PRAISE THE WEAR

Marcin Dymała powraca – Stal z kolejnym Polakiem

Marcin Dymała powraca – Stal z kolejnym Polakiem

Po czterech latach znów zobaczą go kibice w Ostrowie Wielkopolskim. Marcin Dymała, ostatnio grający z Miastem Szkła w pierwszej lidze, podpisał nowy kontrakt z BM Slam Stalą.
Marcin Dymała / fot. A. Romański, plk.pl

PZBUK – zarejestruj się i zgarnij casback aż 200 złotych! >>

Marcin Dymała (29 lat, 187 cm) swoja karierę rozpoczynał właśnie w Ostrowie Wielkopolskim  i to właśnie w tym klubie zaliczył najwięcej sezonów. Grał także w Tychach, Bydgoszczy, Koszalinie (ekstraklasa), Stargardzie i ostatnio w Krośnie, gdzie na pierwszoligowych parkietach notował najlepsze statystyki w swojej karierze – śr. 17,7 punktu, 6,2 zbiórki i 4,7 asysty.

W Krośnie Dymała wylądował w zeszłe lato, mając za sobą sezon w ekstraklasie w barwach PGE Spójni. W zespole ze Stargardu notował wtedy średnio 7,1 punktu (28% za 3 punkty), 2,5 zbiórki i 1,9 asysty, w niespełna 20 minut spędzanych na parkiecie.

Po roku gry na pierwszoligowych parkietach Dymała wraca do Stali, z którą podpisał nowy kontrakt. Marcin to kolejny element układanej przez trenera Łukasza Majewskiego polskiej rotacji – w drużynie są już Jakub Garbacz, Szymon Ryżek i Jarosław Mokros, podpisano też kontrakty z gwiazdami – Jamesem Florencem (więcej TUTAJ>>) i Josipem Sobinem (TUTAJ>>).

Dymała w Stali raczej będzie graczem zadaniowym, zmiennikiem zagranicznego zawodnika na pozycji rzucającego obrońcy. Dobrze odnajduje się w kontrze, aktywnie pomaga na zbiórce i z racji słabszego rzutu woli atakować kosz (33% zza łuku w ostatnim sezonie w 1. Lidze). 

GS

Transfery, nazwiska, składy – wszystkie drużyny sezonu 2020/21 w PLK – TUTAJ >>

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

Los Angeles Lakers pokonali na wyjeździe New Orleans Pelicans 110:106. Tym sposobem “Jeziorowcy” zapewnili sobie awans do play-offów, a w pierwszej rundzie zmierzą się z Denver Nuggets. Z kolei Pelicans zagrają o ósme miejsce na zachodzie z Sacramento Kings, którzy rozbili Golden State Warriors aż 118:94. Dla “Wojowników” porażka oznacza koniec sezonu.
17 / 04 / 2024 6:38
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami