LeBron się nie martwi – czas na eksplozję?

Share on facebook
Share on twitter

Mało inicjatywy w ataku, kiepska skuteczność, pretensje do sędziów – taki James zdarza się raz na długi czas. Cavs przegrywają 0:1 i zwykle wówczas przychodzi pora na odpowiedź LeBrona. Dziś w nocy mecz nr 2 Boston vs. Cleveland.

LeBron James i Jason Tatum / fot. wikimedia

To są buty LeBrona Jamesa – też możesz w nich zagrać! >>

Cavaliers zostali wprost rozbici przez Boston Celtics w pierwszym meczu finałów konferencji na Wschodzie. LeBron James mówi jednak, że nie ma żadnych powodów do paniki i jak pokazuje historia, ma racje. Tyle tylko, że i Celtowie nie zamierzają składać broni.

Po takim spotkaniu, łatwo jest przesadzić z reakcją. Zdaje się, że dotyczy to sporej grupy dziennikarzy i kibiców, ale na całe szczęście dla Cavaliers, ich lider reaguje w jedyny odpowiedni sposób: nie ma żadnego powodu, aby po jednym ledwie meczu panikować. LeBron w spokojny sposób odpowiadał więc na pytania dziennikarzy po spotkaniu, mówiąc: „Przegrywałem już w karierze 0-1, przegrywałem i 0-2. Nieważne, jak słabo zagrałem, nigdy nie ma powodu do paniki. Jestem tak samo pewny siebie, niezależnie od tego, czy jest 0-0, czy 0-1.”

James wychodził już ze znacznie gorszych opresji. W niedzielę sam zagrał słabo – 15 punktów z 16 rzutów, siedem strat i 0/5 zza łuku. To dopiero trzeci jego taki występ w karierze w playoffs, a co ciekawe za każdym razem miało to miejsce przeciwko Celtics.

Z drugiej strony, także Cavaliers zaliczyli jeden z najgorszych meczów w tegorocznej fazie play-off. Spudłowali pierwszych 14 prób zza łuku, kończąc spotkanie z zaledwie 4 celnymi trójkami na 26 prób.

Trudno więc o to, aby drużyna prowadzona przez Tyronna Lue mogła zagrać jeszcze gorzej. To tyczy się jednak także LeBrona, który poza słabym pod względem rzutowym wieczorem, wielokrotnie pokazywał brak zaangażowania w obronie. Zamiast tego – tak jak w połowie trzeciej kwarty, gdy po jednej z akcji nie wrócił nawet na swoją połowę – wolał kłócić się z sędziami o gwizdki. To gospodarze byli w niedzielę bardziej waleczni i wydawało się, jakby to Celtom bardziej zależało na wygranej.




To dopiero rozpoznanie?

James stwierdził jednak, że tak właśnie wyglądają jego otwarcia serii – G1 to czas na wyczucie przeciwnika i swego rodzaju „rozpoznanie”. Historia pokazuje, że LeBron z reguły rzeczywiście odpowiada w G2. Daleko sięgać nie trzeba: w tegorocznej pierwszej rundzie Cavs przegrali w pierwszym meczu (na dodatek u siebie) z Indiana Pacers różnicą 18 punktów. W meczu numer dwa LeBron odpowiedział w swoim stylu, prowadząc drużynę z Ohio do zwycięstwa i zdobywając po drodze 46 punktów.

Ale w Bostonie starają się przygotować na tę odpowiedź. Brad Stevens wprost stwierdził po zwycięstwie, że Celtics będą musieli zagrać we wtorek… lepiej, podczas gdy Jaylen Brown zapewnił wszystkich, że bostońska drużyna dobrze wie, iż w meczu numer dwa trzeba będzie odebrać ciosy znacznie większego kalibru. Po raz kolejny sporo pracy czekać będzie m.in. Marcusa Morrisa, który w G1 zrobił kawał dobrej roboty w obronie, dając także Celtom świetne wsparcie w ataku.

Fani gospodarzy z pewnością liczyć będą na powtórkę z rozrywki. Mecz w Bostonie zacznie się w nocy z wtorku na środę, o godz. 2.30 polskiego czasu.

Tomek Kordylewski

To są buty LeBrona Jamesa – też możesz w nich zagrać! >>




Pięć lat czekali na powrót do europejskich pucharów kibice Śląska Wrocław. W pierwszym meczu tegorocznej edycji EuroCupu podopieczni trenera Andreja Urlepa przegrali jednak 59:70 z litewską drużyną Lietkabelis Panevezys. Bardzo brakowało skuteczności w ataku.
21 / 10 / 2021 11:47

NBA

Nie tak początek swojej przygody w Los Angeles wyobrażał sobie Russell Westbrook. Rozgrywający zawiódł na całej linii, a jego Lakers przegrali na otwarcie 114:121 z Golden State Warriors. Bohaterem zwycięzców oczywiście Stephen Curry, który sezon zaczął od triple-double. Nie pomogła dobra forma LeBrona Jamesa.
20 / 10 / 2021 9:31
Pięknie jest znów przeżywać wielkie koszykarskie emocje w wypełnionych po brzegi halach. W pojedynku Euroligi Zenit okazał się lepszy od Żalgirisu, ale zwycięzcami okazali się wszyscy uczestnicy imprezy organizowanej przez PolskiKosz.pl. Kowno nie zawodzi!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Pięć lat czekali na powrót do europejskich pucharów kibice Śląska Wrocław. W pierwszym meczu tegorocznej edycji EuroCupu podopieczni trenera Andreja Urlepa przegrali jednak 59:70 z litewską drużyną Lietkabelis Panevezys. Bardzo brakowało skuteczności w ataku.
21 / 10 / 2021 11:47
Nie tak początek swojej przygody w Los Angeles wyobrażał sobie Russell Westbrook. Rozgrywający zawiódł na całej linii, a jego Lakers przegrali na otwarcie 114:121 z Golden State Warriors. Bohaterem zwycięzców oczywiście Stephen Curry, który sezon zaczął od triple-double. Nie pomogła dobra forma LeBrona Jamesa.
20 / 10 / 2021 9:31
Jak wygląda pre-season NBA? Jak budowano składy drużyn tego lata? Rafał Juć, skaut Denver Nuggets i ekspert telewizyjny to idealny gość, aby wyjaśniać detale przed startem najlepszej ligi świata. W studiu z Kamilem i Rafałem jest także Adrian Mroczek – Truskowski, nie brakuje więc ciekawych analiz taktycznych!
15 / 10 / 2021 11:46
Damian Janiak znakomitym wejściem pod kosz w ostatniej sekundzie spotkania zapewnił Decce Pelplin zwycięstwo 85:84 w wyjazdowym starciu z GKS-em Tychy. W czwartej kolejce sezonu Suzuki 1. ligi obejrzeliśmy także pełne zwrotów akcji Derby Podkarpacia i niespodziewane zwycięstwo Dzików Warszawa w Starogardzie Gdańskim.
19 / 10 / 2021 15:10
7Days EuroCup, drugie pod względem prestiżu i poziomu klubowe rozgrywki międzynarodowe w Europie, ruszają już we wtorek. W inauguracyjnym spotkaniu Turk Telekom Ankara zagra na wyjeździe o 19:00 z Boulogne Metropolitans, dzień później o Śląsk Wrocław podejmie u siebie Lietkabelis Poniewież.
FC Barcelona pokonała euroligowych debiutantów – AS Monaco 85:81 w wyjazdowym spotkaniu 4. kolejki Euroligi. Drużyna z Księstwa Monako na 10 sekund przed końcem spotkania prowadziła z ekipą z Katalonii, ale wtedy do dogrywki doprowadził bohater Barcy w tym spotkaniu – Brandon Davies (27 punktów, 10 zbiórek).