PRAISE THE WEAR

Legia Warszawa naprawdę blisko awansu do kolejnej rundy! Dziś pewna wygrana z Litwinami

Legia Warszawa naprawdę blisko awansu do kolejnej rundy! Dziś pewna wygrana z Litwinami

Legia Warszawa zanotowała trzecie zwycięstwo w grupie L FIBA Europe Cup. Polski zespół pokonał na wyjeździe litewską Jonavę. Drużyna Wojciecha Kamińskiego zajmuje 2. miejsce w tabeli i za tydzień czeka ją decydujące starcie w Lizbonie.

fot. Andrzej Romański / plk.pl

Dzisiaj na Legię w FIBA Europe Cup czekał mecz z kategorii „trzeba wygrać”. Zespół Wojciecha Kamińskiego zmierzył się z Jonavą, która do tej pory zaliczyła 4 porażki, w tym z Legionistami różnicą 39 punktów. Dla Legii zwycięstwo oznaczało utrzymanie 2. miejsca w tabeli.

Mecz jednak nie rozpoczął się dobrze dla Legii. Na zakończenie pierwszej kwarty Jonava zaliczyła serię 7:0 i po 10 minutach prowadziła 25:18. Polskiej drużynie po trzech minutach drugiej części udało się jednak odrobić stratę i wyjść na prowadzenie 30:29 po punktach Raymonda Cowelsa. Jeszcze w pierwszej połowie Legia odskoczyła na 7 punktów, a do przerwy wygrywała 47:43.

Na szczęście polski zespół zaoszczędził sobie nerwów dzięki świetnej trzeciej kwarcie. Wygrał ją aż 31:14 i różnica wzrosła do ponad 20 punktów! Zwycięstwo na Litwie było wręcz obowiązkiem, który Legia wypełniła, wygrywając 101:77. Za tydzień zespół z Warszawy zagra w Lizbonie ze Sportingiem, który dzisiaj przegrał z Bahcesehirem Koleji. Awans Legii zapewni zwycięstwo bądź porażka różnicą mniejszą niż 9 oczek.

Najlepszym zawodnikiem meczu na Litwie został Christian Vital. Koszykarz Legii zdobył aż 30 punktów, notując 5/6 celnych rzutów za 3 punkty. Na potwierdzenie dobrego ruchu transferowego 17 oczek rzucił Loren Jackson. Warto odnotować także 17 punktów Arica Holmana.

Autor tekstu: Kamil Karczmarek

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami