Marcin Sroka już robi różnicę w I lidze

Share on facebook
Share on twitter

Zacięty mecz w Gliwicach pomiędzy czołowymi drużynami I ligi 77:73 wygrał zespół z Łańcuta, a doświadczony skrzydłowy zdobył 26 punktów i miał 5 zbiórek.

marcinsroka ar
fot. Arch. plk.pl

Załóż konto w Unibet i zgarnij bonus >>

W pierwszym meczu sezonu, który Sokół wygrał w Pruszkowie, były reprezentant Polski zdobył tylko 11 punktów i miał 9 zbiórek. W sobotę w Gliwicach był już najskuteczniejszym graczem drużyny z Łańcuta. Mecz miał sporą stawkę, bo gospodarzem było GTK Gliwice – teoretycznie jeden z najsilniejszych zespołów w lidze, który także wygrał pierwsze spotkanie.

Starcie było zacięte do ostatnich sekund, goście utrzymali przewagę, bo nie mylili się z rzutów wolnych po taktycznych faulach. Wynik ustalił właśnie Marcin Sroka. 35-letni skrzydłowy zdobył 26 punktów (7/13 z gry) i miał 5 zbiórek. W czwartej kwarcie rzucił osiem punktów, wszystkie w ostatnich czterech minutach, gdy Sokół walczył o utrzymanie przewagi.

Bardzo dobry mecz rozegrał też Jerzy Koszuta, który miał 21 punktów i 8 zbiórek. Przed przerwą przeważali gliwiczanie, choć ich najwyższa przewaga sięgnęła tylko 7 punktów (23:16). W drugiej połowie przez większość czasu prowadzili już goście – od wyniku 37:36 dla nich mieli zryw 11:0. Osiem punktów w tym fragmencie zdobył Sroka, który trafił dwie trójki i miał 2/2 z wolnych.

Doświadczony skrzydłowy, który ma w kontrakcie opcję odejścia do PLK, już pokazał, że w I lidze może robić różnicę. Nie tylko skutecznością, ale też cwaniactwem. Sokół po dwóch niełatwych wyjazdowych meczach ma bilans 2-0 i potwierdza, że jest jednym z faworytów do wygrania ligi.

Załóż konto w Unibet i zgarnij bonus >>