Mały, ale wielki – Muggsy Bogues blisko Galerii Sław

Share on facebook
Share on twitter

Muggsy Bogues, najniższy koszykarz jaki kiedykolwiek biegał po parkietach NBA jest jednym z głównych kandydatów do najbliższej klasy Koszykarskiej Galerii Sław.

bogues-hornets
fot. wikimedia commons

To są buty gwiazd NBA – możesz takie mieć >>

160 centymetrów wzrostu – tyle dokładnie mierzyła jedna z najbardziej rozpoznawalnych gwiazd NBA lat 90. 3 centymetry mniej od drugiego najniższego zawodnika w historii ligi Spuda Webba i aż 15 od Nate’a Robinsona. Tyrone Curtis „Muggsy” Bogues nie zdobywał może masy punktów, ale z roli boiskowego generała wywiązywał się świetnie. Choć legenda głosi, że dawno temu, w 1990 roku miał ponoć nawet wsadzić piłkę z góry.

Tłumy porywał rewelacyjnym dryblingiem, który na wiele lat stał się jego znakiem rozpoznawczym. W swojej 14-letniej karierze widział naprawdę dużo. W 1987 roku z 12. numerem draftu wybrali go Washington Wizards (wtedy jeszcze Bullets). Grał dla nich rok, m.in. w towarzystwie Manute Bola – drugiego najwyższego zawodnika w historii NBA.

Potem od 1988 roku pomagał przy tworzeniu nowego klubu w Charlotte. Ostatecznie spędził w nim aż 10 lat i obok takich zawodników jak Alonzo Mourning i Larry Johnson na lata pozostał symbolem jednej z najpopularniejszych – chociażby w Polsce – drużyn NBA.

Choć to ostatnia rzecz, jakiej normalnie spodziewalibyście się po gościu o jego parametrach, Muggsy rozdał w swoim życiu aż 39 bloków. Czapę sprzedał nawet o ponad pół metra wyższemu Patrickowi Ewingowi (213 cm).

Wzrost nigdy nie był dla niego problemem. I choć nawet sam Michael Jordan używał go w stosunku do niego jako punkt zaczepienia przy słownych prowokacjach (m.in. nazywając go karłem), to zdawało się tylko dodatkowo go motywować. Nie odpuszczał nigdy, nikomu, nawet „Jego Powietrzności”.

W Bullets grał z Bolem, w Hornets z ojcem Stephena Curry’ego – Dellem. W Raptors, których barw bronił w dwóch ostatnich sezonach kariery (1999-2001), spotkał się z Tracym McGradym, który notabene również jest mocnym kandydatem do włączenia do Galerii Sław w 2017 roku, i Vincem Carterem. W całej karierze osiągnął średnie na poziomie 7,7 pkt., 7,6 as., 2,6 zb. i 1,5 prz.

Muggsy Bogues to człowiek z przełomu pokoleń i jedna z najbardziej rozpoznawalnych oraz lubianych postaci ze świata NBA. Zresztą nie bez przyczyny to właśnie jemu Monstars ukradli talent w „Kosmicznym meczu”.

W środę jego nazwisko zostało wymienione wśród kandydatów do klasy 2017 Koszykarskiej Galerii Sław. Oprócz niego nominowani zostali także m.in. wspomniany Tracy McGrady, Ben Wallace, Maurice Cheeks, Tim Hardaway, Chris Webber czy Kevin Johnson. Wybrańców poznać mamy przy okazji Meczu Gwiazd, który odbędzie się 18 lutego w Nowym Orleanie.

Mateusz Orlicki

NBA, Euroliga, PLK – typuj wyniki i wygrywaj >>

POLECANE