Martin Schiller – przez Żalgiris Kowno do NBA?

Share on facebook
Share on twitter
W ciągu trzech lat Martin Schiller stał się jedną z ciekawszych postaci na koszykarskim rynku trenerskim. Po sukcesach na zapleczu NBA w lidze G-League, Austriak wraca do Europy - podpisał dwuletni kontrakt z Żalgirisem. Czy Kowno okaże się dla niego ostatnim przystankiem w drodze na ławkę trenerską w NBA?
Martin Schiller / fot. wikimedia commons

PZBUK – kursy i transmisje meczów NBA! >>

Można być pewnym, że praca 38-letniego Martina Schillera będzie obserwowana z dużym zainteresowaniem przez menedżerów klubów zza oceanu. W ostatnich trzech latach wyrobił on sobie bardzo dobrą renomę prowadząc Salt Lake City Stars, filialną drużynę Utah Jazz na zapleczu NBA. W każdym z sezonów Gwiazdy poprawiały swoje wyniki, a przerwany z uwagi na koronawirusa sezon 2019/2020 zakończyły z bilansem 30 zwycięstw i 12 porażek, drugim najlepszym w G League.

Po drodze ekipa ze stanu Utah triumfowała również w G-League Showcase, które w grudniu 2019 roku zostało rozegrane w Las Vegas. Gwiazdy wygrały wszystkie cztery swoje spotkania, a impreza tradycyjnie zwracała dużą uwagę skautów zarówno ligi NBA, jak i klubów europejskich.

Lista z gwarancją zatrudnienia

Wspomniane osiągnięcia dały Schillerowi tytuł trenera roku na zapleczu NBA. Austriak stał się tym samym trzynastym szkoleniowcem z nagrodą im. Dennisa Johnsona, byłego znakomitego koszykarza mistrzowskiej ery Boston Celtics z Larrym Birdem, a następnie trenera w lidze D-League, poprzedniku G-League.

Szybkie spojrzenie na CV poprzednich zwycięzców wykazało jedną cechę wspólną. Wszyscy pracują, albo pracowali w NBA, w roli asystentów czy też głównych szkoleniowców. Są wśród nich m.in. Nick Nurse, obecny szkoleniowiec mistrzów NBA Toronto Raptors, ale także Quin Snyder, który w roli głównego trenera Utah Jazz bardzo pomógł Schillerowi w ciągu ostatnich trzech lat.

Zawsze mogłem liczyć na jego dobre słowo i porady. Było to szczególnie istotne w pierwszym sezonie, gdy nie byliśmy jeszcze dobrym zespołem, a ja miałem mniejsze doświadczenie w pracy ze sztabem trenerskim – wspomina Schiller współpracę ze Snyderem, który w latach 2007-2010 prowadził Austin Toros i mógł liczyć na podobną pomoc ze strony samego Gregga Popovicha.

Dzięki niemu miałem też nieograniczony dostęp do zespołu NBA. Uczestniczyłem w naradach trenerów, czy to przedmeczowych czy w trakcie spotkań, brałem również udział w odprawach w szatni, a także przedsezonowych campach – dodaje Austriak.

Wielkie buty po legendzie

Już trzy lata temu Schiller pokazał, że nie boi się dużych wyzwań, gdy objął rolę pierwszego trenera Salt Lake City Stars, chociaż w klubach austriackich i niemieckich nie miał za sobą doświadczenia w takiej roli. Był jednak ceniony za pracę indywidualną z graczami, a bardzo dobrą opinię wystawił mu Alex Jensen, jeden z asystentów Snydera w ekipie Jazzmanów, który znał Austriaka ze wspólnej pracy w sztabie trenerskim reprezentacji Niemiec.

Lipcowa decyzja o powrocie do Europy jest kolejnym odważnym krokiem tego wciąż młodego szkoleniowca. Przejmując na dwa lata stery w Żalgirisie nie tylko musi on zaspokoić wymagania fanatycznych i fantastycznych kibiców z Kowna, ale też godnie zastąpić Sarunasa Jasikeviuciusa.

Legendarny litewski rozgrywający po czterech latach pracy w roli głównego trenera odszedł bowiem do FC Barcelona, która ponownie szukała szkoleniowca, mogącego zapewnić sukcesy na miarę poczynionych w ostatnich latach inwestycji w gwiazdy europejskich parkietów. Ostatnio nie był w stanie zapewnić tego nawet Svetislav Pesić.

