Marco Belinelli po 13 latach w NBA wraca do Włoch

Share on facebook
Share on twitter
Bardzo prawdopodobne, że Marco Belinelli ma już za sobą ostatni mecz na parkietach NBA. Włoski zawodnik opuszcza Stany Zjednoczone i wraca do rodzimej ligi. Podpisał 3-letnią umowę w Bolonii.
Marco Belinelli / fot. FIBA

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Przez lata był przydatnym strzelcem z ławki, a ze swojej roli najlepiej wywiązywał się w San Antonio, gdzie zresztą spędził największą część swojej kariery. Teraz jednak Marco Belinelli żegna się z NBA i przenosi z powrotem do Włoch. 34-latek zagra dla klubu, w którym rozpoczynał profesjonalne granie – podpisał bowiem trzyletnią umowę z Virtusem Bologna. 

Stworzy tam duet z innym byłym graczem NBA, Milosem Teodosiciem. Razem z Serbem, Belinelli stworzy prawdopodobnie najlepszy w Europie obwód poza Euroligą – w tym sezonie Vurtus gra bowiem “tylko” w rozgrywkach EuroCup.

Zespół potwierdził już, że udało się pozyskać Belinellego, który zresztą był w ostatnim czasie we Włoszech i jako jeden z pięciu graczy NBA spotkał się kilka dni temu z papieżem. W międzyczasie czekał na satysfakcjonujące go oferty, ale żaden klub ze Stanów nie złożył odpowiedniej propozycji. Tym samym Włoch postanowił wrócić do rodzinnego kraju na dłużej. 

Belinelli spędził w NBA trzynaście sezonów. Został wybrany w drafcie w 2007 roku, a w ciągu kariery zagrał dla dziewięciu zespołów. W poprzednim sezonie miał już mocno ograniczoną rolę w Spurs i spędzał na parkiecie przeciętnie nieco ponad kwadrans, co było najgorszym wynikiem od czasu debiutanckich rozgrywek. Zagrał w 57 spotkaniach i notował średnio 6.3 punktów w każdym z nich.

.

Największym jego sukcesem pozostaje mistrzostwo ligi zdobyte w 2014 roku – także ze Spurs. W tym samym roku Belinelli wygrał również konkurs trójek podczas Weekendu Gwiazd. Łącznie przez trzynaście lat gry zagrał w 860 meczach sezonu regularnego oraz 65 meczach fazy play-off (w obu przypadkach to rekord, jeśli chodzi o zawodników z Włoch) i zarobił prawie 50 milionów dolarów. 

Tomek Kordylewski

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

NBA

Jimmer Fredette nie został gwiazdą NBA, ale jest nią za to w chińskiej CBA. W ostatnim meczu Shanghai Sharks zdobył aż 70 punktów, co jednak nie wystarczyło jego drużynie do zwycięstwa. Po dwóch dogrywkach to Sichuan Blue Whales wygrali bowiem 136:129, a w zespole zwycięzców 68 punktów rzucił Marcus Georges-Hunt.
27 / 01 / 2021 12:59
Przygoda Derricka Rose’a z Detroit cały czas trwa, choć słynnym rozgrywającym interesuje się sporo innych klubów. Według portalu The Athletic, możliwy jest nawet powrót 32-letniego zawodnika pod skrzydła Toma Thibodeau w Nowym Jorku.
27 / 01 / 2021 12:39
Zespół ambasadorów zakładów bukmacherskich Superbet wzmocnili dziś kolejni po m.in. Jerzym Dudku reprezentanci. Marka nawiązała współpracę z polskim mistrzem federacji UFC, charyzmatycznym piłkarzem oraz przedstawicielką mediów sportowych. Rozszerza także współpracę z dziennikarką Izabelą Koprowiak oraz youtuberem Konradem Szymańskim. Hity transferowe mają być mocnym uderzeniem na początek prawdziwej ekspansji firmy na polskim rynku.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Jimmer Fredette nie został gwiazdą NBA, ale jest nią za to w chińskiej CBA. W ostatnim meczu Shanghai Sharks zdobył aż 70 punktów, co jednak nie wystarczyło jego drużynie do zwycięstwa. Po dwóch dogrywkach to Sichuan Blue Whales wygrali bowiem 136:129, a w zespole zwycięzców 68 punktów rzucił Marcus Georges-Hunt.
27 / 01 / 2021 12:59
Jeden z pracowników Cavs miał odwagę śmiać się z jego nieudanej akcji, a LBJ to usłyszał… Dziesiąte kolejne zwycięstwo na wyjeździe zaliczyli więc w poniedziałek Los Angeles Lakers, ogrywając 115:108 Cleveland Cavaliers. LeBron James tylko w czwartej kwarcie zdobył aż 21 ze swoich 46 punktów.
26 / 01 / 2021 9:59
Dokładnie dziś mija rok od tragicznego wypadku helikoptera, w którym 26 stycznia 2020 roku życie straciło dziewięć osób, w tym legenda koszykówki Kobe Bryant i jego córka Gianna. Cały świat wspomina dziś tego niezwykłego zawodnika i człowieka.
26 / 01 / 2021 0:13