PRAISE THE WEAR

Litwa za mocna – koniec marzeń o Igrzyskach

Litwa za mocna – koniec marzeń o Igrzyskach

Kończą się nasze marzenia o grze na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio. W spotkaniu półfinałowym turnieju kwalifikacyjnego, mimo dobrej pierwszej połowy, reprezentacja Polski przegrała z Litwą 69:88.
Łukasz Koszarek, A.J. Slaughter, Mike Taylor/ fot. FIBA

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Już na samym starcie spotkania do głosu doszli ci, których przed tym spotkaniem najbardziej się obawialiśmy, czyli litewscy giganci z NBA. Jonas Valanciunas bardzo szybko zdobył 6 punktów i był ogromnym problemem dla naszych podkoszowych na bronionej tablicy.

Aleksander Balcerowski nie przestraszył się jednak tego starcia i tak jak w poprzednich meczach, w pierwszej kwarcie był naszą opoką w ofensywie – trafił trójkę, czy bardzo przytomnie wypuścił w powietrze Valanciunasa i skończył spod kosza niczym rutyniarz. Po 10 minutach przegrywaliśmy 19:23.

W drugiej kwarcie zobaczyliśmy pozytywną odmianę w stosunku do czwartkowego pojedynku ze Słowenią. Polacy byli skuteczni w ataku, czytali agresywną obronę Litwinów, ścinali do kosza i przede wszystkim trafiali z dystansu. Ciężar na siebie wziął także A.J. Slaughter, który po pierwszej połowie miał już 15 punktów na koncie, a Polacy wyszli na małe prowadzenie, które na sam koniec drugiej kwarty stracili – 46:45 dla Litwinów.

Zejście do szatni przyniosło wiele dobrego Litwinom – trener Darius Maskoliunas wyraźnie był niezadowolony z gry swoich zawodników w pierwszej połowie. Gospodarze rozpoczęli mocno w obronie, nie dali nam zdobyć punktów przez ponad 5 minut – seria Litwinów 8:0.

Niestety – to nie tylko obrona rywali, ale też nasze proste farfocle spod kosza (Sokołowski w kontrze, Kulig spod kosz) sprawiły, że gospodarze nam odjechali na 9 punktów przewagi. W całej trzeciej kwarcie zdobyliśmy w sumie 6 punktów, a z naszych graczy wyraźnie uchodziło powietrze, a wyeksploatowany, nękany przez rywali Slaughter słaniał się już na nogach.

Litwini łapali z każdą minutą więcej luzu, a zdenerwowany gwizdkami Valanciunas zaczął w czwartej kwarcie znów dominować pod tablicami. Nasi reprezentanci za to mocno męczyli się w ataku – zrobiło się nie co łatwiej, jak na parkiecie znów był Balcerowski, który nie bał się rywalizacji z rywalami z NBA. Traciliśmy jednak na 6 minut do końca 12 punktów.

Kilka sekund po tym jak ucieszyliśmy się z trójki Jakuba Garbacza, to zaraz Litwini odpowiedzieli z nawiązką. Prowadzenie gospodarzy nie było zagrożone już do końcowej syreny – ostatecznie przegrywamy 69:88. Litwini zmierzą się więc w finale turnieju ze Słoweńcami – wygrany tego starcia pojedzie na Igrzyska.

GS

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami