Legia prawie kompletna, Adam Kemp wraca do gry!

Legia prawie kompletna, Adam Kemp wraca do gry!

Wszystko jasne: kilka godzin przed trzecim meczem finału PLK Legia potwierdziła, że do gry wraca Adam Kemp. Obecność podstawowego środkowego zapewni dużo większy komfort trenerowi Wojciechowi Kamińskiemu. Początek walki już o godz. 20.40.
Adam Kemp / fot. Michał Wyszyński, legiakosz.com

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 1300 i do 200 zł na start. Sprawdź! >>

Legia jest już czwartym polskim klubem w koszykarskim CV niespełna 32-letniego Adama Kempa – po Polpharmie Starogard Gdański, Astorii Bydgoszcz i Starcie Lublin – ale dopiero pierwszym, który liczy się w walce o medale. Nic dziwnego, że po pęknięciu kości oczodołu w ostatnim meczu półfinałowym z Anwilem Amerykanin chciał jak najszybciej wrócić do gry.

– Jeśli w końcówce zdarzy się sytuacja, w której będziemy potrzebowali zbiórki, a nie będziemy mieli do dyspozycji żadnego gracza podkoszowego, mogę z Adama awaryjnie skorzystać. Ale mam nadzieję, że nie będzie takiej konieczności – mówił nam przed czwartkowym meczem w hali Orbita trener Legii.

Kemp długo rozgrzewał się przed tamtym meczem, ale ostatecznie w nim nie wystąpił. Całkiem dobrze w roli jego zastępcy spisał się natomiast młody Jakub Sadowski (4 punkty, 3 zbiórki i asysta w ciągu 11 minut). Trzy dni później nie ma jednak wątpliwości: Kemp w specjalnej masce chroniącej twarz w meczu nr 3 wróci do gry.

– Na pewno dzisiaj wejdzie na boisko. Na jak długo? Nie wiem. Miał sporą przerwę w grze. O liczbie minut, jakie Adam spędzi na parkiecie będę decydował w trakcie gry, analizując jak na fizyczną walkę ze Śląskiem reaguje jego ciało i, co nie mniej ważne, głowa – mówi trener Kamiński.

Jestem zdrowy i gotowy do walki o kolejne zwycięstwo, które ma nas przybliżyć do mistrzostwa – zapewnia Kemp.

Jeśli Śląsk, zgodnie z opiniami ekspertów i swoich własnych graczy, będzie chciał dzisiaj – wykorzystując umiejętności Aleksandra Dziewy i Kerema Kantera – więcej punktów zdobywać spod kosza, może napotkać większy opór niż podczas meczów we Wrocławiu. Adam Kemp ze średnią 1,83 na mecz jest najlepiej blokującym zawodnikiem rundy play-off.

A w odwodzie pozostaje spisujący się całkiem przyzwoicie i już przetestowany podczas tego finału Sadowski.

Jedynym zawodnikiem Legii wyłączonym z gry (już do końca sezonu) będzie dzisiaj Grzegorz Kulka. Śląsk też przystąpi do walki osłabiony – od pewnego czasu nie może korzystać z Jakuba Karolaka.

TOMAS

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 1300 i do 200 zł na start. Sprawdź! >>

NBA

Znów mamy Polaka o NBA! O drafcie Jeremy’ego Sochana do San Antonio Spurs mówią najlepsi z możliwych ekspertów – gośćmi Kamila Chanasa są Marcin Gortat i Cezary Trybański, dwaj byli gracze NBA. Anegdoty, doświadczenia, rady – bezcenne!
25 / 06 / 2022 9:38
– Mam nadzieję, że Spurs okażą się klubem, który postawi na Jeremy’ego jako na zawodnika ataku. Że trenerzy przygotują dla niego sety, że będą w niego inwestować pod tym względem – mówi ekspert PolskiKosz.pl Radosław Hyży po wyborze reprezentanta Polski w drafcie przez zespół z San Antonio.
24 / 06 / 2022 20:26
Gregg Popovich, cień Tima Duncana, mistrzowskie banery i takież aspiracje – oto obraz San Antonio Spurs wyłaniający się z naszej wyobraźni, która chciałaby, aby Jeremy Sochan miał w NBA jak najlepiej. Niestety, prawda o tym klubie może się okazać nieco mniej kolorowa.
24 / 06 / 2022 15:51
Pięknie jest znów przeżywać wielkie koszykarskie emocje w wypełnionych po brzegi halach. W pojedynku Euroligi Zenit okazał się lepszy od Żalgirisu, ale zwycięzcami okazali się wszyscy uczestnicy imprezy organizowanej przez PolskiKosz.pl. Kowno nie zawodzi!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Znów mamy Polaka o NBA! O drafcie Jeremy’ego Sochana do San Antonio Spurs mówią najlepsi z możliwych ekspertów – gośćmi Kamila Chanasa są Marcin Gortat i Cezary Trybański, dwaj byli gracze NBA. Anegdoty, doświadczenia, rady – bezcenne!
25 / 06 / 2022 9:38
Był gwiazdą NBA, zarobił gigantyczne pieniądze, ale nigdy nie zapomniał gdzie zaczął zrzucać zbędne kilogramy. Wczoraj po latach młodszy z braci Gasol ostatecznie spłacił dług wdzięczności. Jego – dosłownie i w przenośni – klub z Girony wrócił do hiszpańskiej ekstraklasy. Miasto długo nie mogło zasnąć.