PRAISE THE WEAR

Marek Piechowicz – kapitan zamyka skład w Dąbrowie

Marek Piechowicz – kapitan zamyka skład w Dąbrowie

Doświadczony skrzydłowy pozostaje w składzie MKS-u. Marek Piechowicz podpisał kontrakt na następny sezon i stał się ostatnim elementem drużyny zbudowanej w Dąbrowie Górniczej.
Marek Piechowicz / fot. Dorota Murska, MKS Dąbrowa Górnicza

PZBUK – zarejestruj się i zgarnij cashback aż 200 złotych! >>

Marek Piechowicz (32 lata, 201 cm) występował w MKS-ie w latach 2009-2011, 2012/13, a także w minionym sezonie 2019/20. Notował w nim średnie statystyki na poziomie 3.4 punktu na mecz, a najlepszy mecz rozegrał przeciwko BM Slam Stali Ostrów Wielkopolski, gdy zdobył 12 punktów (5/5 z gry).

Trener Alessandro Magro pełny optymizmu zwraca uwagę na pozaboiskowe walory zawodnika – Jestem pewien, że Marek będzie miał duży wpływ na cały zespół poza parkietem, ponieważ jest świetną osobą – powiedział Włoch, cytowany przez oficjalną stronę klubu.

Nowym kontraktem Marka Piechowicza, MKS Dąbrowa zamyka skład na sezon 2020/21. Zespół przedstawia się zatem następująco:

PG: Andy Mazurczak, Patryk Wieczorek,
SG: Lee Moore, Mikołaj Ratajczak, Michał Kroczak
SF: Elijah Wilson, Marek Piechowicz
PF: Ivan Karacić, Michał Nowakowski, Konrad Dawdo
C: Sacha Killeya-Jones, Jakub Motylewski,
Trener: Alesandro Magro, Robert Skibniewski, Radosław Soja

RW

Transfery, nazwiska, składy – wszystkie drużyny sezonu 2020/21 w PLK – TUTAJ >>

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami