Marvin Bagley – światełko w tunelu dla Kings

Marvin Bagley – światełko w tunelu dla Kings

Share on facebook
Share on twitter

Mija 12 lat od momentu, gdy kibice Sacramento Kings oglądali swój zespół w fazie playoff NBA. I nie zmieni się to raczej jeszcze w tym sezonie, ale jest jakaś nadzieja na przyszłość – nazywa się Marvin Bagley III.

Marvin Bagley / fot. wikimedia commons

Kolekcja Mitchell & Ness – NBA za jakim tęsknisz! >>

Drużyna z Sacramento przegrała we wtorek trzecie spotkanie w tym sezonie i jak na razie fani Kings nie mają gdzie szukać pozytywów. Jeśli już gdzieś jakiś plus wskazać, to jest to gra Marvina Bagleya. Wybrany z 2. numerem tegorocznego naboru skrzydłowy, w przegranym 112-126 starciu z Denver Nuggets zaliczył 20 punktów, 9 zbiórek, 3 asysty i 5 bloków.

Pierwszoroczniak był najlepszym strzelcem swojego zespołu i na starcie sezonu pokazuje, dlaczego Kings zdecydowali się postawić na niego z dwójką draftu. W spotkaniu z Nuggets dopiero drugi raz dostał ponad 30 minut na pokazanie swoich umiejętności i zdaje się, że trener Dave Joerger musi pomyśleć o większej roli dla Bagleya. Być może będzie to nawet rola startera.

Bagley jak na razie wchodzi bowiem do gry z ławki, lecz jak na dłoni widać, że ma potencjał na bycie kimś znacznie więcej. Tym bardziej ze swoim podejściem do gry – 19-latek chce bowiem wykorzystać każdą minutę na parkiecie na stawanie się lepszym. „Muszę dawać z siebie wszystko za każdym razem, niezależnie od tego, jaki jest wynik” – stwierdził po spotkaniu.

Skrzydłowy uważa bowiem, że jakiekolwiek oszczędzanie się byłoby „oszukiwaniem samego siebie”. Głównie dlatego młody skrzydłowy swoje błędy stara się nadrabiać właśnie zaangażowaniem i energią. Takie podejście imponuje trenerowi. „To utalentowany chłopak. Wykorzystuje każdą minutę na parkiecie i to mi się podoba” – mówi Joerger.

Zdaje się więc, że jest nadzieja dla fanów Kings, którzy muszą przygotować się na wiele takich meczów jak we wtorek, kiedy ich zespół zostaje zdominowany przez rywala. Według ekspertów, to właśnie drużyna z Kalifornii ma być w tym sezonie jedną z najsłabszych w całej lidze. Najgorsze jest jednak to, że na dodatek wybór Kings w przyszłorocznym drafcie może trafić do Bostonu lub Filadelfii.

Sacramento pozostaje więc ekscytować się tym, co jest w składzie i stawiać na młodych, jak rozgrywający De’Aron Fox czy Bagley właśnie. Ten drugi już w trakcie jedynego sezonu w NCAA w barwach Duke udowodnił, że ma talent, notując średnio 21 punktów i 11.1 zbiórek w 33 spotkaniach. Fani Kings mogą mieć tylko nadzieję, że już niedługo 19-latek takie cyferki osiągnie w NBA.

Tomek Kordylewski

Kolekcja Mitchell & Ness – NBA za jakim tęsknisz! >>




POLECANE

tagi

NBA

Reprezentant Polski w koszykówce 3×3 oraz legenda Polpharmy Starogard Gdański – gościem Kamila Chanasa jest „Money in the Bank” Michael Hicks! Mieszkający w naszym kraju Amerykanin opowiada o swojej karierze i planach na przyszłość. Świetne show!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Aż ciężko uwierzyć, że w Minnesocie do dziś nie uhonorowano Kevina Garnetta. Swojej koszulki pod dachem hali Orlando Magic wciąż nie może oglądać Shaquille O’Neal. Nikt też nie docenił w ten sposób kariery Gary’ego Paytona.
19 / 02 / 2020 10:27
Wolf Blitzer, jeden z najsłynniejszych amerykańskich dziennikarzy, przerwał swój program w stacji CNN, aby poinformować o końcu kariery Marcina Gortata. Autor – na co dzień kibic Washington Wizards – polskiemu zawodnikami za osiągnięcia na parkiecie oraz to, co robi poza boiskiem, m.in. dla polskiej społeczności.
18 / 02 / 2020 10:21
Wszyscy widzą, że Los Angeles Clippers traktują sezon regularny nieco po macoszemu. Od czasu do czasu zdarzają się im grubsze wpadki, a zwłaszcza obrona nie funkcjonuje aż tak dobrze, jak to się wydawało przed sezonem. Czy takie problemy mogą zaszkodzić drużynie z LA również w playoff?
17 / 02 / 2020 18:50