Lew Michalak zaryczał w sparingach Saragossy

Share on facebook
Share on twitter

15 punktów z Bilbao, 11 z Iberostarem – Michał Michalak wykorzystuje szansę podczas przygotowań Tecnyconty Saragossa. – Czekamy na Janisa Blumsa, ale ja będę walczył o swoje miejsce – mówi.

Michał Michalak (fot. basketzaragoza)

EuroBasket, PLK, NBA – typuj i wygrywaj kasę! >>

Nowy klub 24-letniego strzelca rozegrał na razie trzy sparingi – z drugoligowym Levitec Huesca (87:82) oraz RETAbet Bilbao (63:98) i Iberostarem Teneryfa (69:81). Polak w każdym z tych meczów wychodził w pierwszej piątce, zdobywał średnio po 11,3 punktu. Z Levitec rzucił 9, a potem, z zespołami ACB, 15 i 11. W obu meczach był najlepszym strzelcem zespołu.

Mam szansę grania, staram się pokazać, jak najlepiej, pracuję na swoją pozycję – mówi nam Michał Michalak. – Wychodzę w piątce jako dwójka, to będzie moja główna pozycja, chciałbym to utrzymać. Ale czekamy jeszcze na Janisa Blumsa, który z reprezentacją Łotwy gra na EuroBaskecie.

Blums, 35-letni rozgrywający lub rzucający, to szalenie doświadczony obwodowy. Michalak spodziewa się, że będzie dzielił z nim pozycję, ale też grał obok niego. – Widać, że trener Jota Cuspinera lubi wymienność pozycji, na obwodzie nie ma dużego przypisania. Każdy ma pchać piłkę do przodu, grać pick and rolle. Ja jestem przygotowany na grę na różnych pozycjach.

Czego Cuspinera spodziewa się po Michalaku? – Przede wszystkim słyszę coś takiego: „Jak masz cień pozycji, to musisz rzucać”. I jestem na to gotowy, to jest ACB, tu nie będzie wielu otwartych rzutów – mówi koszykarz.

System gry w ataku wprowadzamy stopniowo, poznajemy zagrywki, wszystkich jeszcze nie opanowaliśmy. Ale nasza gra wygląda dość prosto – ma być szybko, agresywnie, kontratakiem. Stawiamy sporo zasłon – do i od piłki. Ja biegam po zasłonach, gram pick and rolle, czekam na odrzucenia. To nie jest nowe rzeczy, to moja gra – mówi Michalak.

I dodaje, że Cuspinera dużą wagę przywiązuje do obrony. – Ciężko nad nią pracujemy od samego początku, praktycznie od miesiąca. Trener wymaga od nas agresji, presji nawet na całym boisku, odcinania od piłki, nacisku, przeszkadzania przy rzutach.

Z Bilbao nam się to nie udało, rywale nas zaskoczyli, ale z Iberostarem lepiej. Dostosowujemy się do tego, czego w obronie wymaga od nas trener, wszystkich założeń i zasad – mówi Michalak.

Tecnyconta w minionym sezonie miała bilans 9-23, zajęła w ACB 15. miejsce – ostatnie nad strefą spadkową. Teraz zespół spod znaku lwa (jest symbolem miasta, a także w logo klubu), ma większe ambicje. – A mi się w nim wszystko podoba – klub stoi na wysokim poziomie organizacyjnym, pomaga nam w zadomowieniu się w Saragossie. To ładne, duże miasto, fajnie się żyje – mówi Michalak.

Oby jeszcze lepiej się grało. Przed zespołem z Saragossy jeszcze cztery sparingi, a potem inauguracja sezonu ACB – 30 września, w Santiago de Compostella, z Monbus Obradoiro.

ŁC

POLECANE

Po ostatniej fali zwolnień, odejść i zawieszeń w składzie BM Slam Stali zostało 5 graczy na poziomie ekstraklasy. Już jutro, w sobotę, ostrowianie zagrają w Dąbrowie Górniczej. Debiut Łukasza Majewskiego w roli trenera zapowiada się więc dość egzotycznie.