PRAISE THE WEAR

ME 3×3: Polska ogrywa Estonię (WIDEO)

ME 3×3: Polska ogrywa Estonię (WIDEO)

Miały być dwa mecze, ostatecznie rozegrano tylko jeden, ale reprezentacja Polski i tak ma powody do zadowolenia. W piątek Polacy wygrali bowiem, po ciężkim boju, 20:18 z Estonią na start mistrzostw Europy w Paryżu.
Paweł Pawłowski / fot. FIBA

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

To był bardzo zacięty pojedynek, który jednak ostatecznie padł łupem Polaków. W zasadzie przez większość spotkania trwała walka punkt za punkty, a dopiero w samej końcówce polskiej kadrze udało się odskoczyć. Kluczową rolę odegrał Paweł Pawłowski, zdobywając pod koniec meczu ważne punkty, w tym także te, które przesądziły o zwycięstwie Polski. 

Nieźle wypadł także debiutant Łukasz Diduszko, który zdobył sześć punktów i miał trzy zbiórki. Po siedem oczek dołożyli Pawłowski oraz Przemysław Zamojski (dwa ważne trafienia z dystansu), a bez punktów spotkanie zakończył Szymon Rduch. Jak mówił po meczu, było to trudne spotkanie ze względu na nieznajomość rywala oraz późną godzinę rozpoczęcia meczu (dopiero o godz. 22.30). 

Polacy w piątek mieli też zmierzyć się ze Słowenią, ale spotkanie to zostało przełożone na sobotę na godz. 17.00 – nieoficjalnie z powodu problemów rywala z testami covid-owymi. Kilkadziesiąt minut wcześniej odbędzie się z kolei starcie między Słowenią a Estonią, więc może się okazać, że Polacy do swojego meczu przystąpią już z awansem. W ćwierćfinałach na zespoły z polskiej grupy czekają już Rosja i Holandia.

TK

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami