Łukasz Kolenda – jak można tak trafiać?!

Share on facebook
Share on twitter

7/7 za trzy w 14 minut – 17-letni talent z Trefla w meczu II ligi we Włocławku dokonał rzeczy niespotykanej.

(Fot. Irena Zawadko/Platforma Medialna)
(Fot. Irena Zawadko/Platforma Medialna)

Znasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >>

W spotkaniu TKM Włocławek i rezerw Trefla Łukasz Kolenda wszedł na boisko w 5. minucie. Już w 8. trafił dwie trójki w odstępie 23 sekund i jego zespół błyskawicznie wyszedł na prowadzenie 20:14.

W drugiej kwarcie Kolenda trafiał trójki w 16., 17., 19. oraz 20. minucie – ta ostatnia ustaliła wynik do przerwy na 53:29 dla Trefla. Po przerwie młody rozgrywający trafił raz jeszcze z dystansu. Sopocianie wygrali mecz 96:70.

Statystyki Kolendy wyglądają nieprawdopodobnie – grał tylko 14 minut, a zdobył aż 26 punktów! 9/11 z gry, w tym wspomniane 7/7 za trzy, do tego 1/2 z wolnych. Do tego dwie zbiórki, dwie asysty, dwa przechwyty.

Kolenda to jeden z największych talentów z rocznika 1999. 17-letni rozgrywający to wychowanek Nenufara Ełk i trenera Edwarda Traskowskiego, który kilkanaście lat wcześniej uczył koszykówki w Łomży – m.in. Łukasza Wilczka, obecnie czołowego rozgrywającego I ligi.

Rozgrywający Trefla właśnie rozpoczął swój trzeci sezon w II lidze – dotychczas za trzy rzucał nierówno. W rozgrywkach 2014/15, kiedy debiutował na tym poziomie w wieku 15 lat, w dwóch meczach miał 9/16 z dystansu. W kolejnych, gdy rozegrał już 19 spotkań, trafił tylko 25 proc. (24/95).

W obecnym sezonie, w pierwszym meczu z Decką Pelplin miał 0/2, w niedzielę – te niesamowite 7/7.

W przedsezonowym rankingu polskich jedynek umieściliśmy Łukasza Kolendę w poczekalni i dość szybko zareagowało na to kilka osób. „Za nisko”, „To największy talent z nich wszystkich”, „Dałbym go w pierwszej trójce” – takie opinie usłyszeliśmy nie tylko od ludzi z Sopotu.

Niedzielny mecz we Włocławku potwierdził, że warto mieć na niego oko.

ŁC

Znasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >>

POLECANE

W Stargardzie szybko znaleziono zastępstwo dla Kamila Piechuckiego. Nowym trenerem PGE Spójni ma zostać Jacek Winnicki, który po 3. kolejce został zwolniony z BM Slam Stali Ostrów. To właśnie przeciwko swojemu byłem klubowi będzie debiutował.

tagi