Luke Walton zrobi showtime w rekordowym tempie?

Share on facebook
Share on twitter

Ofensywny styl, szybsze tempo, mniej izolacji i odzyskani weterani – nowy trener robi z Los Angeles Lakers drużynę, którą chce się oglądać.

luke_waltonZnasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >>

Sezon jeszcze wczesny, ale bilans 6-5 i miejsce w ósemce na zachodzie NBA u Lakers, to niewątpliwie jedno z pozytywnych zaskoczeń. Zespół z LA wygrywał już przecież z Houston Rockets, Atlanta Hawks i Golden State Warriors – aż 117:97.

To, że zespół zwycięża i po prostu gra w niezłym stylu, to na pewno zasługa nowego trenera Luke’a Waltona. Zatrudnienie najmłodszego szkoleniowca w lidze do tak niedoświadczonej drużyny po przejściach, wiązało się ze sporym ryzykiem, ale Lakers postanowili je podjąć. Na razie się ono opłaca.

Uwolnieni od Black Mamby

Próbkę swoich możliwości Walton dał już w przed rokiem w Oakland, kiedy pod nieobecność zmagającego się z urazem pleców Steve’a Kerra przejął obowiązki pierwszego trenera, a Warriors na początku sezonu zanotowali bilans 24-0. W ręce Kerra drużynę oddawał natomiast przy stanie 39-4, co okazało się drugim najlepszym startem w historii NBA.

Teraz w wieku 36 lat dostał do dyspozycji młodą, utalentowaną drużynę, w której – co ważne – nie ma już Kobe Bryanta. Walton nie musiał oglądać się na gwiazdy, po prostu wprowadził swój system gry. A częścią jego filozofii budowy zespołu, jest spore zaufanie, które dodaje koszykarzom pewności.

Jak grają Lakers Waltona? Przede wszystkim po odejściu Kobego jest mniej izolacji. W poprzednim sezonie takie akcje stanowiły 10,6 proc. posiadań, w tym jest to już tylko 7,1 proc. Na dodatek skoczyła efektywność tego typu akcji – z 0,77 pkt. na najlepsze w lidze 1,17 pkt. na posiadanie.

Atak, szybki atak

Lakers grają też zdecydowanie szybciej. W zeszłym roku w 48 minut mieli średnio tylko 98 posiadań. W tym zanotowali wzrost na 102, co po 11 meczach daje im siódme najwyższe tempo w lidze.

Dlatego pytanie o wzorowanie się na Warriors pojawia się w naturalny sposób. – Dużo pomysłów i filozofii pochodzi z Golden State. Steve z kolei zaczerpnął sporo od Gregga Popovicha z San Antonio – mówił Walton w wywiadzie z The Vertical.

Całe rozstawienie graczy w ataku i ścinanie pod kosz – to wzięło się z wpływu Phila Jacksona na Steve’a i na mnie. Oczywiście nie możemy grać jak Golden State, ponieważ nikt nie ma strzelców takiego kalibru jak oni. Ale wciąż możemy grać szybko. Każdy dostaje swoje szanse, bo dzielimy się piłką. Mamy głęboką rotację. Chcemy atakować przez 48 minut – zapowiada Walton.

Rzeczywiście, rotacja Lakers jest szeroka – żaden z zawodników nie spędza na parkiecie średnio więcej niż 28 minut, a pięciu graczy notuje co mecz dwucyfrową liczbę punktów. Ich 106,3 punktu na 100 posiadań to obecnie 11. efektywność ofensywna w lidze. Rok temu zdobywali ich raptem 98,6, co dawało im w tej klasyfikacji dopiero przedostatnią pozycję.

Kwitnący weterani

Walton sprawił również, że zamiast spodziewanych problemów na linii D’Angelo RussellNick Young, jest zaskakująco dobra współpraca. Przed sezonem sporo mówiło się o tym, że Mitch Kupchak szuka wymiany za Younga. Tymczasem na dziś jest on jednym z kluczowych elementów układanki.

Poza tym zarówno on, jak i Lou Williams, w wieku odpowiednio 31 i 30 lat na przyzwoitym poziomie zaczęli grać także w defensywie. Ten drugi zaczął nawet podawać i ze średnią 3,7 as. jest obecnie pod tym względem drugim graczem w drużynie. Zaufanie, jakim obdarzył ich nowy trener, owocuje i udziela się także pomiędzy zawodnikami.

To, co Luke zrobił, to zaszczepił w nim pewność – mówił o Youngu po sromotnej porażce z Lakers (99:126) trener New Orleans Pelicans, Alvin Gentry, z którym Walton pracował przez rok w Oakland. – Z tego powodu Nick mógł powrócić do bycia sobą. Zawsze był w stanie punktować. Luke po prostu zapewnił mu ku temu odpowiednią swobodę.

Walton wie, jak zadbać o atmosferę. Media donosiły ostatnio, że regularnie bierze również udział w treningach z drużyną. Na krótkim filmie opublikowanym przez klub na Twitterze widać, że zarówno on, jak i koszykarze mają przy tym sporo frajdy. Próbka wciąż jest niewielka, ale póki co, tę frajdę Lakers widać też w poważnej grze.

Znasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >>

Mateusz Orlicki

NBA

Pięknie jest znów przeżywać wielkie koszykarskie emocje w wypełnionych po brzegi halach. W pojedynku Euroligi Zenit okazał się lepszy od Żalgirisu, ale zwycięzcami okazali się wszyscy uczestnicy imprezy organizowanej przez PolskiKosz.pl. Kowno nie zawodzi!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Bardzo doświadczony w PLK zawodnik od dłuższego czasu mocno pożądany przez kluby pierwszej ligi. Teraz okazuje się, że skrzydłowy rzeczywiście znalazł sobie nową drużynę – to WKK Wrocław. Tam właśnie Artur Mielczarek ma zamiar dokończyć trwające rozgrywki.
14 / 01 / 2022 18:51