Magic dzwoni do Larry’ego – nie tylko Celtics chcą Paula George’a

Share on facebook
Share on twitter

Indiana Pacers chcą się wzmocnić, by dać swojej gwieździe nadzieję na walkę o tytuł. Ale jeśli to się nie uda… O wielki transfer mają zabiegać Los Angeles Lakers i Boston Celtics.

(fot. Wikimedia)

To są buty Paula George’a – sprawdź >>

Dzień przed zamknięciem okna transferowego najgorętszym tematem w NBA jest Paul George, o którego pyta się co najmniej kilka klubów. W tym Lakers, którzy po zmianach w klubie i objęciu kierowniczej roli przez Magica Johnsona, wyraźnie przyspieszyli ruchy.

W środę Magic zadzwonił do Larry’ego Birda – kiedyś wielkiego rywala, teraz przyjaciela – by porozmawiać o George’u. Konkretów czy też oferty nie znamy, Johnson zapewniał w środę, że trzon zespołu złożony z młodych graczy jest nietykalny, więc może chodzić o pakiet wokół wyborów w drafcie. Albo o zwykłą towarzyską rozmowę z Birdem i robienie dobrego wrażenia w nowej roli.

Ale temat George’a może wrócić w czwartek, trudno wykluczyć transfer. Lider Pacers ostatnio spotkał się z właścicielem klubu Herbem Simonem – zapewnił, że chce zostać w Indianapolis, ale pytał też o szczegóły dotyczące wzmocnień, by zespół mógł walczyć o tytuł.

Wiadomo, że Bird dopytywał w ostatnich dniach o takich graczy jak Jahlil Okafor, Arron Afflalo czy Allen Crabbe.Pacers potrzebują poważnej zmiany, jeśli chcą się włączyć do walki o czołowe miejsca w lidze – w tej chwili z bilansem 29-28 tkwią w środku Wschodu.

Jeśli jednak Pacers nie zdołają się wzmocnić, to mogą już teraz postawić na przebudowę i transfer George’a. Zainteresowanych jest ponoć kilka klubów – najgłośniej mówiło się dotychczas o Boston Celtics, teraz, po telefonie Magica do Larry’ego, pojawił się temat Lakers.

Pacers mogą pomyśleć o transferze także dlatego, że w lecie 2018 roku George stanie się wolnym graczem, a jako człowiek z Kalifornii i fan Los Angeles Lakers – pewnie chciałby tam odejść. To przypuszczenie przeszkadza trochę Celtics, którym zależy na sprowadzeniu klasowej trójki jeszcze w tym sezonie – kandydatami są właśnie George lub Jimmy Butler – ale czy podejmą ryzyko bez gwarancji, że George podpisałby z nimi nowy kontrakt za rok?

W takich butach gra w NBA Paul George >>

POLECANE

Zespół z Gdyni, licząc PLK i EuroCup, przegrał 5 meczów z rzędu, a w ostatnich 4 nie zdobył nawet 70 punktów. Brak drugiego rozgrywającego mocno się teraz odbija na zmęczeniu i grze pozostałych zawodników, jednak – naszym zdaniem – decyzja o zatrudnieniu Armaniego Moore’a ma sens.

tagi