PRAISE THE WEAR

Mateusz Ponitka w formie – Zenit ograł Żalgiris

Mateusz Ponitka w formie – Zenit ograł Żalgiris

Po kontuzji nie ma już śladu! Mateusz Ponitka rozegrał dobre spotkanie w Eurolidze przeciwko Żalgirisowi Kowno – 8 punktów i 4 zbiórki, a jego Zenit Sankt Petersburg niespodziewanie wygrał po dogrywce 76:75.
Mateusz Ponitka / fot. Euroleague

Nowa oferta powitalna PZBUK – darmowy zakład 50 zł.! >>

Żalgiris przed tym spotkaniem wygrał 6 z 7 spotkań i dołączył się do walki o playoffy w Eurolidze. Wysokie aspiracje zespołu z Kowna pokazała pierwsze kwarta meczu z Zenitem, która była wręcz pokazem siły Żalgirisu – 27:12 dla Litwinów.

Zenit jednak się nie poddał i krok po kroku wrócił do gry. Bardzo dobre zawody rozgrywał Andrew Albicy – francuski rozgrywający uzbierał w całym spotkaniu 19 punktów, 5 zbiórek i 4 asysty, to on trafiał ważne trójki w decydujących momentach. Sporym wsparciem był także powracający po kontuzji Mateusz Ponitka.

Polak spędził na parkiecie 23 minuty i w tym czasie zdobył 8 punktów i zebrał 4 piłki. Ponitka ostatnie tygodnie spędził na rehabilitacji związanej z kontuzją stawu skokowego, ale po jego dobrych, firmowych wbiciach na kosz nie było widać śladu problemów. Do gry wrócił kilka dni wcześniej – wybiegł na parkiet w przegranym meczu z CSKA Moskwa (1 punkt). Także u nowego trenera – Xaviego Pascuala – nasz zawodnik zaczyna mecze w pierwszej piątce.

Ponitka w tym sezonie Euroligi notuje średnio 9,1 punktu (56,6% z gry) i z takim wynikiem jest czwartym strzelcem zespołu. Zenit szczęśliwie uratował się w końcówce, ale obecnie wciąż ma najgorszy bilans w Eurolidze – 8-20. Do zakończenia rozgrywek zespół z Sankt Petersburga rozegra jeszcze 6 spotkań (m.in. z Realem Madryt czy Anadolu Stambuł).

RW

.

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami