Litwa silniejsza od Polski – Sabonis zrobił różnicę

Litwa silniejsza od Polski – Sabonis zrobił różnicę

Share on facebook
Share on twitter

Walczyliśmy ambitnie, ale rywale byli znacznie lepsi koszykarsko i silniejsi fizycznie. Polska przegrała z Litwą 61:79. Domantas Sabonis trafił 8 z 12 rzutów w meczu.

Renaldas Seibutis / fot. FIBA Europe

Air Jordan Retro – zagraj w butach legendarnego Michaela! >>

Polacy zaczęli w bardzo obiecującym stylu. Po kilku zespołowych akcjach prowadziliśmy 7:0, a potem 13:6. Trafiliśmy 3 pierwsze rzuty z dystansu, w tym Aaron Cel dwukrotnie. Kilka świetnych, mocnych wjazdów pod kosz pokazał Mateusz Ponitka.

Nie zdołaliśmy odskoczyć na więcej, bo po drugiej stronie od początku świetnie grał Domantas Sabonis. Zawodnik Indiana Pacers zdobył 7 z pierwszych 10 punktów Litwy w meczu.

Rotację Mike’owi Taylorowi pokrzyżowały 2 szybkie faule Macieja Lampego, brakowało też punktów zmienników. Po 1. kwarcie prowadziliśmy jeszcze 17:14.

Druga kwarta to popis siły litewskiej koszykówki i jednocześnie nasza bezradność w ataku. Grę rywali ożywili zmiennicy – Mindaugas Kuzminskas i Adas Juskevicius. Pod koszem parę razy przewagę siły i warunków fizycznych pokazał Jonas Valanciunas, generalnie goście rządzili w pomalowanym (aż 28 pkt. do przerwy).

Polakom brakowało taktyki, aby doprowadzić do czystych pozycji rzutowych. Przestrzelili 9 kolejnych trójek, nie było płynności w kontrataku. Przegraliśmy kwartę aż 8:22 i Litwa do przerwy prowadziła 36:25.

Po przerwie nie ustępowaliśmy już Litwinom w fizycznej walce, poprawiliśmy obronę w trumnie, mecz zrobił się co najmniej wyrównany. Po celnych trójkach Adam Waczyńskiego i Michała Sokołowskiego przegrywaliśmy już tylko 47:51.

Na parkiet wróciły jednak litewskie gwiazdy (niesamowity Sabonis…) i na początku 4. kwarty goście odskoczyli na bezpieczne dla nich 11 punktów przewagi. Także na skutek kilku dość prostych strat Polaków. Po kolejnym trafieniu z dystansu Juskeviciusa zrobiło się 69:56 dla gości, a my znów mieliśmy problemy z wypracowaniem sobie pozycji do rzutu. W końcówce nie było żadnych wątpliwości.

Graczem meczu był Sabonis z 17 punktami i 7 zbiórkami, Valanciunas miał 11 punktów, 7 zbiórek i 3 bloki. Litwini wygrali walkę o zbiórki aż 40:31. Dla Polski, najlepszy w naszej drużynie, Mateusz Ponitka miał 16 punktów, 5 zbiórek i 4 asysty.

Pełne statystyki z meczu TUTAJ >>

Air Jordan Retro – zagraj w butach legendarnego Michaela! >>




POLECANE

tagi

NBA

Dwie przegrane z rzędu w Madison Square Garden łączną różnicą ponad 80 punktów przelały czarę goryczy. David Fizdale nie jest już trenerem New York Knicks, chwilowym następcą ma być Mike Miller, dotychczasowy asystent.
7 / 12 / 2019 0:28
Po kilku chudszych latach, 3-krotni mistrzowie NBA znów są ścisłej czołówce Wschodu. Mądrze budowana drużyny, piękne trafienia w drafcie i dobry trener – na Florydzie pokazują, jak w książkowy sposób zrealizować przebudowę.
6 / 12 / 2019 18:09
Houston Rockets oficjalnie złożyli w czasie protest w biurze NBA, domagając się powtórki ostatnich ośmiu minut spotkania z San Antonio Spurs. Jako powód podają pomyłkę sędziów, którzy nie uznali prawidłowo zdobytych punktów Jamesa Hardena.
6 / 12 / 2019 14:41
Kamil Chanas w najnowszym odcinku podcastu „Strefa Chanasa” rozmawia z Maciejem Turowskim, znanym jako DJ Gambit, który od lat zajmuje się muzyczną oprawą widowisk sportowych, w tym oczywiście koszykarskich.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Wreszcie znów coś zdrgnęło! Choć dopiero w przyszłym sezonie zacznie obowiązywać przedłużenie kontraktu Jaylena Browna – mocno przez wielu kwestionowane – skrzydłowy już w trwających rozgrywkach pokazuje na jak dużo go stać.
5 / 12 / 2019 17:55
Kamil Chanas w najnowszym odcinku podcastu „Strefa Chanasa” rozmawia z Maciejem Turowskim, znanym jako DJ Gambit, który od lat zajmuje się muzyczną oprawą widowisk sportowych, w tym oczywiście koszykarskich.
2 / 12 / 2019 10:08
Było 6 punktów przewagi na niecałą minutę przed końcem drugiej dogrywki. Polski Cukier Toruń zaliczył wówczas katastrofalną serię strat i błędów, wypuszczając wygraną w Belgii z rąk. Ostenda skorzystała z prezentu i zwyciężyła ostatecznie 105:103.