Legia, Sokół, Mordzak i Szczypiński – 10 zagadek przed I ligą

Share on facebook
Share on twitter

W weekend startuje sezon I ligi – z 16 drużyn do PLK awansuje jedna, a do II ligi spadną trzy. Oto 10 najważniejszych pytań przed inauguracją.

Łukasz Pacocha (Fot. Legiakosz.com)
Łukasz Pacocha (Fot. Legiakosz.com)

Załóż konto w Unibet i zgarnij bonus >>

1. Czy Łukasz Pacocha wprowadzi Legię do ekstraklasy?

Jest wychowankiem Polonii oraz trenera Piotra Bakuna, ale przede wszystkim – najlepszym rozgrywającym I ligi i dokładnie takim typem gracza, jakiego Legia potrzebowała. Rzucającą jedynką. Teraz żaden rywal nie będzie już odpuszczał legijnej jedynki po zasłonach tak, jak to było w przypadku Łukasza Wilczka. Zostaw Pacosze trochę miejsca, a raczej nie przeżyjesz.

Dlatego tak, Łukasz Pacocha – oczywiście umownie, bo Legia jest silna jako zespół – wprowadzi warszawską drużynę do PLK. I będzie to fajna historia – chłopak, który koszykówki uczył się w Polonii, a potem zwiedził pół Polski grając od Podkarpacia, po Pomorze, wraca do Warszawy, do Legii, by osiągnąć sukces.

2. Czy Marcin Sroka dokończy sezon w Sokole?

Z kilku koszykarzy o znanych nazwiskach, którzy wzmocnili zawsze silny zespół z Łańcuta, Sroka jest znany najbardziej. Choć w ostatnich latach jego kariera wyhamowała, wręcz zmierza raczej ku zakończeniu, to były reprezentant Polski w pierwszoligowych realiach będzie poważnym wzmocnieniem drużyny Dariusza Kaszowskiego.

Jednak 35-letni skrzydłowy, który w I lidze będzie i trafiał za trzy, i ostro walczył pod koszami, ma kontrakcie klauzulę odejścia do klubu z PLK w trakcie sezonu. I dość łatwo można sobie wyobrazić, że po kilkunastu kolejkach, gdy wyklaruje się grupa walcząca o utrzymanie, prezesi i trenerzy będą szukać graczy, którzy pomogą obronić ekstraklasę. I Sroka będzie do nich należał. Podobnie jak zresztą Seid Hajrić, który zacznie sezon w ACK UTH Rosie Radom – on też pewnie nie skończy sezonu na zapleczu PLK.

3. Czy Paweł Turkiewicz zbuduje silny zespół?

W Gliwicach wykupili dziką kartę czy też skorzystali z płatnego zaproszenia – jak zwał, tak zwał, grunt, że GTK Gliwice znów zagrają w I lidze. To ważne z kilku względów – raz, że dobrze, że koszykówka utrzymuje swoje przyczółki na Górnym Śląsku, dwa, że bogate Gliwice, które budują imponującą halę, to może być dobry grunt do budowy silnego zespołu na PLK w najbliższych latach.

Ale czy już teraz? Marcin Salamonik i Paweł Zmarlak to czołowi, jeśli nie najlepsi, podkoszowi w lidze, Damian Pieloch, Łukasz Ratajczak czy Marceli Dziemba też gwarantują solidną jakość. Czy gwarantuje ją trener Paweł Turkiewicz? W ostatnim sezonie nie poszło mu i w Starcie Lublin, i w Gliwicach właśnie. Czeka go duży test, bo zawodników zebrał dobrych.

Grzegorz Mordzak (Fot. Facebook.com)
Grzegorz Mordzak (Fot. Facebook.com)

4. Ile paliwa ma w baku Grzegorz Mordzak?

– Panie Grzegorzu, jak pan to robi, że wciąż jest w takiej formie? – zapytałem rozgrywającego Pogoni Prudnik po jego niezłym meczu z Legią w Warszawie, w minionym sezonie. – Piję po pół – zaśmiał się Mordzak.

Najstarszy zawodnik w I lidze 9 stycznia skończy 40 lat i wciąż jest w dobrej formie. W trzech ostatnich sezonach w Starcie, Zagłębiu oraz Pogoni zawsze zdobywał średnio ponad 11 punktów w meczu, miał sporo więcej asyst niż strat – ostatnio 4,5 ostatniego podania w spotkaniu. Pogoń będzie rywalem silnym, niewygodnym – także ze względu na Mordzaka.

5. Ile drużyn z Krakowa będzie tu za rok?

Jedna. I nie ta, która teraz zacznie rozgrywki I ligi. AGH Kraków w niezłym stylu wywalczyło awans na zaplecze ekstraklasy, ale wystarczy rzut oka na skład , by zobaczyć zespół, któremu ciężko będzie utrzymać ten poziom rozgrywek. Bartosz Wróbel, Marek Szumełda-Krzycki czy Tomasz Zych to gracze ciekawi, ale…

Krakowscy kibice mogą być jednak spokojni, bo w II lidze powinna się niebawem rozpanoszyć R8 Basket AZS Politechnika Krakowska. Duży budżet, jeszcze większe ambicje i znane nazwiska (Michał Baran, Wojciech Pisarczyk, Michał Hlebowicki) bez ryzyka pozwalają widzieć zespół trenera Rafała Knapa w I lidze za rok.

6. Jak wyhamuje Polonia Leszno?

Że wyhamuje, to pewne. Po prostu nie da się utrzymać takiego tempa, jakie zespół Łukasza Grudniewskiego miał w II lidze – Jamalex Polonia 1912 Leszno zakończyła te rozgrywki z bilansem 31-1, przegrała tylko ostatni mecz z AGH Kraków, który nie miał już najmniejszego znaczenia.

I liga to jednak zdecydowanie wyższy poziom i choć zeszłoroczny przykład beniaminka Nysy Kłodzko pokazuje, że nawet bez wielkiego doświadczenia i bez wielkich nazwisk można awansować do play-off, to jednak Polonia będzie musiała się w nowej rzeczywistości odnaleźć.

7. Jak da sobie radę najniższy duet w lidze?

Marcin Pławucki i Kamil Czosnowski z SKK Siedlce mają razem tylko 357 cm wzrostu, ale trener Teohar Mołłow wystawiał ich w sparingach razem, więc pewnie planuje to też w lidze. Efekty tych testów były niezłe – obaj gracze są już bardzo doświadczeni, mają za sobą sezony w silnych, solidnych zespołach. W sparingach wywierali presję w obronie, przyspieszali, trafiali z dystansu.

Siedlce jak zwykle mają skład, który na papierze wygląda solidnie, ale też zwykle coś w tej drużynie nie gra tak, jak powinno. Może Teohar Mołłow swoim, powiedzmy, niebanalnym stylem prowadzenia zespołu, wyciśnie z tym sezonie z niego coś więcej niż tylko walkę o play-off?

Mateusz Szczypiński (Fot. Facebook.com)
Mateusz Szczypiński (Fot. Facebook.com)

8. Jak się zaprezentuje Mateusz Szczypiński?

Nowy sezon, to tradycyjnie nowa grupa ciekawych graczy. Naszym zdaniem warto zwrócić szczególną uwagę na Mateusza Szczypińskiego, który przeszedł do ACK UTH Rosy z Dąbrowy Górniczej. Tak, jak w poprzednim klubie, 18-letni rzucający pewnie dostanie szansę na pojedyncze minuty w PLK, ale jego właściwą ligą będzie zaplecze ekstraklasy.

Na nim Szczypiński jeszcze nie grał, ale w Dąbrowie miał dwa bardzo solidne sezony w II lidze. W tym ostatnim zdobywał średnio aż po 19,8 punktu na mecz, zaliczał też po 5,7 zbiórki, 2,8 asysty oraz 2,5 przechwytu. To jeden z naszych najbardziej utalentowanych obwodowych, czekamy na dalsze postępy.

9. Jak bardzo zaskoczy GKS Tychy?

Wszyscy widzą ich w czołówce, ale mówi się o nich mniej niż o Legii, Sokole czy Gliwicach. Tymczasem ubiegłoroczny półfinalista ma wszystko, by sprawiać niespodzianki na samym szczycie – kto wie, może nawet wyrzuci jednego z faworytów z finału?

Tychy mają wszystko, naprawdę. Radosław Basiński, Karol Szpyrka, Piotr Hałas, Hubert Mazur, Marek Piechowicz, Wojciech Barycz, Tomasz Bzdyra, Tomasz Deja – to silna, doświadczona ekipa. Na dodatek zagra ona bez presji, która towarzyszyć będzie nie tylko Legii, ale też Sokołowi i Gliwicom. Bójcie się tyszan!

10. Kto awansuje do PLK?

Pytanie najważniejsze, na które odpowiadamy kontynuując wątek z samego początku: Legia. Fakty są takie, że w minionym sezonie warszawiacy byli o 11 punktów od awansu w rywalizacji ze świetnym Miastem Szkła, a teraz wzmocnili swój silny zespół tam, gdzie potrzebowali najbardziej. Na dodatek w trakcie sezonu podpiszą zapewne „spadającego” z PLK podkoszowego tak, jak w poprzednich latach robili to z Marcelem Wilczkiem i Grzegorzem Kukiełką.

Sokół? Ten zespół po wielu letnich zmianach, będzie trochę jak zeszłoroczna Legia – może potrzebować trochę czasu na dotarcie, podczas gdy warszawiacy będą wygrywać kontynuacją, zrozumieniem, zgraniem. Czyli tak, jak zeszłoroczne Krosno. Oczywiście mają to też Tychy, ale tym brakuje – mimo wszystko – takich indywidualności jak Łukasz Pacocha czy Grzegorz Kukiełka.

Łukasz Cegliński

Załóż konto w Unibet i zgarnij bonus >>