Los Angeles Lakers już tankują?

Los Angeles Lakers już tankują?

Share on facebook
Share on twitter

Nikt wielkich cudów po nich nie oczekiwał, ale w obliczu tak fatalnej serii każdemu mogą puścić nerwy. Po ósmej porażce z rzędu Luke Walton ponoć ostro zrugał swoich zawodników. Ale na czym tak naprawdę zależy Lakers?

(Fot. Wikimedia Commons)
(Fot. Wikimedia Commons)

NBA, Euroliga, PLK – typuj wyniki i wygrywaj >>

Sporo było zachwytów na starcie rozgrywek, kiedy „Jeziorowcy” rozpoczęli od bardzo dobrego jak na nich bilansu 9-7. I choć wiadomo było, że tak naprawdę wygrywanie póki co jeszcze nie jest im na rękę, szybko zaczęto rozmawiać o ich ewentualnych szansach na awans do play-off. Rok po najgorszym w historii sezonie (17-65) w progi Staples Center znów zagościła nadzieja na powrót do pierwszej ósemki konferencji.

Potem jednak przydarzyły się kontuzje m.in. Nicka Younga i D’Angelo Russella. Ten drugi opuścił w sumie 11 spotkań, z których jego koledzy zdołali wygrać tylko 3. Teraz, trzy spotkania od jego powrotu na parkiet, Lakers są już w trakcie serii 8 kolejnych porażek. Do ósmej dobili środowym pojedynkiem z Brooklyn Nets, który przegrali 97:107.

Wiadomo, Lakers nie grają o mistrzostwo. Mają się powoli rozwijać, ale Luke Walton to ambitny, młody trener, który mówił ostatnio, że nie ma zamiaru tłumaczyć się kontuzjami i chce, aby jego zespół w każdym meczu walczył o zwycięstwo. W środę miarka się przebrała i miał swoim graczom do powiedzenia kilka gorzkich słów.

– Dziś podniósł głos i wyraźnie zaznaczył, o co mu chodzi – relacjonował wydarzenia z szatni Young. – Po prostu nazwał nas mentalnymi mięczakami. Musimy dawać z siebie wszystko. Wiem, że nie jestem miękki. Moi koledzy z drużyny też nie są, dlatego musimy mu to pokazać i potwierdzić naszą wartość.

Okazję do przełamania koszykarze z Kalifornii będą teraz mieli w piątek przy okazji wizyty w Filadelfii. Mecz ten będzie transmitowany w ESPN, więc będą to mogli zrobić na oczach całego kraju. Z wypowiedzi zawodników wynika, że są zdeterminowani, aby znów zacząć regularnie wygrywać. Znaleźli się jednak w takim miejscu, że niedługo utrudnić mogą im to władze klubu.

Lakers z bilansem 10-18 zajmują aktualnie 11. miejsce w Konferencji Zachodniej. Mają tylko 2,5 meczu przewagi nad najgorszymi w lidze Mavericks oraz Sixers (obie drużyny po 6-19). Mogą więc powoli zacząć tankować…

Gra toczy się bowiem o jeden z trzech pierwszych numerów draftu 2017. Swój wybór w pierwszej rundzie Lakers obiecali niegdyś Phoenix Suns, a ci z kolei przekazali do Philadelphia 76ers. Teoretycznie mógł on opuścić Los Angeles już w 2015 roku. Wówczas był jednak chroniony na miejscach 1-5. Mitch Kupchak zgarnął dwójkę, więc zatrzymał wybór i wykorzystał go na Russella. Rok później znów był zastrzeżony, tym razem na miejscach 1-3, a że w loterii Lakers znów przypadł drugi wybór, to w czerwcu wzięli sobie Brandona Ingrama.

W ten sam sposób wybór ten chroniony będzie także w 2017 roku (Top 3). Bezwzględnie do Filadelfii powędruje dopiero rok później. I choć Lakers już teraz mają bardzo ekscytujący zespół, co latem może im wreszcie pomóc w sprowadzeniu jakiegoś większego nazwiska, to wybór w pierwszej trójce draftu zawsze się przyda.

Zwłaszcza że przyszłoroczny nabór zapowiada się niezwykle ciekawie. Dostępni będą w nim bowiem tacy młodzi gracze jak Harry Giles, Jayson Tatum czy Josh Jackson, o których już teraz za oceanem jest bardzo głośno.

Jak działacze Lakers mogą zwiększyć swoje szanse? Ano w pierwszej kolejności handlując swoim najlepszym strzelcem i jednym z kandydatów do nagrody dla najlepszego rezerwowego – Lou Williamsem. Dopiero co zdobył 137 punkty w czterech kolejnych meczach, co jest najlepszym osiągnięciem w wykonaniu zmiennika od 1970 roku. W ogóle na przestrzeni całego sezonu w 25 minut na boisku notuje średnio 19,2 pkt. przy 45,3 proc. skuteczności z gry i 38,9 proc. z dystansu.

Poza tym mogą również szukać chętnych na Nicka Younga, który na podobnej skuteczności i w tym samym czasie dodaje od siebie co mecz przeciętnie 13,2 pkt.

Wymiany z udziałem obu tych graczy tak naprawdę wiszą w powietrzu od początku rozgrywek. Z punktu widzenia działaczy wydają się one jedynym słusznym rozwiązaniem. Pytanie tylko, jak Luke Walton zniesie kolejne, póki co wciąż wygodne dla kierownictwa serie porażek?

Znasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >>

Mateusz Orlicki

POLECANE

Patrick Beverley zaangażowaniem, umiejętnościami i charakterem zapracował na reputację jednego z czołowych specjalistów od defensywy w NBA. Gdyby jednak chcieć z Beva usnąć, jak z cebuli, wierzchnią warstwę – w tym przypadku generowanego wokół siebie szumu – jakim obrońcą byłby wtedy?

tagi

Doczekał się swojej szansy i perfekcyjnie ją wykorzystuje. Jakub Karolak ostatnimi meczami pokazuje, że zasługuje na większe minuty w rotacji Anwilu. Przy okazji sobotniej wygranej ze Spójnią zdobył aż 25 punktów, trafił rewelacyjne 6/7 z dystansu.
25 / 01 / 2020 20:43
Chaotyczny, pełen spięć mecz, zakończony zwycięstwem faworytów. Anwil pokonał na własnym parkiecie PGE Spójnię 110:84. W ważnych rolach wystąpili polscy gracze zespołu z Włocławka – Michał Sokołowski i Jakub Karolak.
25 / 01 / 2020 19:32

NBA

Świetna skuteczność, wsad i efektowny blok w trybuny. Drugi solidny mecz rozegrał w piątek Zion Williamson i przyznał, że czuł się dużo lepiej i pewniej niż podczas debiutu. New Orleans Pelicans cały czas obchodzą się jednak ze swoim debiutantem w bardzo ostrożny sposób i nie pozwalają mu grać w końcówkach spotkań. Tym razem przegrali z Denver 106:113.
25 / 01 / 2020 13:26
Ciekawostki z Anwilu, dużo o nowym Stelmecie, trenerzy Tabak i Milicić, wspomnienie „TEGO” meczu playoff Anwil vs. Stelmet, tajemnica świetnej formy – Jarosław Zyskowski jr zdradza mnóstwo intrygujących faktów o swojej karierze i ostatnich sezonach w PLK.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Świetna skuteczność, wsad i efektowny blok w trybuny. Drugi solidny mecz rozegrał w piątek Zion Williamson i przyznał, że czuł się dużo lepiej i pewniej niż podczas debiutu. New Orleans Pelicans cały czas obchodzą się jednak ze swoim debiutantem w bardzo ostrożny sposób i nie pozwalają mu grać w końcówkach spotkań. Tym razem przegrali z Denver 106:113.
25 / 01 / 2020 13:26
Pudłuje na potęgę! Choć nadal nikt w NBA nie jest nawet blisko dogonienia Jamesa Hardena w klasyfikacji najlepszych strzelców tego sezonu to jednak ostatnio “Brodacz” znacząco obniżył loty. Na całe szczęście dla Rockets ma on teraz bardzo dobre wsparcie.
25 / 01 / 2020 13:08
Wiemy już oficjalnie, że Dwight Howard (Los Angeles Lakers) oraz Derrick Jones Jr. (Miami Heat) przyjęli zaproszenie do tegorocznego konkursu wsadów podczas Meczu Gwiazd w Chicago. Howard planuje już nawet sobie występ, a do pomocy chciałby zwerbować… Kobiego Bryanta.
23 / 01 / 2020 15:02
Do pierwszego spotkania eliminacyjnego z Izraelem został już niecały miesiąc, ale nie wszyscy kadrowicze z mundialu są w optymalnej formie. To idealna okazja do wprowadzenia do reprezentacji nowych graczy jak Jarosław Zyskowski czy Aleksander Dziewa, którzy w lidze spisują się świetnie.
22 / 01 / 2020 20:24
Doświadczony rzucający Stelmetu ma już zgodę klubu na wyjazd z reprezentacją Polski 3×3 na turnieje kwalifikacyjne przed Tokio 2020. – Występ na igrzyskach olimpijskich byłby zwieńczeniem mojej kariery – mówi Przemysław Zamojski.
21 / 01 / 2020 17:30