Legia ogrywa MKS – udany debiut Wojciecha Kamińskiego

Share on facebook
Share on twitter
W meczu bezpośrednich rywali w walce o utrzymanie górą Legia Warszawa, która pokonała na własnym parkiecie MKS Dąbrowa Górnicza 90:83. Kolejne bardzo dobre spotkanie rozegrał Michał Michalak, zdobywca 32 punktów.
Michał Michalak / fot. Marcin Bodziachowski, legiakosz.com

Nowa oferta powitalna PZBUK – darmowy zakład 50 zł.! >>

Legia w tym meczu musiała sobie radzić bez kontuzjowanego Keanu Pindera, co próbował od pierwszych minut wykorzystać trener Alessandro Magro posyłając na parkiet wysoką piątkę z trzema graczami podkoszowymi (Put, Fraser, Douvier).

Nie przeszkodziło to jednak Legii wygrywać walkę na atakowanej desce, w czym brylował zwłaszcza Milan Milovanović. Warszawiacy standardowo także mogli liczyć na punkty Michał Michalaka, który bez problemu mijał rywali. Po pierwszej kwarcie prowadził jednak MKS (25:24), który bardzo dobrze rzucał z dystansu – sam Filip Put aż trzykrotnie przymierzył zza łuku.

Warszawiacy w drugiej kwarcie mieli coraz większe problemy z fizycznością rywali. MKS skutecznie potrafił znaleźć w ataku zawodnika z przewagą nad przeciwnikiem, który w większości przypadków wykorzystywał ją. Po 20 minutach, po piątej trójce Puta MKS prowadził 46:37.

Drugą połowę z kolei otworzyła szósta trójka niesamowitego tego dnia Puta. MKS zbudował dwucyfrową przewagę i postawił Legię w bardzo trudnej sytuacji. Warszawiacy w miarę szybko odpowiedzieli – skuteczny był Kahlil Dukes, a jedno z najlepszych spotkań w sezonie rozgrywał Adam Linowski.

Legia długie minuty w obronie stała strefą próbując tym zniwelować przewagę fizyczną rywali (niedoprowadzanie do niekorzystnych sytuacji 1 na 1). Mimo dobrego wrażenia jakie gospodarze pozostawili po sobie w końcówce trzeciej kwarty, na tablicy wyników wciąż było 55:60.

Ostatnią część gry otworzyły dwie szybkie trójki Michała Michalaka, a po rzutach wolnych faulowanego niesportowo Linowskiego legioniści doprowadzili do remisu. MKS wyraźnie zaciął się jeśli chodzi o kreowanie gry – odpowiedzialny za rozegranie Tra Holder zbyt długo przetrzymywał piłkę i dąbrowianie musieli oddawać rzuty w ostatnich sekundach akcji.

Na nieco ponad 4 minuty do końca Legia po trójce Sebastiana Kowalczyka wyszła na 9-punktowe prowadzenie. MKS nie radził sobie ze zmienną obroną Legii i w ataku kompletnie się zatrzymał.

Końcówkę pod kontrolą miał Michalak (w sumie 32 punkty), który najpierw dorzucił kolejną trójkę, a potem mądrze wymuszał faule i stawał na linii. Legia wygrała ostatecznie 90:83 i tym samym uciekła MKS-owi na jedno, a właściwie to dwa zwycięstwa – warszawiacy mają korzystniejszy bezpośredni bilans.

Swoją przygodę z Legią od zwycięstwa rozpoczął więc trener Wojciech Kamiński. Nieudany debiut zaliczył za to Alessandro Magro, przed którym teraz jeszcze trudniejsze zadanie.

Pełne statystyki znajdziesz TUTAJ>>.

GS

Lider tabeli bardzo poważnie podszedł do swoich obowiązków. Enea Stelmet Zielona Góra bez problemów pokonał Enea Astorię Bydgoszcz 104:76. Rywala pod koszem nie znalazł Geoffrey Groselle, który zanotował 19 punktów i aż 16 zbiórek.
20 / 01 / 2021 20:31
Marcel Ponitka (192 cm, 23 lata) faktycznie jest bliski przejścia do rosyjskiej Parmy Perm – potwierdziliśmy nieoficjalnie. Odejście znanego ze znakomitej gry w obronie koszykarza byłoby dużym problemem dla Enei Zastal Zielona Góra, szczególnie jeżeli chodzi o rotację polskich graczy.
20 / 01 / 2021 10:50
konferencji prasowej po meczu Śląska Wrocław z Anwilem Włocławek (107:77) trener gospodarzy Oliver Vidin ciekawie mówił zarówno o swoim zespole, jak i o rywalach. Z kolei Przemysław Frasunkiewicz koncentrował się głównie na braku energii w grze jego drużyny
20 / 01 / 2021 9:22

NBA

Komisarz Adam Silver głośno deklaruje, że nie zamierza wybiegać przed szereg po szczepionki dla zawodników. Ostatnio zaczął jednak mówić, że wczesne szczepienia dla koszykarzy mogłyby dać przykład innym obywatelom i (jego zdaniem) warto się nad takim rozwiązaniem pochylić.
20 / 01 / 2021 17:15

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami