Luka Doncić – fenomen nr 1 ma wszystko, co najlepsze

Share on facebook
Share on twitter

Wyobrażacie sobie połączenie Toniego Kukoca, Dejana Bodirogi, Drażena Petrovicia i Milosa Teodosicia? Nie ma potrzeby – wystarczy popatrzeć na 17-letniego Słoweńca z Realu Madryt.

(fot. Euroleague.net)
(fot. Euroleague.net)

NBA, Euroliga, PLK – typuj wyniki i wygrywaj >>

Od lat jest postrzegany jako największy europejski talent w swoim roczniku, ale to właśnie teraz Luka Doncić zaliczył życiowy – jak dotychczas – tydzień w karierze. Zaliczył dwa świetne występy w swoim Realu Madryt.

W niedzielę rzucił 23 punkty i 11 asyst z Montakitem Fuenlabrada – został najmłodszym graczem w historii ACB, który zaliczył double-double. I pierwszym od 10 lat, który zaliczył takie statystyki w hiszpańskiej lidze. Poprzednim był Sergio Rodriguez, który niedawno podpisał kontrakt z Philadelphia 76ers i właśnie jego miejsce w rotacji Realu zajął Doncić.

W czwartek zdobył 17 punktów oraz po 4 zbiórki i asysty z Żalgirisem w Eurolidze. Meczu wygranym 96:91 w dużej mierze dzięki niemu. Dwie minuty przed końcem było 86:86, ale wtedy Doncić trafił dwie kolejne trójki. A 12 sekund przed końcem, przy wyniku 94:91, wykorzystał dwa wolne.

https://www.youtube.com/watch?v=1eNuGh92fV8

Nie ma wątpliwości, że ten 17-letni gość może być numerem 1 draftu w 2018 roku.

To, że ma talent, wiadomo od lat – ojciec, były niezły słoweński skrzydłowy Sasa Doncić, wyprawił go do Hiszpanii w 2012 roku, tuż po tym, gdy Luka, wtedy jako zawodnik Olimpii Lublana, zdemolował Lazio w finale międzynarodowego turnieju. Zdobył 54 punkty, miał 11 zbiórek i 10 asyst.

Poziom szkolenia młodzieży w Słowenii się obniżał i uznałem, że dla Luki najlepszy będzie wyjazd. Duże zainteresowanie wykazywały kluby ze Stambułu, ale mi bardzo podobało się, jak dorósł i wyszkolił się w Realu Madryt Nikola Mirotić. To mnie przekonało – mówił potem Sasa.

Luka szybko zdominował w Hiszpanii rozgrywki młodzieżowe, więc szybko też zadebiutował w seniorskiej drużynie Realu – 30 kwietnia 2015 roku, w wieku 16 lat, dwóch miesięcy i dwóch dni, co dało mu trzecie miejsce na liście najmłodszych w ACB po Rickym Rubio i Angelo Rebolo, zagrał z Unicają Malaga. I trafił za trzy punkty.

Doncić łączy wszystko, co najlepsze w europejskiej koszykówce – bałkańską zadziorność i wrodzone wręcz umiejętności, z hiszpańskim szkoleniem w najlepszym Realu Madryt. W poprzednim sezonie grał już po 12 minut w ACB (4,5 punktu, 2,6 zbiórki, 1,7 asysty), w podobnym wymiarze czasowym wystąpił też w 11 meczach Euroligi (3,8 punktu, 2,5 zbiórki, 2,2 asysty). W fazie Top 16, w wyjazdowym meczu z CSKA, zdobył 12 punktów w 13 minut.

W tym roku, po odejściu Rodrigueza, jest już silnym punktem rotacji Realu. W ACB ma średnio 9,1 punktu, 4,2 zbiórki oraz 4,5 asysty. I już nie tylko gra – Luka Doncić zaczyna przejmować kontrolę. Nie jest już tylko utalentowanym nastolatkiem z przyszłością. On już jest poważnym graczem.

Potrafi wszystko. Ma 201 cm wzrostu, ale jest nowoczesnym obwodowym, który może rozgrywać (dobry kozioł, bardzo dobre przegląd pola i czytanie gry), albo rzucać (40 proc. za trzy łącznie w ACB i Eurolidze). Sprawdzi się jednak także na obu skrzydłach, bo przy uniwersalnym wzroście i już niezłej budowie fizycznej może kryć wyższych graczy.

Luka potrafi wszystko – może grać na każdej pozycji od jedynki do czwórki. Nie lubię go porównywać z innymi, ale ma w sobie coś z Toniego Kukoca, widzi boisko jak Dejan Bodiroga, porusza się jak Drażen Petrović, a podaje jak Milos Teodosić.

To słowa ojca, być może trochę przesadzone. Z drugiej strony potencjał Luki rzeczywiście wytrzymuje analogie do wymienionych gwiazd. Pytanie, w jakim stopniu ten potencjał zostanie wykorzystany i czy uda się to na poziomie NBA, jest otwarte. Choć o odpowiedź można być dziwnie spokojnym.

Doncić ma długoletni kontrakt z Realem, ale jest w nim mnóstwo opcji, które umożliwiają wcześniejsze odejście do NBA. Rocznikowo w drafcie Słoweniec dostępny będzie w 2018 roku. I jeśli nadal będzie się tak rozwijał, to – biorąc pod uwagę jego wszechstronność, niemałe już doświadczenie i pozycje w naborze Dragana Bendera i Kristapsa Porzingisa – może być nawet nr. 1.

Znasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >> 

https://www.youtube.com/watch?v=aONdtdhqXs8

Łukasz Cegliński