Marc Carter – strzelec ze Stali

Marc Carter – strzelec ze Stali

Share on facebook
Share on twitter

Amerykanin jest w rewelacyjnej formie, dzięki jego skuteczności i trafieniach w najważniejszych momentach, Stal wygrywa trudne mecze. W niedzielę rzucił Dąbrowie aż 28 punktów.

Marc Carter (fot. Rafał Jakubowicz Fotografia/bmslamstal.pl)

PLK, NBA – typuj wyniki i zgarniaj kasę >>

19 listopada, Stal gra w Krośnie. Chris Czerapowicz na 16 sekund przed końcem wyrównuje wynik na 71:71. Trener Emil Rajković nakazuje przekazanie piłki Marcowi Carterowi, pozostali gracze mają po prostu zrobić miejsce.

Carter rozpoczyna akcję późno, robi kilka kozłów i odskakuje od pilnującego go Dariusza Oczkowicza. Dwie sekundy przed końcem wychodzi w górę, rzuca…

I wyraźnie pudłuje, rzut jest za lekki. Piłka odbija się od przedniej części obręczy. Stal przegrywa mecz po dogrywce.

Nie szkodzi. Ja właśnie wtedy zrozumiałem, że mamy gracza na końcówki. W oczach Marca widziałem, że od chce oddać ten rzut. Nie tylko, że się nie boi, ale że się cieszy, że będzie miał okazję. To była pewna, dobrze i mądrze zagrana akcja. Rzut nie wpadł, ale to się zdarza – mówi teraz Rajković.

Teraz rzuty wpadają, Carter od kilku tygodni gra wyśmienicie. Dołączył, a może prześcignął dotychczasowych liderów Stali – Aarona Johnsona i Shawna Kinga. Rzucił 20 punktów Stelmetowi, 13 Czarnym w Słupsku, a dwóch meczach ćwierćfinału z Dąbrową zdobył odpowiednio 23 i aż 28.

Ważne jest jednak też to, kiedy Carter te punkty zdobywa – dokładnie wtedy, kiedy trzeba.

Przeciwko mistrzom Polski Amerykanin rzucił 14 punktów w ostatnich sześciu minutach meczu, Stal odrobiła straty, wygrała 90:85. W meczu nr 1 z Dąbrową zdobył 14 w drugiej kwarcie – trafił cztery trójki, Stal z wyniku 19:28 wyszła na 44:40. W meczu nr 2 Carter w czwartej części zdobył natomiast aż 17 „oczek”! Ostrowianie znów odrobili straty i wygrali.

Carter imponuje na boisku spokojem i doświadczeniem, ale kiedy trzeba – potrafi zagrać bardzo efektownie. Ten wsad w meczu ze Stelmetem, to było naprawdę coś! Do tego Amerykanin jest bardzo skuteczny – we wspomnianych meczach ze Stelmetem, Czarnymi i Dąbrową, trafił 31 z 46 rzutów z gry, czyli znakomite 67 proc. Same trójki wyglądają jeszcze lepiej – 15/21!

Mało tego – Carter to także bardzo dobry, mocny obrońca. Przy wzroście 192 cm może pilnować i niższych rzucających, i trochę wyższych skrzydłowych.

Doświadczenie, dojrzałość, spokój – to go wyróżnia, to sprawia, że jest świetnym graczem na ważne momenty ważnych meczów – mówi Rajković o 32-letnim Amerykaninie, który po studiach na uczelni North Carolina-Wilmington grał w Buneslidze, na Cyprze, a przed przyjściem do Ostrowa – w Grecji.

I właśnie w Panoniosie, PAOK Saloniki i AEK Ateny Carter występował w ostatnich trzech sezonach w EuroCup. W 41 meczach rzucał średnio po 10,1 punktu, a w sezonie 2013/14 został nawet MVP kolejki, gdy zdobył 29 punktów z Neptunasem Kłajpeda.

Teraz zbliża się do tego osiągnięcia w PLK. 28 „oczek” z niedzieli przeciwko Dąbrowie, to jego nowy rekord w Polsce. Ale Carter jest w tak dobrej formie, że to raczej nie jest jego ostatnie słowo.

ŁC

PLK, NBA – typuj wyniki i zgarniaj kasę >>

POLECANE

tagi

Czterdziestka na karku, ale miłość do koszykówki wygrywa. Filip Dylewicz zagra jeszcze jeden sezon w koszykarskiej ekstraklasie. Podpisał kontrakt z Asseco Arką Gdynia i liczy na pobicie rekordu występów na parkietach PLK.
3 / 07 / 2020 15:39

NBA

Mnóstwo zmian, znani gracze i debiutanci, kluby ze zmienionym obliczem. Aktualizowane codziennie informacje o oficjalnych kontraktach w koszykarskiej ekstraklasie – niezbędnik kibica PLK w tym nietypowym sezonie ogórkowym.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Trwa tworzeniu planu na stworzenie ligi 3×3 już w czerwcu – w porannym programie w Polsat Sport zdradził prezes PZKosz, Radosław Piesiewicz. Przy braku sportu na żywo taka inicjatywa wydaje się być racjonalna i może przynieść wiele korzyści.
1 / 05 / 2020 11:53
Coraz więcej sygnałów mówi o tym, że igrzyska olimpijskie Tokio 2020 zostaną przełożone w związku z panującą epidemią koronawirusa. Nie będzie więc raczej turnieju reprezentacji Polski 5×5 w Kownie oraz eliminacji zespołu 3×3. Realny staje się scenariusz, że najbliższe mecze koszykówki zobaczymy dopiero jesienią.
23 / 03 / 2020 12:34