• Home
  • Europa
  • Martynas Gecevicius jak profesor – najlepszy w Stelmecie

Martynas Gecevicius jak profesor – najlepszy w Stelmecie

Share on facebook
Share on twitter

Grożenie świetnym rzutem z dystansu i doświadczenie z najwyższego europejskiego poziomu – tego właśnie oczekiwano od Litwina w Zielonej Górze. I wszystko to pokazał w minimalnie przegranym 82:84, pierwszym meczu z AS Monaco.

Martynas Gecevicius / fot. Basketball Champions League

Buty, w których wymiana Kyrie Irving – możesz je mieć! >>

Statystyki to nie wszystko, ale w przypadku strzelca one mówią najwięcej. Przeciwko najtrudniejszemu rywalowi w sezonie Martynas Gecevicius zdobył 23 punkty w 29 minut. Trafił bardzo dobre 4/6 z dystansu i był perfekcyjny na linii, nie myląc się przy żadnym z 11 rzutów wolnych. Miał też 3 asysty.

Gdy trzeba było gonić rywala i odrabiać stratę, Litwin pokazał pokazał boiskową mądrość, wymuszając kolejne przewinienia. Właśnie „mądrość”, bo wyglądało to naturalnie i wynikało z czytania postawy obrońcy, nie było oparte o machanie rękami i dziwne gesty. I punkt po punkciku, dystans do Monaco malał.

„Odzyskanie” Geceviciusa to jedna z większych zasług Andreja Urlepa. Słoweński trener zawsze znany był z wyciskania całego potencjału z graczy, którzy – wydawać by się mogło – mają swoje ograniczenia. „Rób te rzeczy na boisku, kóre najlepiej potrafisz”. W przypadku Litwina pomogło odciążenie go od części rozwiązań, rezygnacja choćby z gry na półdystansie, mniej gry z piłką. Pozwolenie, aby zaczekał na pozycji do rzutu na konsekwencje pick’n’rolli, albo precyzyjne odrzucenia po penetracjach, w czym Łukasz Koszarek jest naprawdę dobry.

Tak oto, z zawodnika, który miał być u schyłku kariery, w takim meczu Gecevicius stał się najważniejszym zawodnikiem Stelmetu, grał najdłużej z całego zespołu (ponad 29 minut) i zanotował najwyższy (24) wskaźnik efektywności w drużynie. I nie zanotował ani jednej straty. Oby jak najwięcej takich meczów.

Buty, w których wymiana Kyrie Irving – możesz je mieć! >>