PRAISE THE WEAR

LeBron widzi wszystko – King James królem asyst

LeBron widzi wszystko – King James królem asyst

Tak, to on jest jedynym graczem w NBA ze średnią asyst powyżej 10 na mecz! LeBron James nawet w swoim 17. sezonie w lidze potrafi jeszcze czymś zaskoczyć, notując pod tym względem zdecydowanie najlepsze osiągnięcia w karierze.
LeBron James / fot. wikimedia commons

PZBUK! Bonus powitalny 500 zł na start – podwajamy pierwszy depozyt!

Od zawsze było wiadomo, że LeBron James to jeden z najlepszych podających w NBA i mało kto może równać się z jego umiejętnością czytania gry. LBJ jest już jednym z najlepszych strzelców w historii, a do tego ma na koncie kilka legendarnych już zagrań w obronie – w tym pamiętny blok w finałach 2016. Ale w tym sezonie w pełni pokazuje, jak znakomicie potrafi także rozgrywać.

Miał co najmniej 10 asyst w 8 z dotychczasowych 11 meczów Lakers. Jest samodzielnym liderem ligi pod względem średniej (po ostatnim meczu – 23 punkty i 12 asysty przeciwko Warriors – to już średnio 11.1 w każdym spotkaniu), a gdyby to miało się utrzymać, to po raz pierwszy w karierze byłby królem asyst. Wcześniej jego najlepszym wynikiem było 9.1 w sezonie 2017/18, jeszcze w barwach Cleveland Cavaliers.

Umiejętność rozgrywania postanowił wykorzystać trener Frank Vogel, który zrobił z Jamesa pierwszego rozgrywającego drużyny. Przed rokiem piłkę do przodu pchał niemal każdy, począwszy od LeBrona, przez Rajona Rondo, a na Lonzo Ballu kończąc. Teraz? Piłkę przez większość czasu ma w rękach LeBron i nikt w Lakers nie ma z tym żadnego problemu.

Pozwoliło to Anthony’emu Davisowi zostać opcją numer jeden w ataku – LeBron najwięcej asyst zanotował na razie właśnie po podaniach do AD (29). „Jest jednym z najlepszych podających jakich widziałem” – twierdzi trener Vogel i dodaje, że LeBron zawsze jest w stanie dokonać najlepszego wyboru i stworzyć kolegom dogodną sytuację do zdobycia punktów.

Sam zainteresowany niekoniecznie dba o to, czy zostanie królem asyst na koniec sezonu. James twierdzi, że jest w takim momencie kariery, że te indywidualne statystyki niewiele już dla niego znaczą. „Najważniejsze, że daję kolegom szanse na zdobycie punktów” – mówi 34-latek, który może być pierwszym graczem w takim wieku z tak wysoką średnią asyst.

A jak dodaje Rajon Rondo, który o podawaniu wie to i owo, bo przecież sam bywał już królem asyst, to właśnie rola pozostałych kolegów jest w tym wszystkim kluczowa. Wszak to oni muszą trafić do kosza, by podającemu zapisać w statystkach asystę. „To oni zasługują na uznanie” – dodaje więc LeBron, choć trzeba docenić także tego, który często niemal wystawia im punkty na tacy.

Tomek Kordylewski

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami