PRAISE THE WEAR

Mateusz Szlachetka zmienia barwy!

Mateusz Szlachetka zmienia barwy!

Jak widać, Krzysztof Szablowski chce wykorzystać potencjał utalentowanych Polaków. Zakontraktowanie Mateusza Szlachetki to znaczące rozbudowanie krajowej rotacji.

fot. Andrzej Romański / plk.pl

Mówiło się, że 24-latek może trafić do Gdyni. Tak się nie stanie, a przynajmniej nie w najbliższej przyszłości. Mateusz Szlachetka właśnie podpisał kontrakt z beniaminkiem Orlen Basket Ligi – Dzikami Warszawa. Z mniej formalnych źródeł słyszymy, że o wyborze zadecydowały również sprawy pozasportowe.

Mateusza Szlachetkę na parkietach ekstraklasowych oglądamy już od kilku lat. Zbliżający się sezon będzie dla niego szóstym na najwyższym poziomie rozgrywkowym. Ostatnio zasłynął również w koszykówce 3×3, bo właśnie w tej dyscyplinie zdobył (drużynowo) mistrzostwo świata do lat 23. Mimo tego nie zapomniał o standardowej odmianie basketu. Ostatni sezon ponownie spędził w barwach GTK Gliwice. Wystąpił w 30 ligowych spotkaniach, zdobywając w każdym średnio 9 punktów. Właśnie w Gliwicach ponownie wzrosła mu skuteczność zza łuku, ale i z linii rzutów wolnych.

W Warszawie dołączy do wcześniej zakontraktowanych zawodników. Są nimi: Grzegorz Grochowski, Michał Aleksandrowicz, Mateusz Bartosz, Alan Czujkowski oraz podpisany niedawno Jarosław Mokros. W rotacji Krysztofa Szablowskiego pojawił się także nowy obcokrajowiec – Dominic Green, mistrz Austrii.

George Clooney

Piotr Janczarczyk

obserwuj na twitterze

Autor wpisu:

George Clooney

Piotr Janczarczyk

obserwuj na twitterze

POLECANE

tagi

Aktualności

Los Angeles Lakers pokonali na wyjeździe New Orleans Pelicans 110:106. Tym sposobem “Jeziorowcy” zapewnili sobie awans do play-offów, a w pierwszej rundzie zmierzą się z Denver Nuggets. Z kolei Pelicans zagrają o ósme miejsce na zachodzie z Sacramento Kings, którzy rozbili Golden State Warriors aż 118:94. Dla “Wojowników” porażka oznacza koniec sezonu.
17 / 04 / 2024 6:38
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami