Los Angeles Clippers – czy nie zabraknie im zgrania?

Share on facebook
Share on twitter
Wszyscy widzą, że Los Angeles Clippers traktują sezon regularny nieco po macoszemu. Od czasu do czasu zdarzają się im grubsze wpadki, a zwłaszcza obrona nie funkcjonuje aż tak dobrze, jak to się wydawało przed sezonem. Czy takie problemy mogą zaszkodzić drużynie z LA również w playoff?
Paul George i Kawhi Leonard / fot. wikimedia commons

Nowa oferta powitalna PZBUK – darmowy zakład 50 zł.! >>

„Kto będzie zdobywał punkty przeciwko Los Angeles Clippers?” – zachwycała się przed startem sezonu w programie „The Jump” Jackie MacMullan, dziennikarka ESPN. Rzeczywistość okazała się delikatnie rozczarowująca: obrona zespołu prowadzonego przez Doca Riversa po 2/3 rozgrywek ogółem jest „tylko” dobra – jednak nie tak elitarna, jak można było się tego po niej spodziewać. Dlaczego? 

6. miejsce w efektywności defensywnej Los Angeles Clippers w żadnym wypadku nie należy do powodów, aby bić na alarm. Podobnie jak fakt, że ekipie z LA – tracącej 106,7 punktu na 100 posiadań – statystycznie bliżej jest do 21. obrony aniżeli tej najlepszej.

Świadczyłoby to bardziej o tym, na jakim poziomie broni defensywa Milwaukee Bucks, która oddając 101,7 punktu na 100 posiadań notuje najlepszy wynik pod tym względem od osiągnięć San Antonio Spurs i Atlanty Hawks z sezonu 2015/16. 

Nieco niepokoić mogą wpadki pokroju tych z m.in. Boston Celtics, Memphis Grizzlies czy New York Knicks, kiedy 3. drużyna Konferencji Zachodniej dała sobie rzucić odpowiednio 141 (po dwóch dogrywkach), 140 i 132 punktów lub ta największa, przeciwko Minnesota Timberwolves, którzy zdobyli aż 142 punkty. 

Te mecze uwypukliły pomyłki, których z lepszym zgraniem poszczególnych jednostek wydaje się, że można było łatwo uniknąć – dotyczyły one np. komunikacji podczas zmiany krycia na zasłonach, nadgorliwych podwojeń czy zwykłego gapiostwa. Jeden błąd sprawiał, że cała obrona sypała się jak domino, a rywal kończył z otwartą pozycją.

via Gfycat

I tu dochodzimy do sedna problemu: czy identyczne gafy będą pojawiać się także w play-offach? 

Nie da się ukryć, że Clippers traktują sezon regularny trochę po macoszemu. Nigdy tak naprawdę nie wiadomo, kogo można spodziewać się w danym dniu, co jest sumą oszczędzania najważniejszych zawodników, pecha i niefortunnych kontuzji.

W efekcie, docelowa piątka przed dodaniem Marcusa Morrisa (Williams-Beverley-George-Leonard-Harrell) spędziła ze sobą na parkiecie łącznie 48 minut. Para Paul George & Kawhi Leonard nie rozegrała razem nawet połowy meczów – duet ten razem oglądaliśmy w 24 spotkaniach na 55 możliwych okazji. 

Ceną w tym przypadku może być właśnie nie do końca optymalne zgranie. 

Nieraz wspominałem, że sezon regularny dla najlepszych drużyn to poligon doświadczalny; czas, w którym można scalić zespół, sprawdzić różne warianty, itd., co z kolei później może zaprocentować w play-offach. 

Ktoś mógłby powiedzieć, że w poprzednim sezonie Toronto Raptors oszczędzali Leonarda i wyszli na tym znakomicie – w końcu klub z Kanady wygrał mistrzostwo a Leonard nagrodę MVP Finałów – aczkolwiek w odniesieniu do Clippers będzie to prawda tylko do jakiegoś stopnia. 

Różnicę stanowią dalsi – od 2. najlepszego i w dół – zawodnicy. Gracze w hierarchii po Leonardzie w Toronto tworzyli w pełni zgrany kolektyw, czego plony zbierają również w obecnym sezonie. W Los Angeles mamy do czynienia z drużyną względnie nową, w której poza wyjątkami – jak para Lou Williams & Montrezl Harrell – trudno mówić o grze na pamięć (istotna rzecz: Leonard w koszulce Dinozaurów grał trochę z boku od reszty – była indywidualna koszykówka Leonarda i zespołowa koszykówka pozostałych zawodników Raptors. Podobnie sprawa wygląda w LA, tylko tutaj dalsi najważniejszy gracze Clippers – George, Morris, Williams, Harrell – preferują styl gry bazujący także na statycznych akcjach, jak izolacje i pick and rolle). 

