Legia wspiera ligę – 95 tys. złotych za licencje

Legia wspiera ligę – 95 tys. złotych za licencje

Share on facebook
Share on twitter

Czterech płatnych obcokrajowców i trener z zagranicy – beniaminek z Warszawy od początku sezonu majstruje przy składzie, na razie efektów w tabeli nie widać. Ale kasa ligi powiększyła się o blisko 100 tys. zł.

Isaiah Wilkerson (fot. Marcin Bodziachowski/Legiakosz.com)

W takich butach trafia Stephen Curry – możesz i Ty! >>

Zgodnie z przepisami PLK każdy klub może bezpłatnie zgłosić do gry czterech obcokrajowców, a za kolejnych – jeśli nie grali w jego drużynie wcześniej – płaci za licencje. Skokowo: piąty kosztuje 5 tys., szósty – 15 tys., siódmy – 30 tys., ósmy – 35 tys., dziewiąty – 40 tys., a każdy kolejny – 50 tys.

Płacić musisz też za trenera z zagranicy, jeśli wcześniej u ciebie nie pracował – licencja dla niego to 10 tys.

Legia – jako beniaminek, który od lat nie grał w PLK – nie mogła oczywiście ściągać graczy, których już zgłaszała, więc za dodatkowe licencje płaci. Ale w identycznej sytuacji jest GTK Gliwice, który jednak wyrobił się w limicie, nie miał dodatkowych kosztów. A Legia wygrała w sumie już 95 tys. złotych razem z trenerem.

Warszawian nic nie kosztowało zgłoszenie do ligi Jorge Bilbao, Jobiego Walla, Isaiaha Wilkersona i Huntera Mickelsona, natomiast trzeba było płacić za Naadira Tharpe’a (5 tys.), Anthony’ego Beane’a (15 tys.), Andrejsa Seljakovsa (30 tys.) oraz Chaunceya Collinsa (35 tys.). I 10 tys. za Tane Spaseva.

Widać, że Legia wyrzuciła trochę kasy w błoto, połowa obcokrajowców to transfery nietrafione. Z drugiej strony trudno powiedzieć, że ta druga połowa jest w 100 proc. trafiona – mając słaby polski skład, warszawianie potrzebowali liderów, graczy wiodących, koszykarzy robiących prawdziwą różnicę. A takich wciąż brakuje, „komitet transferowy” w składzie Jarosław Jankowski, Marcin Widomski, Piotr Bakun/Tane Spasev buduje drużynę po omacku.

Jorge Bilbao nie rozegrał ani jednego meczu, jeszcze podczas przygotowań doznał kontuzji barku, z którym miał problemy już w NCAA.

Jobi Wall, skrzydłowy, którzy przede wszystkim miał w pierwotnym zamyśle rozciągać grę, dzięki wysokiej skuteczności rzutów za trzy, jest bardzo nieregularnym strzelcem – trafia 36 proc. trójek, ciężko na nim polegać. Choć 10,1 punktu na mecz rzuca.

Isaiah Wilkerson już został zwolniony, w pięciu meczach rzucał po 11,0 punktu miał po 2,2 asysty. Nie był rozgrywającym, nie sprawdzał się jako lider.

Hunter Mickelson był za to pierwszym graczem, którego można było chwalić – jest waleczny, dynamiczny, przydatny. Zdobywa po 12,8 punktu, 6,4 zbiórki oraz 1,7 bloku.

Naadir Tharpe okazał się kopią Wilkersona – notował po 9,4 punktu oraz 2,5 asysty w 11 meczach, ciężko powiedzieć o nim cokolwiek pozytywnego. Zresztą już został zwolniony.

Anthony Beane liderem jest, nie ma wątpliwości. Zdobywa średnio po 22,0 punktu na mecz, dodaje po 5,0 zbiórki oraz 4,0 asysty, w jedynym wygranym meczu z Czarnymi trafiał najważniejsze rzuty. Takiego gracza Legia potrzebowała od początku.

Andrejs Selakovs to natomiast transfer spod znaku ‚WTF?!”. Łotysz zastąpił Mateusza Jarmakowicza, a gra gorzej niż on – w czterech spotkaniach miał 2,3 punktu, 3,5 zbiórki oraz 4,5 faulu, trafił 4 z 11 rzutów z gry i 1 z 3 wolnych. Póki co – pomyłka.

Chauncey Collins na razie zagrał dwa mecze, za wcześnie, by go oceniać. Nowy rozgrywający Legii nic nie pokazał z Czarnymi, ale miał dobre momenty z Anwilem, któremu rzucił 16 punktów (choć miał tylko 3/11 z gry).

Tane Spasev? Z nim Legia wymęczyła wygraną z Czarnymi i przegrała 9 meczów. I chyba nie jest ryzykowną teza, że Piotr Bakun mając Beane’a też mógłby poprowadzić drużynę do zwycięstwa ze słupszczanami.

Legia z bilansem 1-17 zajmuje ostatnie miejsce w tabeli. W najbardziej korzystnej dla siebie sytuacji musi wygrać trzy mecze, by się utrzymać (w tym w Gliwicach wyżej niż przegrała u siebie), ale tylko przy mało prawdopodobnym założeniu, że GTK przegra już wszystkie spotkania do końca.

ŁC

W takich butach trafia Stephen Curry – możesz i Ty! >>




POLECANE

tagi

NBA

Dwie przegrane z rzędu w Madison Square Garden łączną różnicą ponad 80 punktów przelały czarę goryczy. David Fizdale nie jest już trenerem New York Knicks, chwilowym następcą ma być Mike Miller, dotychczasowy asystent.
7 / 12 / 2019 0:28
Po kilku chudszych latach, 3-krotni mistrzowie NBA znów są ścisłej czołówce Wschodu. Mądrze budowana drużyny, piękne trafienia w drafcie i dobry trener – na Florydzie pokazują, jak w książkowy sposób zrealizować przebudowę.
6 / 12 / 2019 18:09
Kamil Chanas w najnowszym odcinku podcastu „Strefa Chanasa” rozmawia z Maciejem Turowskim, znanym jako DJ Gambit, który od lat zajmuje się muzyczną oprawą widowisk sportowych, w tym oczywiście koszykarskich.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Wreszcie znów coś zdrgnęło! Choć dopiero w przyszłym sezonie zacznie obowiązywać przedłużenie kontraktu Jaylena Browna – mocno przez wielu kwestionowane – skrzydłowy już w trwających rozgrywkach pokazuje na jak dużo go stać.
5 / 12 / 2019 17:55
Kamil Chanas w najnowszym odcinku podcastu „Strefa Chanasa” rozmawia z Maciejem Turowskim, znanym jako DJ Gambit, który od lat zajmuje się muzyczną oprawą widowisk sportowych, w tym oczywiście koszykarskich.
2 / 12 / 2019 10:08
Było 6 punktów przewagi na niecałą minutę przed końcem drugiej dogrywki. Polski Cukier Toruń zaliczył wówczas katastrofalną serię strat i błędów, wypuszczając wygraną w Belgii z rąk. Ostenda skorzystała z prezentu i zwyciężyła ostatecznie 105:103.