Zespół jak pięść

Z uwagi na panujące upały nie chcemy używać zbyt rażących określeń, ale drużyny G-League często nie imponują bogactwem rozwiązań taktycznych i porządkiem w grze. Na tym tle wyróżniała się drużyna z Salt Lake City, a cechą charakterystyczną ekipy Gwiazd była dobra gra w obronie (109,3 wskaźnik Def Rtg, trzeci najlepszy w lidze) i wolne tempo gry (96.5 posiadań na 48 minut, najmniej w G-League).

Chcemy być mocnym zespołem w defensywie, który po tej stronie parkietu ma jasno określoną filozofię. Nasza obrona musi być mocna jak zaciśnięta pięść. Z kolei w ataku powinniśmy grać szybko piłką i wykorzystywać całą przestrzeń parkietu, by tworzyć możliwie przyjemne dla oka i skuteczne akcje – zapowiedział Schiller w jednej z pierwszych wypowiedzi po ogłoszeniu go trenerem Żalgirisu.

Szefom klubu z Kowna z kolei zaimponowało jego doświadczenie w indywidualnej pracy z graczami, a także dyscyplina i umiejętność wykrzesania maksimum z każdego z graczy.

Austriak podpisał z klubem dwuletni kontrakt, który nieoficjalnie szacuje się na 150 tysięcy euro za sezon. To mniej niż oczekiwali inni kandydaci, z którymi prowadził negocjacje litewski klub, jak np. turecki szkoleniowiec Ertugrul Erdogan, zresztą prywatnie przyjaciel Jasikeviciusa, nieoficjalnie rekomendowany przez 'Sarasa’ na swojego następcę. Jednak nawet takie mocne 'plecy’ innych kandydatów nie zmieniły klubowej decyzji, co tylko pokazuje, że z Schillerem wiąże się duże oczekiwania.

Pokonać koronowirusa

Przed kilkoma dniami pisaliśmy o dużej niepewności związanej z rywalizacją w europejskich pucharach (więcej TUTAJ >>), a w czwartek koronawirus postraszył również na polskich parkietach (TUTAJ>>).

Wypada zatem zakończyć tekst informacją, że jak na razie Żalgiris skutecznie unika ciosów SARS-Cov-2. Sam Schiller zjawił się w Kownie w minionym tygodniu i dzięki dekretowi rządu litewskiego, który uprościł procedury dla sportowców i trenerów, przeszedł skróconą kwarantannę i po negatywnym wyniku testu mógł opuścić hotel i wziąć się do pracy nie tylko przy użyciu Zooma. Udzielił również pierwszego wywiadu oficjalnej stronie klubu (wideo poniżej).

Start nowego sezonu Euroligi zaplanowano na 1. października, a Żalgiris rozpocznie go od wyjazdu do Pireusu. Terminarz nowego sezonu ligi litewskiej wciąż nie został jeszcze opublikowany.

Wojciech Malinowski

NBA

Pięknie jest znów przeżywać wielkie koszykarskie emocje w wypełnionych po brzegi halach. W pojedynku Euroligi Zenit okazał się lepszy od Żalgirisu, ale zwycięzcami okazali się wszyscy uczestnicy imprezy organizowanej przez PolskiKosz.pl. Kowno nie zawodzi!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Był jednym z najlepszych polskich zawodników w tym okienku reprezentacji, pod koszem zachodnich zrobił wiele dobrego. Olek Balcerowski ze swoich występów przeciwko Izraelowi i Niemcom może być zadowolony, a kibice pytają – czemu kadra nie polegała na nim bardziej?
29 / 11 / 2021 12:07
Ważne zwycięstwo zaliczyli we wtorek zawodnicy GKS-u Tychy, którzy na własnym parkiecie wygrali 88:77 z drugą drużyną TBS Śląsk Wrocław. To już ósma wygrana z rzędu tyskiego zespołu, który z bilansem 11-1 jest liderem tabeli 1. ligi.
1 / 12 / 2021 13:09
Ostatnia kolejka Euroligi była jedenastą w trwającym sezonie – oznacza to, że za nami blisko jedna trzecia rundy zasadniczej, można więc powoli pokusić się o pierwsze typowania. Na wyraźnych liderów wyrastają Real Madryt i FC Barcelona, ale za ich plecami tworzy się mała grupa pościgowa. Zawodzą jak na razie obrońcy tytułu – Anadolu Efes Stambuł oraz zawsze groźne i mierzące wysoko CSKA Moskwa.