PRAISE THE WEAR

Lietkabelis przedostatnim rywalem Śląska w EC. Nie tylko WKS ma problemy! [ZAPOWIEDŹ]

Lietkabelis przedostatnim rywalem Śląska w EC. Nie tylko WKS ma problemy! [ZAPOWIEDŹ]

Europejski sezon 2023/24 w wykonaniu wicemistrza Polski nieuchronnie zbliża się ku końcowi. Śląskowi Wrocław do rozegrania pozostały 2 ostatnie mecze, a ten najbliższy – we wtorek, o 18:00 na parkiecie litewskiego Lietkabelis Poniewież. Transmisję od 17:55 przeprowadzi Polsat Sport Extra.

fot. Andrzej Romański / plk.pl

Rywale Śląska, przegrywając kilka dni temu mecz z tureckim Turk Telekom Ankara, praktycznie pogrzebali swoje szanse na awans do fazy pucharowej. Z bilansem 5-11 mają 2 punkty straty do czołowej szóstki grupy B, której tabelę z bilansem 2-14 zamyka Śląsk. Oba zespoły za kilkanaście dni będą mogły skupić się wyłącznie na walce w swoich lokalnych ligach. Zespół z Poniewieża nie ma ostatnio najlepszej passy. W weekend gracze Lietkabelis przerwali serię pięciu porażek z rzędu (licząc rozgrywki krajowe i europejskie), w lidze mają bilans 10-6. Przez lata uważani za trzecią (za Żalgirisem i Rytas) siłę ligi litewskiej, w tym sezonie w tabeli są niżej nie tylko od zamożnych Wolves, ale też od Juventusu, grającego międzynarodowo w lidze ENBL.

Lietkabelis oparty jest w głównej mierze na rodzimych graczach. W porównaniu do pierwszego meczu tych drużyn (wygranego przez Litwinów 75-71), nie ma tu już Donatasa Sabeckisa (PG, 198/32), który w połowie grudnia dołączył do Czarnych Słupsk. Sabeckis w Poniewieżu grał na krótkoterminowym kontrakcie, zastępując kontuzjowanego Dovisa Bickauskisa (G, 191/31). Kontuzje, nieco podobnie do sytuacji we Wrocławiu, mają duży wpływ na ten sezon tego zespołu. W meczu przeciwko Śląskowi na pewno nie zagrają kontuzjowani Paulus Valinskas (G, 191/29) i Gediminas Orelik (F, 200/34) – jedni z liderów zespołu. Od listopada nie gra z kolei były gracz Zastalu i jeden z ciekawszych graczy zeszłego sezonu PLK, Czarnogórzec Alen Hadzibegović (F/C, 209/25).

Wobec tych nieobecności, skład dostępny dla serbskiego trenera Nenada Canakajest naprawdę krótki, szczególnie, że Marynas Varnas (G/F, 196/27) wrócił kilka dni temu po pięciu tygodniach przymusowej pauzy, a Vytenis Lipevicius (SF, 198/34) wraca po chorobie. O sile zespołu, oprócz rekonwalescentów (również wspomnianego Bickauskisa) decydują zatem: były gracz NBA i w aktualnej sytuacji pierwszoplanowa postać zespołu Deividas Sirvydis (G/F, 204/24), doświadczony Gabrielus Maldunas (F/C, 205/31), mniej ograny Liutauras Lelevicius (G/F, 201/21), oraz dwójka podkoszowych obcokrajowców z Serbii: Nikola Popović (C, 211/27) i Stefan Bircević (F/C, 210/35).

Nie ma wielkiego sensu przytaczać statystyk indywidualnych poszczególnych graczy wobec pasma kontuzji w litewskim zespole. Pewne jest jedynie to, że od połowy sezonu najważniejszym graczem Lietkabelis jest Sirvydis, który w ostatnim miesiącu w EuroCup zaaplikował 31 punktów Gran Canarii, 21 Trento, czy 25 Wolves w lidze litewskiej.

W meczu zespołów trapionych w tym sezonie przez kontuzje, to nadal Litwini uważani są za faworyta (choćby przez bukmacherów), ale nie oznacza to wcale, że Śląsk stoi na straconej pozycji.

Autor tekstu: Damian Puchalski

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

Przed rozpoczęciem sezonu Milwaukee Bucks byli rozpatrywani jako jedni z głównych kandydatów do zdobycia mistrzostwa NBA. W połowie lutego drużyna ma jednak ogromne problemy i za chwilę może stracić przewagę parkietu w pierwszej rundzie play-offów. Dlaczego mistrzowie NBA z 2021 przechodzą taki kryzys?
16 / 02 / 2024 14:12
Los Angeles Clippers przerwali fantastyczną serię Golden State Warriors, wygrywając w Chase Center 130:125. Drużynie Steve’a Kerra nie pomógł nawet fantastyczny występ Brandina Podziemskiego, który zaliczył 25 punktów, 7 zbiórek oraz 8 asyst. Kolejnej porażki doznali natomiast San Antonio Spurs, którzy ulegli Dallas Mavericks 93:116, a Jeremy Sochan zapisał 10pkt/4zb/3prz.
15 / 02 / 2024 10:19
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
W meczach kończących fazę grupową europejskich rozgrywek regionalnych, w środę zagrają MKS Dąbrowa Górnicza i Start Lublin. W ramach rozgrywek Alpe Adria Cup rywalem MKS-u będzie czeski zespół Sluneta Usti nad Labem (początek o 18:00), a ostatnim rywalem Startu w rundzie grupowej rozgrywek ENBL będzie holenderski zespół Landstede Hammers Zwolle (mecz o 19:00). Transmisje na kanałach YouTube rozgrywek.