Mason Plumlee – sezon na triple double

Share on facebook
Share on twitter

Mason Plumlee jeszcze nigdy nie zaliczył w meczu triple double. Teraz możecie się zdziwić – ważniejsza rola i nowe zagrywki Portland Trail Blazers mają mu to zdecydowanie ułatwić.

lillard-plumlee
fot. wikimedia commons

Znasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >>

Środowy mecz przedsezonowy z Utah Jazz środkowy drużyny z Oregonu zakończył z dorobkiem 8 punktów, 10 zbiórek i 7 asyst. I choć do triple double jeszcze dość daleko, to do pomeczowych wypowiedzi zawodników Blazers przebiło się przekonanie, że nadchodząca kampania będzie pod tym względem dla Plumleego przełomowa.

– Sporo naszych nowych zagrywek polega na tym, że przy wprawianiu piłki w ruch często oddajemy ją w jego ręce, aby to on rozegrał – mówił po meczu Damian Lillard. – To coś w stylu tego, co z Draymondem Greenem robią Golden State Warriors. Zalicza mnóstwo asyst przez to, że dostaje piłkę w środku obrony i podejmuje decyzje. „Mase” jest w tym naprawdę dobry, więc widzę go notującego kilka triple double w tym sezonie.

Terry Stotts otwarcie mówi o tym, że chce zwiększyć rolę 26-latka względem tego, co robił dla drużyny w poprzedniej kampanii. Prócz rozegrania z okolic high post ma również m.in. grozić rzutem z półdystansu. W meczu z Jazz dwa takie rzuty trafił i trenerowi bardzo się to podobało.

W rozgrywkach 2015/16 Mason Plumlee wszystkie 82 mecze rundy zasadniczej rozpoczął w pierwszej piątce, ale na parkiecie spędzał średnio zaledwie 25 minut, notując 9,1 pkt. i 7,7 zb. W przeliczeniu na 36 minut było to już jednak 12,9 pkt., 10,8 zb. i 3,9 as. W sumie 15 razy zanotował double double.

Najbliżej dwucyfrowej zdobyczy w trzech kategoriach statystycznych był w styczniowym meczu z Wizards, kiedy uzbierał 10 pkt., 11 zb. i 7 as. Do progu 10 asyst dobić udało mu się tylko raz – w meczu fazy play-off przeciwko Los Angeles Clippers.
Co ciekawe, to większe zaangażowanie Plumleego w ataku widać już w preseason. W sześciu sparingach biegał po boisku średnio tylko 19,6 minuty, ale zdążył w tym czasie rozdać aż 22 asysty (3,7 na mecz).

– Bardzo chciałbym notować triple double, bo to po prostu oznacza, że jesteś kompletnym graczem, angażujesz wszystkich w grę – mówił po starciu z Jazzmanami center drużyny z Portland. – To głównie zasługa tego, że koledzy trafiają rzuty. Cztery z pięciu asyst, które miałem w pierwszej połowie, wzięły się z ich celnych trójek.

https://www.youtube.com/watch?v=_Rac4G_vmRg

Kampania 2016/17 będzie dla Plumleego sezonem kontraktowym. Blazers za rok będą mogli złożyć mu ofertę kwalifikacyjną wartą około 3,4 miliona dolarów. Zważywszy na dostępne na rynku pieniądze, koszykarz z pewnością opcję tę odrzuci, a co się z tym wiąże, stanie się zastrzeżonym wolnym agentem.

Na rozgrywki 2017/18 w dziewięciu gwarantowanych kontraktach Blazers mają już ulokowane ponad 123 mln dol. Podwyżka zależeć będzie oczywiście od wyników w najbliższym roku, ale nie ulega wątpliwości, że Paul Allen znów będzie musiał sięgnąć głęboko do kieszeni. Minione wakacje pokazały jednak, że właściciel klubu ze stanu Oregon znów nie ma przed tym większych oporów.

Mateusz Orlicki

Znasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >>