PRAISE THE WEAR

Martins Laksa – świetny strzelec zostaje w Lublinie

Martins Laksa – świetny strzelec zostaje w Lublinie

Ważny zawodnik zespołu, który odniósł historyczny sukces w ubiegłym sezonie. Łotewski skrzydłowy Martins Laksa podpisał nowy kontrakt ze Startem Lublin i będzie z nim występował w PLK oraz w Lidze Mistrzów.
Martins Laksa / Polski Cukier Toruń

PZBUK – zarejestruj się i zgarnij cashback aż 200 złotych! >>

Martins Laksa (30 lat, 201 cm) w swoim CV ma oba najbardziej znane łotewskie kluby, czyli VEF Ryga i Ventspils. W przeszłości grał także w reprezentacji Łotwy U16, U18 i U20. Dwa sezony spędził w Hiszpanii (Obradoiro), a przed przyjazdem grał w ojczyźnie dla BK Valmeria.

Łotysz w pierwszym sezonie w Lublinie był pewnym elementem pierwszej piątki zespołu Davida Dedka. Spędzał na boisku średnio po ok. 30 minut, notował średnie na poziomie 14.4 punktu oraz 4.5 zbiórki na mecz. Trafiał dobre 40.9% rzutów za 3 punkty.

Jeszcze nieoficjalnie, ale także już wiadomo (informację opublikował jego agent), że nowym zawodnikiem Startu zostanie Armani Moore, silny skrzydłowy, znany kibicom PLK z występów w Stelmecie oraz Arce. To dwaj pierwsi cudzoziemcy w składzie ekipy z Lublina, która – z racji gry w fazie grupowej Ligi Mistrzów – ma w tym sezonie prawo zatrudnić aż 6 obcokrajowców.

RW

Transfery, nazwiska, składy – wszystkie drużyny sezonu 2020/21 w PLK – TUTAJ >>

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami