PRAISE THE WEAR

Leganda w Eurolidze – Luis Scola zagra w Mediolanie!

Leganda w Eurolidze – Luis Scola zagra w Mediolanie!

Słynny trener Ettore Messina poinformował w niedzielę, że Armani Mediolan dogadał się z bohaterem niedawnego mundialu w Chinach. Luis Scola zagra znów w Eurolidze!
Luis Scola / fot. FIBA

PZBUK! Bonus powitalny 500 zł na start – podwajamy pierwszy depozyt!

W ostatnich tygodniach mówiło się już o rozmowach z Realem Madryt, ale ostatecznie legendarny Argentyńczyk wybrał inny kierunek. Zagra we Włoszech, w drużynie z Mediolanu, którą przejął – wracający z NBA – trener Ettore Messina. W składzie jest już także m.in. także Sergio Rodriguez, który przeniósł się tu właśnie z CSKA Moskwa.

Luis Scola (39 lat)to niewątpliwie jeden z bohaterów tegorocznego mundialu. Między innymi dzięki jego świetnej grze (rewelacyjny mecz z Francją w półfinale) Argentyna zaszła aż do finału i ostatecznie wywalczyła srebrny medal.

Rewelacyjna forma Scoli to zaskoczenie, w końcu ma już 39-lat, a ostatnio trochę zniknął z radarów grając w chińskiej CBA. W minionym sezonie, w barwach Dongfang Szanghaj notował średnio 19,8 punktu i 9,9 zbiórki w 30 minut spędzanych na parkiecie.

Argentyński weteran ma także na swoim koncie 743 mecze w NBA. Od 2007 roku do 2017 zwiedził 5 klubów – Houston Rockets, Phoenix Suns, Indiana Pacers, Toronto Raptors i Brooklyn Nets. Wcześniej zaliczył karierę właśnie w lidze ACB i Eurolidze, grając przez 7 lat w zespole z Vitorii, z którym w 2002 roku był nawet mistrzem Hiszpanii.

RW

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami