PRAISE THE WEAR

McKenzie Moore powrócił – gotowy do gry w Anwilu

McKenzie Moore powrócił – gotowy do gry w Anwilu

Początek sezonu spędził na rehabilitacji stawu skokowego, a w ostatnich tygodniach przebywał w Grecji. McKenzie Moore jest już jednak w Polsce i ma wrócić do treningów z zespołem z Włocławka.
McKenzie Moore / fot. A. Romański, plk.pl

Zarejestruj się w Premium – czytaj teksty i graj w Fantasy Ligę! >>

Miał być liderem zespołu, głównym kreatorem odpowiedzialnym za atak zespołu – wiele obiecywano sobie po McKenzie Moore’rze, który ma za sobą dobre granie w takich ligach jak grecka i turecka. Amerykanin to także gracz z wysokiej półki finansowej, a to tez o czymś przecież świadczy.

Moore jednak Anwilowi za bardzo na początku sezonu nie pomógł. Wystąpił co prawda podczas meczu o Superpuchar, ale jego zaległości w przygotowaniu do gry były zbyt duże, by Amerykanin na parkiecie robił jakąś różnicę. Dodatkowo narzekał na staw skokowy, przez co trenował indywidualnie.

Ostatnie tygodnie McKenzie spędził za to w Grecji – u swojego sprawdzonego fizjoterapeuty, który pomagał mu dojść do pełni sprawności.

Jak informuje Anwil, Amerykanin jest już z powrotem w Polsce i ma za kilka dni dołączyć do zespołu, a już zaraz wznowi treningi. Szerzej o sytuacji Moore’a wypowiadał się w wywiadzie dla naszego portalu prezes klubu, Arkadiusz Lewandowski (więcej TUTAJ>>).

Oczekiwania wobec Moore znacząco spadły, a rozczarowanie jego przygotowaniem do sezonu wśród kibiców jest naprawdę duże. Amerykanin to nadal jednak gracz z ogromnym potencjałem i razem z Ivanem Almeidą może stworzyć jeden z najlepszych, jak nie najlepszy (a już na pewno najwszechstronniejszy) obwodowy duet w lidze.

RW

Zarejestruj się w Premium – czytaj teksty i graj w Fantasy Ligę! >>

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami