Marc Gasol też w Celtics? To byłaby potęga!

Share on facebook
Share on twitter

Po ściągnięciu Gordona Haywarda, Boston Celtics chcą dodać do składu dobrego centra. I to nie byle jakiego – na ich radar trafić miał bowiem sam Marc Gasol z Grizzlies.

Marc Gasol (fot. Wikimedia)

PLK, NBA – typuj z Unibet i wygrywaj kasę!

Wygląda na to, że sprowadzenie z Salt Lake City byłego podopiecznego Brada Stevensa to nie koniec wakacyjnej ofensywy „Celtów”. Według doniesień Chrisa Mannixa z The Vertical, który powołuje się z kolei na dwóch anonimowych działaczy, potencjalnym celem transferowych Danny’ego Ainge’a miałby być właśnie środkowy Grizzlies.

Z Memphis uciekł już Zach Randolph (do Sacramento Kings), a na walizkach siedzi też ponoć Tony Allen. W obliczu trwającego w Konferencji Zachodniej wyścigu zbrojeń kierownictwo klubu może więc pójść w kierunku nieuniknionej przebudowy drużyny i handlowanie 32-letnim centem, póki stanowi on jeszcze atrakcyjną wartość, powinno leżeć w jego interesie.

Hiszpan ma z Grizzlies kontrakt ważny do zakończenia rozgrywek 2019/20, przy czym ostatni jego rok stanowi opcję gracza. Na jego podstawie przez trzy kolejne sezony zarobić ma odpowiednio 22,6, 24,1 i 25,6 miliona dolarów.

Marc Gasol z pewnością przywitaliby w Bostonie z otwartymi ramionami. Nie dość, że właśnie na jego pozycji mają obecnie spore zapotrzebowanie, to jeszcze pozyskaliby kolejnego All-Stara i to po najlepszym pod względem strzeleckim sezonie w karierze (38,8 proc. z dystansu przy średniej 3,6 próby na mecz).

Póki co, generalny menedżer „Celtów” przygotowuje miejsce w budżecie na kontrakt Gordona Haywarda. Właśnie zrezygnował z oferty kwalifikacyjnej dla Kelly’ego Olynyka, czyniąc go niezastrzeżonym, wolnym agentem, a według pojawiających się plotek możliwe, że będzie szukał także chętnych do wymiany po chociażby Marcusa Smarta.

Nawet w teorii dopięcie wymiany z udziałem Gasola nie będzie łatwe. Isaiah Thomas, Jae Crowder, Avery Bradley, w ogóle wszystkie gwarantowane umowy Celtics, prócz Ala Horforda i Haywarda, to kontrakty poniżej 9 milionów za najbliższy sezon. Ainge musiałby się więc nieźle nagłówkować, aby sprowadzić Hiszpana do TD Garden. Problemem może być tu także jego spore przywiązanie do wywalczonych w przeszłości wyborów w drafcie.

Choć sprowadzenie Haywarda niewątpliwie zbliżyło Celtics do panującego na Wschodzie od siedmiu lat LeBrona Jamesa, to wciąż trudno ich i Cavs stawiać w jednym szeregu. Gdyby jednak do zespołu dołączył teraz jeszcze Marc Gasol, wynik potencjalnej serii w finale konferencji mógłby już stanowić temat do znacznie szerszej i bardziej zażartej dyskusji.

W rozgrywkach 2016/17 hiszpański środkowy notował statystyki na poziomie 19,5 punktu, 6,3 zbiórki, 4,6 asysty oraz 1,3 bloku.

PLK, NBA – typuj z Unibet i wygrywaj kasę! >>

Mateusz Orlicki

https://www.youtube.com/watch?v=4bmr51Omkmk

POLECANE

tagi