Mateusz Jarmakowicz zaczyna straszyć!

Share on facebook
Share on twitter

Legia wygrywa mecz za meczem, a jej nowy środkowy po zejściu o poziom w dół do I ligi, prezentuje się coraz lepiej. W trzech styczniowych spotkaniach 28-letni zawodnik ma średnio 15,0 punktu.

(fot. Legiakosz.com)
(fot. Legiakosz.com)

PLK, Euroliga, NBA – typuj wyniki i zgarniaj kasę >> 

W sobotę Legia wygrała dziewiąty mecz z rzędu – 90:70 na wyjeździe z Polonią Leszno – i o kryzysie z początku sezonu już nikt nie pamięta – warszawianie z bilansem 14-4 są na drugiej pozycji i gonią Sokoła Łańcut.

Najlepszym strzelcem Legii w Lesznie był Tomasz Andrzejewski, który zdobył 18 punktów. Ale na początku meczu dobrze w ataku grał Mateusz Jarmakowicz – w całym spotkaniu środkowy Legii rzucił 15 punktów, miał 5 zbiórek i 3 bloki.

I widać już, że ten transfer wyszedł legionistom na dobre – Piotr Bakun szukał mocnego środkowego, który da punkty spod kosza i mierzący 208 cm wzrostu zawodnik na razie z tego zadania wywiązuje się dobrze.

W dziewięciu meczach, w których zagrał, Jarmakowicz zdobywał średnio po 11,4 punktu (53 proc. skuteczności z gry) i miał po 3,7 zbiórki, grając po 20 minut w meczu. Pod koszami nie dominuje, ale najwyraźniej znalazł miejsce, w którym może pokazywać solidność.

Szczególnie nieźle „Jarmak” prezentuje się w styczniu – w trzech meczach rzucał po 15,0 punktu (15/25 z gry), zaliczył po 2,3 bloku. Można powiedzieć, że swoją obecnością zaczyna straszyć rywali coraz bardziej i po nieudanym początku sezonu w Słupsku, gdzie był zupełnie nieprzydatny, teraz naprawdę może pomóc Legii w walce o PLK.

Czekamy na mecze z czołówką.

PLK, Euroliga, NBA – typuj wyniki i zgarniaj kasę >> 

ŁC