Legia coraz mocniejsza – Polski Cukier ograny

Share on facebook
Share on twitter

Bardzo dobra obrona sposobem na zwycięstwa. Legia wygrała na własnym parkiecie Polskim Cukrem Toruń, 68:63. Najlepszym strzelcem spotkania okazał się Omar Prewitt, zdobywca 18 punktów.

Tane Spasev / fot. P. Kołakowski, legiakosz.com

W takich butach finały NBA wygrywał Kevin Durant! >>

Torunianie przystąpili do tego meczu jako zespół niepokonany, ale także osłabiony. Z powodu kontuzji ze składu wypadli Łukasz Wiśniewski i Aleksander Perka, a pomimo obecności w protokole meczowym, nadal do gry nie jest gotowy Przemysław Karnowski.

Od 3 trójek i efektownej dobitki Rusłana Patiejewa rozpoczęli ten mecz gospodarze – 11:4. W odpowiedzi Torunianie próbowali wykorzystać przewagę fizyczności pod koszem, ale w prostych sytuacjach spod samej obręczy nie trafiał Cheikh Mbodj. Koszykarze Dejana Mihevca mocno musieli pracować na każde swoje punkty, z kolei w drużynie Legii wchodzący z ławki Omar Prewitt dorzucił kolejne dwie trójki. Końcówka kwarty to o wiele mocniejszy nacisk w obronie Twardych Pierników, co uniemożliwiło legionistom powiększenie przewagi – 21:15 po 1 kwarcie.

W drugich 10 minutach Legia wciąż imponowała skutecznością z dystansu (7 trójek do przerwy). Problemy gospodarzy zaczęły się wraz z 3 faulem Patiejewa (8 punktów, 4 zbiórki do przerwy). Swoimi klasycznymi dla siebie akcjami przypomniał o sobie Tomasz Śnieg, który swoją karierę zaczynał właśnie w Warszawie. Koszykarze Tane Spaseva przez ostatnie 6 minut drugiej kwarty zdobyli zaledwie 5 punktów, ale rywale nie potrafili tego wykorzystać i to gospodarze po pierwszej połowie byli na prowadzeniu – 36:30.

Trzecia kwarta rozpoczęła się od  braku skuteczności z obu stron. Po akcji 2+1 Prewitta i skutecznej kontrze, Legii udało wyjść się na dwucyfrowe prowadzenie – 46:36. Zespół Dejana Mihevca w ataku wyglądał na kompletnie bezradny. Mnożyły się pudła z dystansu, a dostęp do kosza został szczelnie zaryglowany przez obronę legionistów – tylko 12 punktów w tej części gry Twardych Pierników. 55:42 przed ostatnia kwartą.

Torunianie zdecydowali się w 4 kwarcie zaskoczyć gospodarzy kombinowaną obroną strefową. Wynik po stronie Legii stanął a przewaga zaczęła topnieć. Uaktywnił się Karol Gruszecki, do tej pory praktycznie niewidoczny tego wieczora. Po wsadzie Mbodja na 5 minut do końca meczu było już tylko 61:56 dla legionistów, a na dwie 65:61.

W nerwowej końcówce obie strony się mocno myliły – straty, niecelne rzuty spod kosza, czy osobiste. Jeden celny rzut wolny Jakuba Karolaka na 25 sekund do końca meczu wyprowadził Legię na 3-punktowe prowadzenie, 66:63. Nieskuteczna akcja Gruszeckiego, a potem rzuty wolne Omara Prewitta pogrzebały szanse Pierników na zwycięstwo – 68:63.

Po stronie Legii należy wyróżnić Patiejewa – 10 punktów, 8 zbiórek, 5/5 z gry. W minutach, kiedy on jest na parkiecie warszawianie wyglądali na zespół znacznie lepszy od Polskiego Cukru.

Po raz kolejny nieocenionym rezerwowym był Omar Prewitt. Tym razem zdobył 18 punktów, a jego indywidualna akcje były ozdobą tego mało ofensywnego meczu.

W zespole z Torunia bardzo słaby mecz rozegrali kadrowicze – Gruszecki 7 punktów, Sulima 6, a Cel tylko 5. Wyróżniającymi się postaciami byli rozgrywający – Lowery i Śnieg, odpowiednio 16 i 6 punktów.

Legia w następnej kolejce zmierzy się z beniaminkiem, Spójnią Stargard, a Polski Cukier Toruń czeka mecz wyjazdowy z Miastem Szkła Krosno.

Pełne statystyki z meczu TUTAJ >>

Grzegorz Szybieniecki

W takich butach finały NBA wygrywał Kevin Durant! >>




NBA

Pięknie jest znów przeżywać wielkie koszykarskie emocje w wypełnionych po brzegi halach. W pojedynku Euroligi Zenit okazał się lepszy od Żalgirisu, ale zwycięzcami okazali się wszyscy uczestnicy imprezy organizowanej przez PolskiKosz.pl. Kowno nie zawodzi!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Był jednym z najlepszych polskich zawodników w tym okienku reprezentacji, pod koszem zachodnich zrobił wiele dobrego. Olek Balcerowski ze swoich występów przeciwko Izraelowi i Niemcom może być zadowolony, a kibice pytają – czemu kadra nie polegała na nim bardziej?
29 / 11 / 2021 12:07
Ważne zwycięstwo zaliczyli we wtorek zawodnicy GKS-u Tychy, którzy na własnym parkiecie wygrali 88:77 z drugą drużyną TBS Śląsk Wrocław. To już ósma wygrana z rzędu tyskiego zespołu, który z bilansem 11-1 jest liderem tabeli 1. ligi.
1 / 12 / 2021 13:09
Ostatnia kolejka Euroligi była jedenastą w trwającym sezonie – oznacza to, że za nami blisko jedna trzecia rundy zasadniczej, można więc powoli pokusić się o pierwsze typowania. Na wyraźnych liderów wyrastają Real Madryt i FC Barcelona, ale za ich plecami tworzy się mała grupa pościgowa. Zawodzą jak na razie obrońcy tytułu – Anadolu Efes Stambuł oraz zawsze groźne i mierzące wysoko CSKA Moskwa.