Lokomotiw znowu zbyt mocny – czwarta porażka Zastalu

Lokomotiw znowu zbyt mocny – czwarta porażka Zastalu

Share on facebook
Share on twitter
Przedłuża się oczekiwanie na pierwsze zwycięstwo Zastalu Enei Zielona Góra w nowym sezonie ligi VTB. W niedzielny wieczór mistrzowie Polski przegrali po raz czwarty, tym razem na własnym parkiecie z Lokomotiwem Kubań 99:114.
Trener Tabak i jego zespół / fot. A. Romański, plk.pl

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

O wygranej drużyny gości, naszpikowanej gwiazdami europejskich parkietów, zadecydował przełom trzeciej i czwartej kwarty. Do przerwy to jeszcze Zastal prowadził 51:50, a zapewnił to atomowy wsad w kontrataku Marcela Ponitki (17 pkt).

Jednak od remisu 75:75, to rosyjski zespół wygrał kolejne minuty 14:1 i potem nie pozwolił już polskiej ekipie na zmniejszenie strat poniżej 10 punktów. Wielki w tym udział miał Amerykanin Kevin Hervey (16 pkt), który w trzeciej kwarcie trafił cztery „trójki” z rzędu.

Drużynie Żana Tabaka nie udało się zatrzymać żadnego z liderów Lokomotiwu – Alan Williams dominował w strefie podkoszowej (34 pkt + 13 zb.), Mantas Kalnietis znakomicie prowadził grę drużyny (11 pkt + 17 as.), a Mindaugas Kuzminskas (19 pkt) oddawał decydujące rzuty w 4. kwarcie. W ten sposób rosyjska ekipa po raz drugi pokonała Zastal Eneę, gdyż miesiąc temu na własnym parkiecie wygrała 83:76.

W dysponującym siedmioma obcokrajowcami zespole z Zielonej Góry zabrakło Amerykanina Blake’a Reynoldsa, którego w niedzielnym spotkaniu zastąpił pozyskany kilka dni temu Kris Richard. Doświadczony obwodowy często prowadził grę zespołu, w ataku był jednak jeszcze dosyć pasywny (5 pkt, 4 as. w 17 minut). Ogólnie pokazał się jednak z dobrej strony.

Po pozytywnym wyniku testów na koronawirusa do gry powrócili również Łukasz Koszarek i Filip Put. O ile kapitan Zastalu zagrał tylko przez trzy minuty, to 27-letni podkoszowy rozegrał być może najlepsze spotkanie w barwach zielonogórskiej ekipy. W ciągu 12 minut zdobył 16 punktów i skutecznie wykorzystywał fakt, że obrona Lokomotiwu pozwoliła mu na oddanie aż 16 rzutów. Najskuteczniejszy wśród gospodarzy był za to Geoffrey Groselle (18 pkt + 6 zb.).

.

Kolejny mecz w lidze VTB Zastal rozegra 1 listopada przeciwko białoruskiemu Tsmoki-Mińsk, także na własnym parkiecie. Dwa dni wcześniej podopieczni Żana Tabaka zagrają z kolei w Energa Basket Lidze, gdy na wyjeździe zmierzą się z Anwilem Włocławek.

WM

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Carl Lindbom z powodu urazu pleców nie zagrał w dwóch ostatnich meczach ligowych Arged BMSlam Stali Ostrów. Pojechał jednak na zgrupowanie kadry swojego kraju i jak nas poinformowano, tam normalnie trenuje i przygotowuje się do meczów reprezentacji. Jak wygląda sytuacja Fina i jego przyszłość w klubie z Ostrowa?
26 / 11 / 2020 19:24

NBA

W najnowszym odcinku podcastu gościem Kamila Chanasa jest Sitek, wrocławski raper. Rozmowa o koszykówce, stylu życia i muzyce – nie brak mocnych tekstów i dobrego humoru!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Reprezentacja Polski miała szczęście w losowaniu grup eliminacyjnych do mistrzostw Europy w 2022 roku i ominęła jednego z czterech gospodarzy turnieju. Dzięki temu z grupy A awansują aż 3 zespoły. Sobotnie zwycięstwo nad Rumunią bardzo biało-czerwonych może do tego przybliżyć.
27 / 11 / 2020 13:36
Bardzo dobre 17 punktów zdobył Jarosław Zyskowski w niedzielnym meczu ligi ACB, w którym RETAbet Bilbao pokonał w Sevilli Coosur Betis 96:89. Znakomite występy w baskijskim zespole zanotowali również Czech Ondrej Balvin (23 pkt + 11 zb.) i Litwin Arnoldas Kulboka (23 pkt, 7/9 za 3).
Ratiopharm Ulm pokonał JobStairs Giessen 106:81 w sobotnim meczu niemieckiej BBL. Spotkanie długo będzie się pamiętać w rodzinie Miliciciów, gdyż Igor Milicić Jr., syn byłego trenera Anwilu Włocławek, w wieku 18 lat zadebiutował i od razu zapunktował w niemieckiej ekstraklasie.
Trwa tworzeniu planu na stworzenie ligi 3×3 już w czerwcu – w porannym programie w Polsat Sport zdradził prezes PZKosz, Radosław Piesiewicz. Przy braku sportu na żywo taka inicjatywa wydaje się być racjonalna i może przynieść wiele korzyści.
1 / 05 / 2020 11:53