Mateusz Ponitka na poziomie – Pinar Karsiyaka gra dalej!

Share on facebook
Share on twitter

Reprezentant Polski zdobył 18 punktów, a zespół z Izmiru wygrał 96:85 rewanżowy mecz 1/8 finału Ligi Mistrzów w Stambule z Besiktasem. Awansował do ćwierćfinału, podobnie jak Banvit Bandirma z Damianem Kuligiem.

(fot. facebook.com/kskbasketbol)

PLK, NBA – typuj wyniki i zgarniaj kasę >>

Ale to był powrót Pinaru Karsiyaka! Drużyna Mateusza Ponitki w pierwszym meczu wygrała u siebie 75:70, ale w rewanżu przegrywała na początku drugiej połowy już 18 punktami. A mimo to zdołała nie tylko wrócić do walki o triumf w dwumeczu, ale środowe spotkanie wygrać. Także dzięki bardzo dobrej grze Polaka.

Spotkanie było emocjonujące, a w pierwszej kwarcie, przy stanie 18:20, zostało nawet przerwane na kilka minut, bo policja musiała wyprowadzić z trybun awanturujących się fanów. Po tej nieplanowanej przerwie Besiktas zaczął grać lepiej i zbudował przewagę – dużą, wręcz wielką, bo chwilę po przerwie było aż 58:40 dla gospodarzy.

Ale goście – za sprawą Mike’a Greena, DaJuana Summersa i Ponitki – zaczęli odrabiać straty. A jak się rozpędzili, to gospodarzy przegonili – trzecią kwartę Pinar Karisyaka wygrał aż 38:23, po 30 minutach prowadził punktem.

I w czwartej kwarcie goście kontrolowali już wynik. Bardzo dobrze bronili, wykorzystywali rzuty wolne i słabszy powrót do obrony koszykarzy Besiktasu. Ostatecznie Pinar wygrał 96:85.

Ponitka grał przez 34 minuty – zdobył 18 punktów, zaliczył 6 zbiórek i 2 asysty. Trafił 4 z 9 rzutów z gry, w tym miał 3/3 za trzy, był też skuteczny na linii rzutów wolnych – 7/8. Najwięcej punktów dla Pinaru zdobyli wspomniani Green (22) oraz Summers (21).

W ćwierćfinale zespół z Izmiru ma szansę wylosować Banvit Bandirmę z Damianem Kuligiem w składzie – prowadzeni przez Saso Filipovskiego zdobywcy Pucharu Turcji wyeliminowali w dwumeczów Niemców z Oldenburga.

ŁC

PLK, NBA – typuj wyniki i zgarniaj kasę >>

POLECANE

Kilka efektownych momentów nie powinno przysłonić faktu, że Kristaps Porzingis początki w Dallas Mavericks ma trudne. Otrzepanie rdzy po kontuzji i oswojenie się z nowym systemem wymaga czasu, ale nie wszystkie problemy da się sprowadzić właśnie do tych dwóch czynników.

tagi