilans 671-328, zdobywając w sumie 27 119 punktów, 7 169 zbiórek, 6 927 asyst, 1 671 punktów i 780 bloków w dokładnie 38 913 minut spędzonych na boisku. Rozegrał 14 sezonów, w których, pomijając skrócone przez lokaut rozgrywki 2011/12, nie schodził poniżej 69 rozegranych meczów.

Miesiąc przed ukończeniem 32. roku życia ma na swoim koncie 3 tytuły mistrzowskie, 3 nagrody MVP finałów, 4 sezonu zasadniczego, 12 występów w Meczu Gwiazd, w których dwukrotnie wybierany był najlepszym zawodnikiem spotkania, tytuły najlepszego debiutanta rozgrywek 2003/04 oraz króla strzelców z 2008 roku.

No i trudno przy takiej okazji uniknąć porównania z Michaelem Jordanem. W jakim miejscu był najlepszy koszykarz wszech czasów po rozegraniu tysięcznego meczu w karierze? Ano zdecydowanie lepszym. Właściwie można powiedzieć, że szykował się już do definitywnego rozbratu z basketem.

W ogóle na przestrzeni 15 sezonów regularnych rozegrał „tylko” 1 072 mecze. Pojedynek numer 1000 stoczył 16 listopada 2002 roku – na trzy miesiące przez 40. urodzinami. Był znacznie starszy, wszak do ligi trafił po trzech latach spędzonych na uczelni, podczas gdy LBJ do draftu 2003 przystąpił od razu po szkole średniej. Poza tym w trakcie kariery miał w sumie 4,5 roku przerwy związanej z dwiema oszukanymi emeryturami.

Tak więc „His Airness” podchodząc do swojej tysięcznej potyczki wygrał już wszystko, co miał wygrać i są to osiągnięcia, które biją „Króla” na głowę. 6 pierścieni, 6 statuetek MVP finałów, 5 za rundę zasadniczą, 14 Meczów Gwiazd (3 razy MVP), 10 tytułów króla strzelców, 3 króla przechwytów, 1 najlepszego defensora, 2 triumfy w konkursie wsadów i oczywiście nagroda dla najlepszego debiutanta z 1985 roku.

Co prawda, na koszykówce zarobił w całej karierze „tylko” niecałe 91 milionów dolarów, podczas gdy LeBron już ma na swoim koncie prawie 173, ale wtedy dolar miał zupełnie inną wartość, no a poza tym przecież pieniądze to nie wszystko.
Zresztą kto jak kto, ale Jordan na brak kasy narzekać nie może. Nie potrzebował astronomicznych kwot w kontraktach z Chicago Bulls, aby zostać pierwszym zawodnikiem NBA, który dorobił się miliarda dolarów. Według magazynu Forbes na początku ubiegłego roku zajmował 513. miejsce na liście najbogatszych ludzi w USA i wciąż zarabia ponoć 100 milionów rocznie.

LeBron James w końcu przyznał latem, że jego osobistym celem jest odebranie Jordanowi miana najlepszego koszykarza w historii. Doceniamy ambicję, ale jeśli rzeczywiście chce zdeklasować byłą gwiazdę „Byków” będzie musiał się trochę sprężyć. Chociaż biorąc pod uwagę jego obecną formę, odporność oraz brak skłonności do poważniejszych urazów, nie zdziwimy się, jeśli zdoła dobić nawet do dwóch tysięcy spotkań.

Mateusz Orlicki

Buty gwiazd NBA – możesz je mieć! >>

 

 

POLECANE

tagi

Czterdziestka na karku, ale miłość do koszykówki wygrywa. Filip Dylewicz zagra jeszcze jeden sezon w koszykarskiej ekstraklasie. Podpisał kontrakt z Asseco Arką Gdynia i liczy na pobicie rekordu występów na parkietach PLK.
3 / 07 / 2020 15:39

NBA

Mnóstwo zmian, znani gracze i debiutanci, kluby ze zmienionym obliczem. Aktualizowane codziennie informacje o oficjalnych kontraktach w koszykarskiej ekstraklasie – niezbędnik kibica PLK w tym nietypowym sezonie ogórkowym.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Trwa tworzeniu planu na stworzenie ligi 3×3 już w czerwcu – w porannym programie w Polsat Sport zdradził prezes PZKosz, Radosław Piesiewicz. Przy braku sportu na żywo taka inicjatywa wydaje się być racjonalna i może przynieść wiele korzyści.
1 / 05 / 2020 11:53
Coraz więcej sygnałów mówi o tym, że igrzyska olimpijskie Tokio 2020 zostaną przełożone w związku z panującą epidemią koronawirusa. Nie będzie więc raczej turnieju reprezentacji Polski 5×5 w Kownie oraz eliminacji zespołu 3×3. Realny staje się scenariusz, że najbliższe mecze koszykówki zobaczymy dopiero jesienią.
23 / 03 / 2020 12:34