Stąd też łatwo o błędy. Jeżeli dołożymy do tego niechlujne powroty do obrony, przeciwników szukających pojedynków z Williamsem (ewentualnie z Landrym Shametem), różne zaangażowanie, przesadną pomoc czy momentami zagubionego na zasłonach i pod koszem Harrella, to zyskamy przepis, dla którego Clippers do czołowej obrony póki co jeszcze brakuje. 

via Gfycat

Nie chcę przez to powiedzieć, że organizacja z LA w najbliższych miesiącach nie będzie mogła wspiąć się na taki poziom. Być może niewystarczająca liczba wspólnych minut najważniejszych ogniw nie odegra ostatecznie znaczącej roli – poniekąd przekonamy się, na ile czysty talent i nadzwyczajne umiejętności są w stanie zepchnąć na dalszy plan po prostu wspólną grę. Mimo wszystko trzeba pamiętać, że na tym polu najwięksi rywale będą mieli ogromną przewagę – pytanie, jaka okaże się jej rzeczywista wartość. 

Łukasz Woźny, @l_wozny, Blog Autora na Facebooku znajdziesz TUTAJ >>

.

Gonili przez cały mecz i dogonili w ostatnich sekundach – beniaminek lepszy od mistrza Polski! Czarni Słupsk wygrali 83:82 w Ostrowie Wielkopolskim po niezwykle emocjonującym meczu, prowadząc w nim zaledwie przez moment.
16 / 01 / 2022 20:39
Krok po kroku budowali przewagę, by w drugiej połowie wystrzelić jak z procy. Śląsk Wrocław nie miał w sobotę większych problemów w pojedynku z Asseco Arką Gdynia na własnym parkiecie i wygrał 86:63, zgniatając rywala przede wszystkim w trzeciej kwarcie.
16 / 01 / 2022 12:03

NBA

Boston Celtics zmierzą się w piątek w Filadelfii z tamtejszymi 76ers – dla nich będzie to nie tylko walka o czwarte kolejne zwycięstwo, lecz również o rewanż na Szóstkach za porażkę sprzed kilku tygodni. Bostończycy nie mieli wtedy recepty przede wszystkim na Joela Embiida i teraz też będzie im ciężko w starciu z wyżej notowanym rywalem.
14 / 01 / 2022 19:02
Pięknie jest znów przeżywać wielkie koszykarskie emocje w wypełnionych po brzegi halach. W pojedynku Euroligi Zenit okazał się lepszy od Żalgirisu, ale zwycięzcami okazali się wszyscy uczestnicy imprezy organizowanej przez PolskiKosz.pl. Kowno nie zawodzi!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Jak na klub, który od 2006 roku nie był w fazie play-off, Sacramento Kings mają wyjątkowo dobry humor. W ostatnim meczu przeciwko Lakers zażartowali ze słabej formy Russella Westbrooka, puszczając z głośników po każdym jego niecelnym rzucie utwór… „Cold as Ice” (“Zimny jak lód”)
14 / 01 / 2022 11:02
Bardzo doświadczony w PLK zawodnik od dłuższego czasu mocno pożądany przez kluby pierwszej ligi. Teraz okazuje się, że skrzydłowy rzeczywiście znalazł sobie nową drużynę – to WKK Wrocław. Tam właśnie Artur Mielczarek ma zamiar dokończyć trwające rozgrywki.
14 / 01 / 2022 18:51
Była przez szereg sezonów Hiszpania, a teraz przeprowadzka z Niemiec do Grecji. Reprezentant Polski porozumiał się ze swoim dotychczasowym klubem w sprawie rozwiązania kontraktu i podpisał umowę z grecką drużyną Peristeri Ateny.
12 / 01 / 2022 12:20
Niezwykle wydarzenie w koszykarskim Internecie – gościem Kamila Chanasa w podcaście na żywo jest legendarny Andrej Urlep, 5-krotny mistrz Polski i trener reprezentacji, obecnie znów pracujący w Śląsku Wrocław. Mnóstwo ciekawych pytań i goście specjalni – Marcin Gortat, Maciej Zieliński czy Joe McNaull.