PRAISE THE WEAR

Mateusz Bartosz – King wybiera sprawdzone karty

Mateusz Bartosz – King wybiera sprawdzone karty

Doświadczony podkoszowy, Mateusz Bartosz, przedłużył umowę z Kingiem. Będzie to dla niego już czwarty sezon w zespole ze Szczecina. W poprzednim sezonie notował średnio 4,6 punktu i 4,8 zbiórki.
Mateusz Bartosz / fot. Krzysztof Cichomski, King Szczecin

Kompleksowa oferta medyczna we Wrocławiu– poznaj SportsMedic >>

Mateusz Bartosz (33 lat, 205 cm) od 3 lat reprezentuje barwy klubu ze Szczecina. Wcześniej był zawodnikiem takich klubów jak Polfarmex Kutno, Anwil Włocławek, Basket Poznań czy AZS Koszalin. 

W Kingu Bartosz jednak już dość mocno się zadomowił. Klub we wtorek ogłosił podpisanie przedłużenia kontraktu z tym bardzo już doświadczonym podkoszowym. To już trzeci zawodnik, który w ostatnim czasie zdecydował się na przedłużenie współpracy z zespołem ze Szczecina. W ostatnich dniach informowano o kontraktach Clevelanda Melvina (więcej TUTAJ>>) i Dominika Wilczka (TUTAJ>>)

Bartosz w poprzednich rozgrywkach PLK notował średnio 4,6 punktu i 4,8 zbiórki. Z każdym kolejnym rokiem jego rola w zespole topniała – średnia minut z 18 w sezonie 2017/18 spadła do niespełna 14. Cały czas jednak Mateusz był ostoją na deskach, a w poprzednim sezonie dołożył także pewną trójkę (44%), która we wcześniejszych latach czasem kulała.

Podpisanie kontraktu z Bartoszem to kolejny krok w kierunku stabilizacji składu. King ma już w tej chwili czterech Polaków, którzy mogą grać w regularnej rotacji – oprócz Bartosza, Dominiki Wilczek, Paweł Kikowski i Jakub Kobel. Do skompletowania składu szczecinianom potrzeba jeszcze przynajmniej 4 (najlepiej 5 do pełnej dziesiątki) zawodników (w tym jednego Polaka).  

GS

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

Los Angeles Lakers pokonali na wyjeździe New Orleans Pelicans 110:106. Tym sposobem “Jeziorowcy” zapewnili sobie awans do play-offów, a w pierwszej rundzie zmierzą się z Denver Nuggets. Z kolei Pelicans zagrają o ósme miejsce na zachodzie z Sacramento Kings, którzy rozbili Golden State Warriors aż 118:94. Dla “Wojowników” porażka oznacza koniec sezonu.
17 / 04 / 2024 6:38
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami